|
|
scuner
Offline
|
 |
« Odpowiedz #61 : Marzec 09, 2010, 16:55:42 » |
|
czas odgrzebać stary temat  )) teraz, Kochani moja kolej: w sobotę odpalam na Hardangerviddę i może mi się bardziej poszczęści. Zakładam przebycie Płaskowyżu samotnie z południowego wschodu na północny zachód (a co!). tu więcej szczegółów: http://www.andrzej.czaplinski.pl/hardangervidda/temp.htmlpozdr. s.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
atanor
Online
Omnia mea mecum porto
|
 |
« Odpowiedz #62 : Marzec 09, 2010, 17:06:16 » |
|
oo jak miło. jestem ciekaw jaka jest sumaryczna waga tego sprzętu bez pulek? 20 kg? kiedy planujesz wrócić do Polski?
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
scuner
Offline
|
 |
« Odpowiedz #63 : Marzec 09, 2010, 20:18:35 » |
|
a no miło  jeszcze nie mam ostatecznej wagi, ale całość sprzętu z pulkami i nartami będzie ważyła między 35 a 40 kg (no czyli sam bagaż pewnie jakieś 30, bo sanie to 5kg, narty i buty ciut mniej); a powrót gdzieś tak koło 23.03, no ale to zależeć będzie od tego, czy góry puszczą czy nie 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
scuner
Offline
|
 |
« Odpowiedz #64 : Marzec 25, 2010, 14:51:02 » |
|
słów kilka o wyjeździe: jak planowałem udało mi się zrobić całą Hardangerviddę po przekątnej. Wszystko zajęło mi 5 dni czyli 120 km. Pogoda akceptowalna: temperatury znośne, choć pod koniec za ciepło (blisko zera), więc zaczęły sie problemy z wilgocią, silny wiatr, czasem zamieć czy mgła. Droga dość zróżnicowana. Na początku trochę podejść i zjadów dość upierdliwych z pulkami, potem więcej płaskiego gdzie sprzęt śmigał aż miło. Jako że sezon wiosenny już blisko, można było spotkać już trochę ludzi - zwłaszca blisko baz turystycznych, czyli na początku i na końcu drogi. No teraz zdjęć kilka:  punkt startu    namiot kiepski, ale jakoś się obronił  i tak to się szło...  mało co widać, ale to stado dzikich reniferów  takie tam mroźne klimaty
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
góral świętokrzyski
Online
www.korbol.prv.pl
|
 |
« Odpowiedz #65 : Marzec 25, 2010, 15:27:34 » |
|
zajebioza!! gratuluje!! pogoda w pyte
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
ina
Offline
Śniegu Fanka.
|
 |
« Odpowiedz #67 : Marzec 25, 2010, 15:49:31 » |
|
Wooooooooooooow!!!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
Mam małe cycki, ale duże jaja.
Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.
|
|
|
BroJarek
Online
chłoporobotnik
|
 |
« Odpowiedz #68 : Marzec 25, 2010, 16:01:38 » |
|
scuner, a ile ważył cały ekwipunek? może skrobniesz słówko o tym co zabrałeś? A transport tego całego ustrojstwa samolotem jako bagaż niestandardowy za dodatkową opłatą? Ogólnie wrazenie kosmiczne! Te renifery szczególnie mnie rozwaliły 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
scuner
Offline
|
 |
« Odpowiedz #69 : Marzec 25, 2010, 16:15:08 » |
|
CAŁOŚĆ sprzętu to jakieś 37 kg (ale włącznie z nartami), więc przypuszczam, że same sanie ważyły jakieś 35kg. Ze względu na ilość (a zwł. objętość) sprzętu pojechałem autem. W sumie długo wahałem się czy auto czy samolot, bo oba rozwiązania miały spore minusy, zwłaszcza gdy się jedzie samemu. Mnie renifery też rozwaliły. Zwłaszcza, że akurat trafiły się podczas b.mglistej pogody. Ide ci ja przez tą wszechograniającą biel, i tylko po drodze odruchowo rejestruję wszystko co choć trochę się z tej bieli wyróżnia: skały, kamienie, skały... Eee, ale czemu się ruszają??? Szkoda tylko że daleko. Listę sprzętu, uwagi powyjazdowe, relację i więcej zdjęć znajdziesz na www 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
semow
Online
kanapowy łojant
|
 |
« Odpowiedz #70 : Marzec 25, 2010, 16:21:09 » |
|
Gratulacje!
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
Wolf
Offline
|
 |
« Odpowiedz #71 : Marzec 25, 2010, 16:45:29 » |
|
Fajnie  to zapodaj te www 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
"Co to jest droga najlepiej dowiedziec sie nogami" "- Wodzu jesteśmy otoczeni! - To świetnie, możemy atakować we wszystkich kierunkach!" 
|
|
|
|
|
góral świętokrzyski
Online
www.korbol.prv.pl
|
 |
« Odpowiedz #73 : Marzec 25, 2010, 19:39:52 » |
|
powiedz jak wróciłeś z Ustaoset do miejsca startu po auto?? jak oglądam foty to, az mnie rwie na hardagervidde  mam nadzieje , że uda mi sie tam wybrac w przyszym roku z kitem
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
scuner
Offline
|
 |
« Odpowiedz #74 : Marzec 25, 2010, 21:08:46 » |
|
No więc z tym powrotem to był mrok. Na sieci znalazłem informację, że jest autobus Ustaoset - Odda, oraz Odda - Haukelister. Na miejscu dopiero wyszło, że to pierwsze połączenie działa, ale tylko latem :] Tak więc droga powrotna zajęła mi 18h: pociągiem do Voss, potem kiblowanie w Voss, bo NIKT nie potrafił powiedzeć, jak się stamtąd dostać do Odda. Następnie autobus Voss - Bruravik, prom Bruravik - Brimnes, autobus Brimnes - Odda. Kiblowanie po nocy w Odda i autobus w środku nocy Odda - Haukelister. Jakiś pieprzony mrok. Nikt nic nie wie, nie ma rozkładów jazdy, nie ma połączeń.
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
góral świętokrzyski
Online
www.korbol.prv.pl
|
 |
« Odpowiedz #75 : Marzec 25, 2010, 22:13:57 » |
|
hmm ano właśnie też to analizowaliśmy i przejesrane
auto chyba najlepiej porzucić w Dramen i stamtąd awtobusem do Rjukan a po trawersie pociągiem do Dramen
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|
|
Gargamel
Offline
Prawda to Metal
|
 |
« Odpowiedz #78 : Marzec 26, 2010, 08:41:33 » |
|
Starry... miazga, samemu bym sie nie wypuścił  Tak patrze na cały ten temat i mi stary kawał przychodzi do głowy "... a gdyby tak pierdolnąć tym wszystkim i pojechać w bieszczady..." 
|
|
|
|
|
Zapisane
|
|
|
|
|
|
|