Autor Wątek: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach  (Przeczytany 8097 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline czis



  • Pomógł: 18

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #25 dnia: Marzec 10, 2011, 07:40:49 »
JKJP chyba będę musiał pojechać i to zobaczyć! ;D


Offline lisu



  • Pomógł: 35
  • tata Lucyferka

    • lite-hiking
Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #26 dnia: Marzec 10, 2011, 08:43:29 »
Jeśli damy radę to super, jeśli polegniemy to przynajmniej próbując.
Ja dziś już zaliczyłem poranny rower, o 16 rower,a o 19  bieganie.
"If you can't run, then walk. And if you can't walk, then crawl. Do what you have to do. Just keep moving forward and never, ever give up."

Offline snail



  • Pomógł: 10

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #27 dnia: Czerwiec 09, 2012, 21:50:50 »
Wczoraj po raz pierwszy choć mam nadzieję, że nie ostatni ukończyłem Bieg Rzeźnika. Niewiele brakowało żebym go nie ukończył bo na 46km silny ból przeszył moje prawe kolano na zbiegu i niestety podczas dalszego schodzenia nie ustępował. Myślałem, że impreza już się dla mnie skończyła, ale jakoś udało mi się przy pomocy kijków zejść na płaski fragment trasy i dalej przemaszerować na kolejny przepak. Na przepaku  był lekarz, który odradzał mi kontynuowanie biegu, a gdybym jednak się zdecydował to zalecił co najwyżej marsz i żadnego biegania żeby nie obciążać stawu. Poszedłem w tą drugą opcję, łyknąłem 2 tabletki przeciwbólowe i ostanie 25km spokojnie sobie przemaszerowałem mieszcząc się z ponad godzinnym zapasem w limicie czasu. Niemniej jednak choć dziś kolano nadal boli to za rok planuję powrócić na tą trasę z zamiarem poprawienia wyniku  :)

Offline Jacku

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #28 dnia: Czerwiec 09, 2012, 22:05:26 »
gratulacje.
Mam nadzieję że wiesz że z kolanami nie ma żartów, jakby objawy utrzymywały się dłużej to "biegiem" to lekarza :)
Jaką pogodę mieliście?

Offline snail



  • Pomógł: 10

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #29 dnia: Czerwiec 10, 2012, 12:00:38 »
Pogoda była podobno rewelacyjna w stosunku do tego co było w latach ubiegłych. Niestety był to mój debiut więc nie mam porównania. Padało trochę dopiero w końcówce, ale nie było tragedii. Poza tym ciepło, trochę wietrznie w otwartym terenie i ogólnie całkiem przyjemnie. 
Z kolanem nie powinno być źle, na mecie skonsultowałem kontuzję z moim fizjoterapeutą, który też startował w biegu. Na pewno czeka mnie 2-3 tygodnie przerwy w bieganiu i w tym czasie muszę porobić trochę ćwiczeń.

Offline ina

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #30 dnia: Czerwiec 10, 2012, 15:11:14 »
Brawo :) za rok też się przymierzam do Rzeźnika, przed tym do Marduły. W tym roku było za wcześnie, ale wszystko ku temu celowi się robi :)
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline snail



  • Pomógł: 10

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #31 dnia: Czerwiec 10, 2012, 20:02:03 »
Ina, naprawdę polecam start w Rzeźniku choć to jest szaleństwo w czystej postaci. Mimo, że wszystko mnie już drugi dzień boli, stopy mam lekko zmasakrowane, a na samej trasie zastanawiałem się co ja w ogóle tam robię  to chcę za rok tam wrócić i nie potrafię wytłumaczyć dlaczego  ;)

Offline kubi

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #32 dnia: Czerwiec 11, 2012, 11:59:57 »
Chcialem tylko poinformowac ze nasz forumowy kolega Krzywy zakonczyl tegoroczny Bieg Rzeznika na 22. miejscu!

Gratulacje!!!
"Wszystko jest w Górach, najważniejsze żeby w Nich być, bo tu odzyskuje się równowagę." - Dybel

| POMOC DLA RODZINY DYBLA |

Picasa & Wikiloc

misio


Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #33 dnia: Czerwiec 11, 2012, 13:51:31 »
Pogratulować ;D.

Offline archi_p



  • Pomógł: 8

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #34 dnia: Listopad 21, 2012, 17:24:27 »
jako ze jeden Rzeznik sie skonczyl a do nastepnego trzeba sie zaczac przygotowywac to moze ktos niesparowany i celujacy na poczatek w limit czasu bedzie chcial sie sparowac?

Offline therek

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #35 dnia: Listopad 21, 2012, 18:02:38 »
A biegłeś już wcześniej w Rzeźniku lub podobny dystans, archi_p?

Offline archi_p



  • Pomógł: 8

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #36 dnia: Listopad 21, 2012, 18:18:10 »
A biegłeś już wcześniej w Rzeźniku lub podobny dystans, archi_p?

nie jestem ostatnim lamerem ;). przebieglem kilka maratonow na szosie, ostatnio biegam cos co klasyfikatorzy nazywaja biegami gorskimi w stylu anglosaskim - na dystansach polmaratonow bo jakos wole to niz sobotnio-niedzielne wybiegania. w kwietniu biegne cos podobnego do rzeznika tylko solo i troche mniejsze przewyzszenia - na oko polowa tego z Rzeznika. mysle ze jeszcze w lutym pobiegne maraton znowu anglosaski zeby przetestowac sprzet przed kwietniem. no a rzeznik? kurcze - zawsze kiedys jest pierwszy raz. pisze ze celowalbym w limit bo za szybki nie jestem, za to kulac siemoge dosc dlugo

Offline therek

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #37 dnia: Listopad 24, 2012, 17:28:15 »
nie jestem ostatnim lamerem .
No widzisz, a ja jestem. Biegałem tylko na dystansie maratonu... po mieście. Stąd moje pytanie. Chociaż, nie powiem, chodzi mi po głowie start w Rzeźniku.

Offline ina

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #38 dnia: Listopad 24, 2012, 17:44:41 »
Po mieście to i 50km mogę biegać, a choćby 8 w górach to JKJP.
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline archi_p



  • Pomógł: 8

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #39 dnia: Listopad 24, 2012, 20:21:41 »
ej, no ale o co chodzi? to nie jest wybor pomiedzy zyciem a smiercia. to tylko bieg. jasne - dlugi, trudny itd. albo sie dobiegnie albo nie. faktem bezsprzecznym jest ze po pagorach biega sie inaczej niz w miescie, a traile inaczej niz na szosie. "najgorsze" jest to ze jak sie zacznie biegactraile to szosa ... to jakas straszliwa nuda  ;D

no i niestety tak jak napisala Ina - maraton maratonem a pagory to inna historia. pamietam jak postanowilem sobie pobiegac traile po pagorach - pare przebiegnietych maratonow to co mi tam polowka po krzakach. cos mnie tknelo i na ostatnia chwile zmienilem to na 10k  ;D. ledwo to przezylem a zmachany bylem okrutnie. no ale teraz to juz niestety nie bardzo misie chce biegac po szosie i po plaskim, i jeszcze w tlumie ...
Swoja droga - znajoma 2 lata temu po raz pierwszy pojechala w Bieszczady ...pobiec Rzeznika  ;D. Przebiegla, choc na codzien biega tylko po szosie i po plaskim. Wiec to tylko chec chciecia  ;) i trening, trening, trening


Offline Przemek



  • Pomógł: 11

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #40 dnia: Listopad 24, 2012, 21:08:28 »
W rzeźniku pod górę to się idzie a nie biegnie  ;D

Offline archi_p



  • Pomógł: 8

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #41 dnia: Listopad 24, 2012, 21:31:18 »
a z gory nie biegnie tylko turla ;)

Offline andy

  • tato


  • Pomógł: 65
  • pieniądze nie dają szczęścia, krowy nie dają sera

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #42 dnia: Listopad 24, 2012, 21:48:50 »

Do Przełęczy Żebrak trzeba cały czas truchtać aby załapać się w limicie czasu.

a to cały czas jest pod górę, niby niedużo, ale jednak pod górę
_________________
dopóki nie skorzystałem z internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów /stanisław lem/

niektórzy ludzie mogliby się zabić, skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ

Life is short. Relax ;) Smile and laugh as much as possible ;D

Offline archi_p



  • Pomógł: 8

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #43 dnia: Listopad 24, 2012, 22:18:55 »
nieduzo? do Zebraka jest przynajmniej 600-650m na plusie i te troche zbiegow. jak na 16km to calkiem sporo. w kazdym razie dosyc duzo zeby to poczuc  ;D

Offline andy

  • tato


  • Pomógł: 65
  • pieniądze nie dają szczęścia, krowy nie dają sera

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #44 dnia: Listopad 24, 2012, 22:34:17 »
jakieś 500m w górę, to nie dużo
_________________
dopóki nie skorzystałem z internetu nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów /stanisław lem/

niektórzy ludzie mogliby się zabić, skacząc z poziomu swojego ego na poziom swojego IQ

Life is short. Relax ;) Smile and laugh as much as possible ;D

Offline archi_p



  • Pomógł: 8

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #45 dnia: Listopad 24, 2012, 23:11:38 »
od Komanczy do Zebraka uzbiera sie troche wiecej niz 500m, ale to nie jest wazne czy 500 czy 600 - bez gpx'a z trasa mozna sobie gdybac. wazne jest to ze to inny bieg niz po szosie. a jeszcze jak pogoda doda swoje to robi sie jeszcze lepiej. no i wazne ze to w takich pieknych okolicznosciach przyrody ;). no i tylko bol ze solo nie mozna

Offline Shwarc

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #46 dnia: Listopad 25, 2012, 11:42:34 »
Tu chyba, a nawet na pewno można solo: http://www.maratonkarkonoski.pl/

misio


Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #47 dnia: Listopad 25, 2012, 12:12:01 »
no i tylko bol ze solo nie mozna

Można.
Pobiegnij sobie to sam bez Rzeźnika ;).

Offline archi_p



  • Pomógł: 8

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #48 dnia: Listopad 25, 2012, 12:47:54 »
Cytat: archi_p w Wczoraj o 23:05:38

    no i tylko bol ze solo nie mozna


Można.
Pobiegnij sobie to sam bez Rzeźnika ;).

to dopiero w lecie, a kto by chcial tak dlugo czekac ;)
przygotowuje sie do biegu w kwietniu - 81km po pagorach, solo i tez 2 pkt do UTMB :D


Offline Jonasz

Odp: Bieg Rzeźnika, czyli "run Forrest, run" po Biesach
« Odpowiedź #49 dnia: Czerwiec 28, 2013, 18:43:09 »
Dzisiaj na c+sport o 22.00 relacja z tegorocznej edycji biegu, powtórka jutro o 12.30. Będę nagrywał ;)