Autor Wątek: [Trasy trennigowe] Lisu&chróściel próbują przygotować się do Rzeźnika 2011  (Przeczytany 14165 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

misio


Zwiększyłem i cholera dalej gorzej :/.
Tzn. wiadomo, że jak w terenie pagórzystym biegam i są ciągłe podbiegi i zbiegi, to jest też trudno, ale zupełnie inaczej pracują mi płuca i mięśnie: nie ma takiego zmęczenia. Po 10 km na płaskim wpadam po prostu zajebany do domu, a w połowie trasy mam po prostu dość. Także ni chu chu nie wiem o co biega.


Offline szy



  • Pomógł: 28
  • :]

Może to z nudy tak? :)

Szy.

Nasz rowerowy outdoor: Islandia, Dolna Saksonia i Rumunia

Offline lisu



  • Pomógł: 35
  • tata Lucyferka

    • lite-hiking
U mnie, tak jak wcześniej pisałem to są objawy przemęczenia, robię sobie wtedy dzień odpoczynku, zmieniam trasę i zazwyczaj wszystko wraca do normy.
"If you can't run, then walk. And if you can't walk, then crawl. Do what you have to do. Just keep moving forward and never, ever give up."

misio


Może to z nudy tak? :)

Szy.

Też mi się tak wydaje ;D.


U mnie, tak jak wcześniej pisałem to są objawy przemęczenia, robię sobie wtedy dzień odpoczynku, zmieniam trasę i zazwyczaj wszystko wraca do normy.


No, właśnie nie ma szans, że to jest przetrenowanie.

Offline madmun



  • Pomógł: 143

zn. wiadomo, że jak w terenie pagórzystym biegam i są ciągłe podbiegi i zbiegi, to jest też trudno, ale zupełnie inaczej pracują mi płuca i mięśnie: nie ma takiego zmęczenia. Po 10 km na płaskim wpadam po prostu zajebany do domu, a w połowie trasy mam po prostu dość. Także ni chu chu nie wiem o co biega

Ja jestem leszcz jesli chodzi o bieganie, ale co u mnie wychodzi.
Jak truchtam sobie gora-plasko-dol-gora-dol itd. to moge tak pod 10km i jest ok.
Ale jak ide sobie pogejowowac po plaskim to po 5km nie ma mnie ..

I u mnie to napewno nie przetrenowanie ;D ;D ;D
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline krzywy



  • Pomógł: 1

Madmun, kochanie ... szukam pary na Rzeźnika ... chętnie bym Cię widział ... pomyśl.

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Krzywy kolego mój drogi, za cholerę nie zdążę się przygotować... :/ myślałem o tym, ale mogę grzać tylko tyły lub nosić Ci wodę
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline atanor

może z bieganiem nie mam dużo wspólnego, ale problem jest podobny jak w górach.
przy wędrówce po płaskim terenie, na obciążone są cały czas te same partie mięśni, do usran....o końca trasy powtarzają te same sekwencje, natomiast przy terenie lekko pagórkowatym co rusz ten układ się zmienia przy wejściu-zejściu i nasze mięśnie mają tą chwile na "odetchnięcie". tyle, Afryki nie odkryłem ;D

misio


Ale u mnie problem jest nie z mięśniami bezpośrednio, tylko raczej z płucami i z zmęczeniem z nimi związanym tj. np mam płytszy oddech, szybciej osiągam tętno maksymalne i takie tam pierdoły ;D..

Offline lisu



  • Pomógł: 35
  • tata Lucyferka

    • lite-hiking
... a Ty biegasz z czujnikiem ???
"If you can't run, then walk. And if you can't walk, then crawl. Do what you have to do. Just keep moving forward and never, ever give up."

Offline atanor

no, a takie pojedyncze mięśnie w skutek przeciążenia (niedotlenienie, niedożywienie?) nie mogą powodować reakcji całego organizmu?

Offline krzywy



  • Pomógł: 1

Krzywy kolego mój drogi, za cholerę nie zdążę się przygotować... :/ myślałem o tym, ale mogę grzać tylko tyły lub nosić Ci wodę

Madmun, kto powiedzial, ze musimy przebiec calosc, przygoda sie liczy, i ukonczenie ... większość możemy 'pieszką' tak, żeby sie w limicie czasu zmieścić. :) pomyśl. Wziąłbym udział z chęcią ale niestety regulamin nie dopuszcza 'singli'.

misio


no, a takie pojedyncze mięśnie w skutek przeciążenia (niedotlenienie, niedożywienie?) nie mogą powodować reakcji całego organizmu?

Mogą, ale to nie ten przypadek jednak mi się wydaje ;).

Offline JaDe



  • Pomógł: 14

    • EJD
Odp: [Trasy trennigowe] Lisu&chróściel próbują przygotować się do Rzeźnika 2011
« Odpowiedź #63 dnia: Kwiecień 02, 2011, 16:58:27 »
Nie, nie. Zawsze mi się tam źle biega.
Po płaskim zapodaję sobie dwa razy w tygodniu, a po lesie trzy i mając tę samą odległość, to w tym pierwszym terenie jest masakra, a po pagórkach jest gitara!

misio widocznie jesteś stworzony do biegania po górach :D Nie marnuj talentu na płaskie odcinki :D
A tak na serio to chyba jednak zmęczenie cię dopadło. Odpocznij sobie  z tydzień od biegania i zobacz czy się coś zmieniło.

misio


Odp: [Trasy trennigowe] Lisu&chróściel próbują przygotować się do Rzeźnika 2011
« Odpowiedź #64 dnia: Kwiecień 02, 2011, 17:04:23 »
Taaa, na pewno ;D ;D ;D.

Nie, ale to nie to z tym płaskim!
Zawsze, oznacza u mnie od 25 lat!
Dość dobrze znam swój organizm i na 100% nie jest to przemęczenie!


misio


Odp: [Trasy trennigowe] Lisu&chróściel próbują przygotować się do Rzeźnika 2011
« Odpowiedź #65 dnia: Kwiecień 06, 2011, 17:50:35 »
Po szwabsku to jest, ale całkiem realne i całkiem rozsądne plany treningowe w zależności od długości trasy i czasu, w którym chce się ją pokonać [tutaj wrzucam 100-tkę]:

http://www.ultra-marathon.org/de/service/trainingsplaene/100-km/102352-trainingsplan-fuer-100-km-inunter-12-stunden-712-minkm.html

Offline Jagienka



  • Pomógł: 10

Odp: [Trasy trennigowe] Lisu&chróściel próbują przygotować się do Rzeźnika 2011
« Odpowiedź #66 dnia: Kwiecień 25, 2011, 21:23:07 »
Kjurwa, ten tydzień, to ja mam za sobą jakieś 100 km...
Ale autem do pracy, bo przebiegłem może z 6 łącznie ;D.
Przesilenie mnie dobija i ni uja nie jestem w stanie obudzić się rano na trening!

mjót na moje serce... trzeba robić jednak przerwy między jednym cyklem a kolejnym, trzeba zwolnić wiosną, a jak chce się spać, to to jest ważniejsze od treningu, oczywiście bez przesady

Tomku, ja-a, co nawet roku nie biegam porządnie, nie śmiem Ci doradzać, ani się wypowiadać, ale po co biegasz po płaskim, skoro kross lub podbiegi dają Ci :
a. satysfakcję
b. lepszą siłę biegową?

Też myślę, że Ty tak nie lubisz płaskiego, że zanika głód biegania i się męczysz płucowo.

Jak ja bym chciała mniej cierpieć na podbiegach!

Trzymam kciuki i zasuwam swoje treningi, żeby się nie skompromitować :)

misio


No, niestety, ale z przyczyn od nas niezależnych, w tym roku nie biegniem z Lisem- jakieś dzieci mu się mają niby rodzić- ja nie wiem ;D ;D ;D. Madmun nie chce ze mną biec, bo woli sobie w Alpy jechać zatem poszukiwania nowego partnera biegowego z mojej strony spełzły na niczym, a moja Monia nie czuje się jeszcze gotowa po porodzie, więc szykujemy się z Nią na nowy rok na Rzeźnika już od teraz.
Decyzję o rezygnacji z tegorocznego biegu podjęliśmy już jakiś miesiąc temu, ale miałem nadzieję, że coś może ruszy w sprawie współbiegnącego, jednak nici z tego: choć nie powiem, że mnie to martwi bardzo mocno, bo czas, który poświęciłem na bieganie i treningi, uważam za bardzo mocno niestracony! No i z drugiej strony finanse swoje ochronię w tym roku, także nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło ;D.
Choć plan jest taki, że jeśli nie można uderzyć samemu na Rzeźniku, to zrobimy sobie tę trasę z Monią niezależnie w późniejszym terminie, jak choćby we wrześniu. A więc, jeśli ktoś ma ochotę dołączyć do tego planu i ruszyć w kilka osób, to zapraszamy do pogaduszek w tym wątku ;).

Offline HAMMET



  • Pomógł: 17

    • Picassa- album
Rzeznik nie zajac, nie ucieknie :), grun to tak jak piszesz trening, ja wkoncu zmusilem sie do pobudki o 5:30 i od dzis znow biegam
zdjęcia : http://picasaweb.google.pl/gb.hammet


...drogą białą jak obłęd...

misio


No i tak trzymać!
Mi się coś przez ten ostatnio okres początków wiosny lekko coś popierdoczyło w tym kierunku, że nie byłem w stanie się obudzić o 5, jak to robiłem zimą i ciągle zasypiałem na poranne bieganie ;D.
Strasznie mnie to irytowało, ale powoli już nadrabiam ;D.

Offline czis



  • Pomógł: 18

Lisu będzie tatem ??? Nosz pieknie ;D Pogratulować!
W sumie szkoda że nie biegniecie bo ja cały czas pracowałem nad tym żeby pojechać Wam pokibicować... no trudno wobec tego pewnie pojadę na Heńka gorcowego :)
Na bieganie mnie nie namawiajcie ;D

Offline ina

Jakbym zaczęła wcześniej biegać, to kto wie, ale skoro 16km robię w terenie górskim w 2,5h to 80km wychodzi 12,5h plus zmęczenie i pewnie na 20km bym umarła ;D
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline JaDe



  • Pomógł: 14

    • EJD
Bieg jak na razie jest co roku, wiec zdazysz jeszcze wystartowac. Szkoda, ze nie dales znac wczesniej bo dosc dlugo szukalem drugiej osoby do biegu. Trase Rzeznika warto zrobic w drugim tygodniu pazdziernika bo Bieszczady wtedy sa najpiekniejsze.

misio


Za dużo zaniedbań w regularnym treningu i odpuszczam.
Październik jest zbyt deszczowy, z tego co pamiętam z mojego pomieszkiwania w Biesach kilkanaście lat temu ;).


Offline czis



  • Pomógł: 18

Październik jest zbyt deszczowy
a nazbyt deszczowy poczatek sierpnia pamietasz? ;)