Autor Wątek: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]  (Przeczytany 7022 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline semow

Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« dnia: Kwiecień 06, 2016, 22:28:46 »
Dzięki uprzejmości sklepu navio.rix.pl i przy współpracy z portalem outdoor.org.pl niniejszym prezentuję najwyższy model kamery sportowej Garmina – model VIRB XE.

Paczka dotarła do mnie kilkanaście godzin temu, w międzyczasie zdążyłem obejrzeć kamerę ze wszystkich stron, przejrzeć instrukcję obsługi i poczytać co nieco na temat kosmicznych technologii w niej ukrytych.

Zacznijmy od krótkiego przedstawienia bohatera.

 

I parę podstawowych danych technicznych:


•   Matryca CMOS 1/2,3’’, o rozdzielczości 12,4 mpix
•   Szklany obiektyw
•   Szczelność do 5 atm. (bez dodatkowej obudowy)
•   Waga 151 g z baterią (katalogowo – ważenie poniżej )
•   Bateria 980 mAh Li-Po (katalogowo – 2h nagrywania 1080p 30 kl/s)
•   Maksymalna rozdzielczość dla nagrywania 1440p, 30 kl/s – format 4:3
•   Nagrywanie w trybie slow-motion w rozdzielczości 720p, 120 kl/s
•   Tryb zdjęć poklatkowych
•    Wbudowany GPS, akcelerometr i żyroskop
•   Łączność ANT+, bluetooth, WI-FI
•   Obsługa mikrofonu zewnętrznego
•   Zaawansowana stabilizacja obrazu, wspomagana żyroskopowo
•   Rozbudowane możliwości korekty obrazu wideo (balans bieli, limit ISO, blokada ekspozycji etc.)
•   Automatyczne rozpoznawanie położenia (do góry nogami)
•   Funkcja nagrywania tylko w ruchu (na podstawie GPS)
•   Obsługa z poziomu urządzenia zewnętrznego (Android, zegarki Garmina – np. Fenix)
•   System mocowania kompatybilny z akcesoriami do GoPro
•   Nagrywanie uruchamiamy przesuwając dźwignię, zdjęcia robimy przyciskiem
•   Mały wyświetlacz pokazujący tryby nagrywania, menu
•   No i last but not least – układ urządzenia umożliwiający montaż „na klacie”

Rozpakowujemy kamerę:





W komplecie dostajemy zestaw akcesoriów montażowych:
•   „Naklejki” na płaską i zakrzywioną powierzchnię
•   Ramiona i śruby do kompletu – krótkie, długie, adapter 90 st.
•   Akcesorium do montażu przy użyciu uchwytów na rurki, nadgarstek etc.
•   Klucz imbusowy



W pudełku znajdujemy także dedykowany kabel zasilania i przesyłania danych (podobny jak np. w zegarkach Garmina), akumulator oraz torebki „antymgłowe” z szufladką :) Torebki te wkłada się pod klapkę kamery w wilgotnych warunkach, mają zapobiegać osadzaniu się wilgoci na szybie.



Jest też kilka ulotek i naklejka – ale rozbudowaną instrukcję po polsku ściągamy ze strony Garmina. Bateria jest gabarytowo niewielka. Gniazdo baterii w urządzeniu jest dość ciasne, stąd też „listek” do wyciągania może się przydać.
 


Zamiast typowego gniazda USB – obszar styków, które nie wymagają uszczelnienia. Działa to wygodnie, ale do ładowania musimy mieć ze sobą dedykowany kabel.



I wreszcie sama puszka urządzenia – pod klapką, uszczelnioną i zamykaną na klips znajduje się obiektyw, gniazdo baterii i karty microSD. Producent zaleca stosowanie karty o szybkości co najmniej 10 klasy.



Kamera zważona – katalogowe 151,7 g jest uczciwe :)



Wróćmy jeszcze na chwilę do kwestii technicznych, na razie bazując na danych producenta. Przede wszystkim cieszy mnie tutaj odejście od układu urządzenia przyjętego w poprzednim modelu (Virb Elite). Montaż na szelkach daje bardzo fajne efekty zarówno na rowerze, jak i na nartach – a tak będę najczęściej wykorzystywał kamerę. Druga rzecz – liczę na dobrą jakość obrazu, zarówno ze względu na rozdzielczość, jak i stabilizację, która bywa kluczowa w sportach akcji (szczególnie na rowerze). Na pewno będę chciał skorzystać z trybów slow-motion oraz zdjęć poklatkowych. No i G-Metrix.

G-Metrix 
Pomysł wykorzystania systemu GPS w kamerze pojawił się już wcześniej, miałem z nim pewną styczność ale powiedzmy – pobieżną. Po przejrzeniu materiałów reklamowych i instrukcji Virb XE doszedłem do wniosku, że jest to bardzo ciekawy kierunek rozwoju „action camów”. Wbudowany odbiornik GPS, żyroskop, akcelerometr i system łączności z urządzeniami zewnętrznymi (np. ANT+ sparowany z monitorem pracy serca) pozwala nam zbierać dane w czasie rejestracji materiału filmowego, które wykorzystujemy potem w postprodukcji w formie tzw. nakładek. Dedykowany program Virb Edit pozwala na przykład na umieszczenie informacji o prędkości, tętnie czy czasie oderwania od ziemi w trakcie wykonywania skoków na rowerze  Sporo tego typu zastosowań widać na klipie reklamowym producenta, który umieściłem na początku. Myślę że w zależności od tego jaki sport uprawiamy, perspektywa wykorzystania możliwości G-Metrix może się bardzo zmieniać. Co ważne, odbiornik GPS można wyłączyć, a to jak się domyślam ma istotne znaczenie dla żywotności baterii.

CDN.


Offline semow

Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #1 dnia: Kwiecień 19, 2016, 17:26:29 »
Uruchamianie kamery

W zestawie nie dostajemy karty micro sd, pojawia się więc temat dokupienia odpowiedniego nośnika pamięci. Temat nie jest do końca oczywisty. Instrukcja wypowiada się na temat karty w ten sposób, iż powinna charakteryzować się klasą szybkości 10 lub wyższą.  Z klasami szybkości kart pamięci spotkałem się niedawno, wybierając kartę SD do aparatu. Oznaczenia na kartach są szczerze powiedziawszy dosyć skomplikowane. W ramach samokształcenia  można zapoznać się z informacjami na ten temat np. tutaj. Na nasze potrzeby – w skrócie mamy dwa oznaczenia. Na karcie widnieje więc napis np. „class 10” i „U1”.  Jeżeli spotykamy się z konkretnie takim oznaczeniem, możemy założyć że karta pozwala na zapis z prędkością co najmniej 10 MB/s. To nam powinno teoretycznie wystarczyć do obsługi Virba XE, jednak na forum garmina można znaleźć przypadki problemów z (prawdopodobnie?) niewystarczającą prędkością zapisu takich kart. Objawia się to samoczynnym zaprzestaniem nagrywania po jakimś czasie.  Rozwiązaniem problemu jest oczywiście zakup maksymalnie szybkiej karty (np. z klasą U3 – dla uproszczenia możemy przyjąć, że oznaczenia te działają podobnie jak cyfry rzymskie i arabskie w skali trudności dróg wspinaczkowych tzw. krakowskiej/Kurtyki – czyli tam gdzie kończy się skala „class”, zaczyna się skala „U”, wszystko jasne? :P). Co ciekawe jednak – moje próby z wypasioną SanDisk Extreme 64 gb U3 zaowocowały nagrywaniem plików o czasie trwania maks. 15 min. Warto podkreślić, że kamera nie przerywa nagrywania, lecz po osiągnięciu 15 minut automatycznie rozpoczyna tworzenie nowego pliku.




Jeśli zaś chodzi o całkowity czas nagrywania w trybie 1080p/60kl/s – kamera twierdzi że będzie to 5 godzin 22 minuty. Są to ok. dwa cykle ładowania akumulatora, można jednak korzystać z zasilania zewnętrznego.




Co się stanie, jeżeli będziemy chcieli użyć karty o niższej szybkości niż „class 10”? Najpierw pojawi się komunikat, iż karta jest za stara  po czym kamera będzie pracować normalnie. Z tym zastrzeżeniem, że zjawisko cięcia plików na 15-minutowe kawałki występuje podobnie jak w przypadku karty U3. Może więc problemy z forum garmina wiążą się z czymś innym niż prędkość karty? 



Kamerę uruchamiamy przytrzymując przycisk „power”. Po kilku sekundach kamera jest gotowa do nagrywania. Możemy też od razu przejść do nagrywania, przesuwając suwak przy wyłączonej kamerze. Jest to prostsze, ale trwa tak długo jak włączenie kamery przyciskiem i przesunięcie suwaka przy włączonej.
Ładowanie akumulatora następuje przy pomocy dołączonego kabla usb z końcówką ze stykami. Lepiej go nie zapominać na dłuższe wyjazdy. Co ciekawe, producent poszedł po rozum do głowy i możemy w czasie ładowania pozostawić kamerę w stanie włączonym (eksportować pliki itd.) bądź wyłączyć ją, dzięki czemu ładowanie następuje szybciej.
Obsługa z poziomu wyświetlacza kamery
Po uruchomieniu Virba widzimy ekranu stanu. Na górze pasek z informacją o pracy czujników i stanie akumulatora, niżej ilość miejsca na karcie/czas nagrania w trakcie pracy, na dolnym pasku parametry nagrania/zdjęć seryjnych.



Kamera, jako samodzielne urządzenie, nie ma możliwości podglądu obrazu na żywo, nawet w tak skromnej jakości jak w „starym” virbie. Producent postawił na pracę w parze z urządzeniem zewnętrznym – wyposażonym w system operacyjny android. Z poziomu samej kamery możemy jednak korzystać z prostego menu, w tym celu należy przytrzymać jeden z trzech przycisków (nie licząc suwaka): „menu”.  Po menu poruszamy się strzałkami góra-dół (przyciski menu-power), potwierdzamy i zmieniamy ustawienia przyciskiem „OK”. Nawigacja po kilku minutach zabawy jest łatwa, choć warto wcześniej przejrzeć instrukcję obsługi. Nazwy niektórych ustawień są hasłowe, ekran o niskiej rozdzielczości nie pozwala na specjalne rozpisywanie się. Niektóre pozycje nie zostały przetłumaczone i tak mamy na przykład kategorię „Wideo”, podkategorię „Interval” gdzie możemy wybrać „Type: nastawa/custom” i sam „Interval: od ½ do 60 sekund”. Polska język piękna język ;D W menu rzuca się jeszcze w oczy obecność trybu poklatkowego zarówno w kategorii „wideo” jak i „zdjęcia”.
Obsługa podstawowych funkcji kamery – nagrywania i robienia zdjęć – jest prosta i wygodna, nawet w rękawiczkach. Za nagrywanie odpowiada duży suwak, za zdjęcia – duży przycisk. Wszystkie elementy ruchome pracują sztywno, plastik i guma jest dobrej jakości.

Obsługa z poziomu urządzenia z systemem android

Obsługa kamery przez telefon powoli staje się standardem. Pozwala to zrezygnować z energożernego wyświetlacza – ale kosztem… również energożernego wi-fi. Tak czy inaczej dzięki temu możemy trochę wygodniej obsługiwać menu, korzystać z live-view oraz funkcji pilota. W pierwszej kolejności trzeba zainstalować dedykowaną aplikację Garmin Virb:

https://play.google.com/store/apps/details?id=com.garmin.android.apps.virb&hl=pl

Kolejnym krokiem jest połączenie się z „siecią” – punktem dostępowym, jaki tworzy kamera z włączonym wi-fi. W przypadku mojego telefonu (Motorola Moto E, android 6.0) początkowo połączenie następowało dość opornie (problem z uwierzytelnieniem), ale później już następowało bez problemu. Nie wiem z jakiej przyczyny tak się działo.



Sterowanie z poziomu telefonu daje nam kilka możliwości:
1.   Kadrowanie i uruchomienie kamery. Można dzięki temu sprawdzić prawidłowość ustawienia (kąta) urządzenia, dzięki czemu unikniemy rozczarowania gdy okaże się że na materiale nagranym z mega-zjazdu widać głównie nasze kolana bądź niebo… Czy wygodniej jest włączać dotykiem na ekranie telefonu niż suwakiem? Chyba nie.
Podgląd obrazu w trakcie nagrywania nie działa niestety przy ustawieniach 1440p i slow-motion.



2.   Używanie telefonu jako pilota – co poniekąd wiąże się z punktem 1. Umożliwia to np. ustawienie kamery na statywie i uruchomienie bądź „migawki” aparatu bądź nagrywania z daleka. Jesteśmy jednak uzależnieni od zasięgu wi-fi. To będę później sprawdzał. Miłośnicy selfie nie będą musieli korzystać z trybu seryjnego bądź wycinać kadry z filmu.

3.   Dostęp do nagranego materiału. Poza przeglądaniem zdjęć i filmów, możemy je wrzucić na fejsika, wysłać mailem, edytować.



4.   Namierzanie kamery. To mi się podoba, chociaż na razie nie bardzo wyobrażam sobie zastosowanie  przydało by się do kluczy! Fakt, że czasem zdarza się ustawić kamerę gdzieś w ściółce do filmowania zjazdu… Nie dość, że możemy zmusić kamerę do piszczenia, to jeszcze telefon pokaże nam jej współrzędne, odległość i kierunek (co jednak uzależnione jest od dokładności sygnału GPS).



5.   Last but not least, dostęp do wszystkich ustawień. W ten sposób szybko i wygodnie ustawimy parametry nagrywania, zdjęć poklatkowych itd.

W kolejnym etapie testu, mam nadzieję że uda mi się wreszcie coś pokręcić :) powoli trzeba odpalać sezon rowerowo-terenowy.

Offline Tadek



  • Pomógł: 27

Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #2 dnia: Kwiecień 21, 2016, 14:45:33 »
To ja mam taką nie małą prośbę do testującego - czy mógłbyś zrobić kilka zdjęć tą kamerą w absolutnej ciemności jedynie korzystając z czołówki (ok 200lm) ? Tłumaczę o co chodzi - szukam/szukamy kamery, która sprawdziłaby się w warunkach jaskiniowych. Mamy na razie jednego faworyta, ale rozglądamy się dalej. Fotografia w jaskiniach to nie łatwa sztuka a o kręcenie filmików jeszcze ciężej. Być może jak ludzie kiedyś zobaczą jak fajnie jest pod ziemią to i środowisko grotołazów się rozwinie :D
Jeleniogórski Klub Jaskiniowy

Online misiak76



  • Pomógł: 31

    • Status GG
    • Coś skromnego na Polskich Krajobrazach
Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #3 dnia: Kwiecień 21, 2016, 18:25:15 »
Tadek z tym to może być ciężko. Ale wg mnie to Twoje warunki może spełnić kamerka sony. Główne zalety to stosunkowo dobre zdjęcia nocne i zajebista stabilizacja, której w mojej kamerce brak i tego najbardziej mi brakuje.

Wysłane z mojego 6045Y przy użyciu Tapatalka

Offline Tadek



  • Pomógł: 27

Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 21, 2016, 19:50:55 »
Ale wg mnie to Twoje warunki może spełnić kamerka sony.

I ona jest na dzień dzisiejszy faworytem, ale do zakupu zostało nam jeszcze trochę czasu dlatego chciałbym dać szansę innym sprzętom. Forum czytają różni ludzie w tym grotołazi i chcielibyśmy mieć jakiś wybór na rynku. Dlatego cierpliwie będę czekał na testy w ciemnościach  ;D
Jeleniogórski Klub Jaskiniowy

Offline semow

Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 21, 2016, 20:45:02 »
Nie ma sprawy, na dłuższą metę będę chciał też pobawić się w nagrywanie nocą na rowerze - światełka mam 2x 1000 lm więc może coś z tego wyjdzie :P

Online misiak76



  • Pomógł: 31

    • Status GG
    • Coś skromnego na Polskich Krajobrazach
Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 22, 2016, 00:36:33 »
Napewno nie dajcie się namówić na chińskie kamerki z matrycą sony. To jednak nie to samo ;) W dzień może dorównuje sony (prócz stabilizacji) lecz w nocy i przy słabym świetle jest masakra. Teraz żałuję tych 600 zł, które zostały w portfelu.
Choć mam nadzieję, że garmin pokaże na co go stać :)

Wysłane z mojego 6045Y przy użyciu Tapatalka


Offline semow

Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #7 dnia: Maj 02, 2016, 22:14:19 »
Odnośnie stabilizacji :)

Udało mi się pokręcić co nieco w ramach ogarniania obsługi kamery w terenie, dużo spostrzeżeń i uwag ciśnie się na klawiaturę, ale postaram się lapidarnie podsumować to co najważniejsze, coby bałagan w teście się nie zrobił:

1)   Szelki. W paczce od navio.rix.pl dostałem oryginalne szeleczki Garmina. Według mnie najfajniejszy patent na mocowanie kamery zarówno na rower jak i na narty, stąd też specjalnie o nie poprosiłem. W samych szelkach dużej filozofii nie ma - są bardzo solidnie wykonane, duże powierzchnie płytek (szczególnie przednia, która ma spory wpływ na stabilność kamery), solidny plastik, duża klamra. Mocne gumy pozwalają na porządne dociągnięcie szelek do ciała. Kamera nie jest lekka, do tego dochodzi ramię mocowania, które powinno umożliwiać ustawienie kąta odpowiedniego do złapania kadru w zależności od naszego pochylenia. Co tu dużo pisać – wszystko trzyma się stabilnie. Warto dodać, że szelki ważą 194 g a górne paski gumowe można łatwo i szybko wypiąć. Sama kamera montowana jest na „szybkozamykaczu”, dzięki czemu można ją ekspresowo wypiąć do robienia zdjęć.









2)   Ustawianie kamery. W zależności od tego, jaką mamy pozycję na rowerze, może być potrzebne mniejsze lub większe nachylenie kamery, tak by patrzyła pod pewnym kątem w górę. Opierając się na kierownicy jesteśmy mocno pochyleni (w przypadku kierownicy z dropami (baranka) – mocno mocno :)), jeżeli kamera ustawiona by była równo z klatką piersiową, nagrywali byśmy głównie swoje kolana i kierownicę. Doszedłem do wniosku, że poprawny kadr wymaga ustawienia kamery do góry nogami. W poprzednim urządzeniu, którego używałem, musiałem za każdym razem przestawiać w aplikacji kąt obiektywu (o 180 stopni), tutaj odbywa się to automatycznie: wypinamy kamerę z mocowania i możemy „od strzała” robić zdjęcia w normalnej pozycji, zapinamy do szelek – Garmin sam obraca obiektyw. Jak dla mnie petarda, bardzo ułatwia to życie i zaoszczędza czas przy obróbce filmów, jeśli byśmy mieli zapomnieć o obróceniu obiektywu.
Poprawność kadru sprawdzamy przez aplikację na telefonie – myślę że z czasem można się tego nauczyć.




3)   Nagrywanie. Suwak zamiast przycisku robi robotę. Niby nic, a różnica w stosunku do tradycyjnych rozwiązań ogromna. Na duży suwak łatwo trafić a przesuwając go nie musimy zastanawiać się, czy kamera została włączona czy nie. Wykonywanie zdjęć odbywa się już tak jak w innych kamerach – przyciskiem. Garmin sygnalizuje dźwiękiem o tym, że zdjęcie zostało zrobione.
W praktyce, dzięki suwakowi mogę włączać i wyłączać nagrywanie w czasie jazdy, po kilku uruchomieniach ręka trafia odruchowo na suwak. Kolejne świetne rozwiązanie.

4)    Stabilizacja. Materiały reklamowe wspominają o żyroskopowej stabilizacji obrazu – dla mnie istotne jest, jak wyjdą materiały nagrywane z klaty w ciężkim terenie. To jest bardzo ważne z praktycznego punktu widzenia, co prawda czasem ludzie używają mocowań do sztycy, ramy czy kierownicy, ale boję się że jaka by ta stabilizacja nie była, w porządnym rypaniu po górach efekt będzie kiepski… No cóż, może się zdziwię ;) na razie jednak przewiozłem Garmina na szelkach na moim sztywniaku szlakiem z Zelkowa do Doliny Bolechowickiej. Efekt można
obejrzeć poniżej:



Narzędzie do testów:


5)   Edycja. Uruchomiłem program Virb Edit (darmowy edytor, który pozwala m.in. na zabawę z wynikami zapisanymi przez wszelkie czujniki Garmina), przejrzałem jego funkcje, pociąłem materiał i dodałem tzw. nakładki. Wybrałem te, które uznałem za sensowne dla nagrywanej aktywności. Nakładki możemy wybierać i rozmieszczać pojedynczo lub wybrać gotowy szablon. Stworzony przez siebie układ nakładek można napisać jako szablon. Możemy także ustawić masowo przejścia między cięciami klipu. Na pierwszy rzut oka program wydaje się dość prosty i szybki w użyciu. Zwróciłem jeszcze uwagę na to, że czasem zdarza się wieszanie podglądu tworzonego klipu (sprzęt jest chyba wystarczający – i5, 8 gb RAM, SSD). Czasem
chodzi płynnie. Nie wiem, czym to jest spowodowane.
Program pozwala na wybór parametrów eksportowanego pliku. Szacowana wielkość nie do końca się zgadza :)






6)   Filmy/zdjęcia poklatkowe. Wziąłem kamerę w skały i na szybko odpaliłem tryb poklatkowy. Eksperymentalnie ustawiłem interwał zdjęć na 1 sekundę, położyłem kamerę na kamieniu, zajęliśmy się swoimi sprawami. Z 17-minutowego nagrywania kamera wypluła gotowy plik filmowy o czasie trwania 34 sekundy. Szybko, łatwo i przyjemnie – jak dla mnie petarda.
Efekty poniżej:



Na razie tyle :) O zdjęciach nocnych pamiętam – będę chciał przygotować temat zdjęć kompleksowo, to i światłem się zajmę :)

Offline semow

Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #8 dnia: Maj 05, 2016, 18:33:28 »
Odkurzyłem endurówkę po zimie, przejechałem się testowo po Lasku Wolskim przy okazji sprawdzając jak Virb ogarnie solidne trząchanie na Łopacie, chyba muszę jeszcze popracować nad ustawieniem szelek :D



Musicie przejść na YT żeby włączyć 1080/60p. Mam zresztą wrażenie, że im dłużej film wisi na yt, tym ma lepszą jakość - zaraz po wrzuceniu jest kaszana, nawet jeżeli już jest możliwość przestawienia rozdzielczości na wyższą.

Offline velka

Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 06, 2016, 07:12:18 »
Łoo, te dodatki z prędkością, kordynatami są świetne :) Wygląda to jak w grze

Offline semow

Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 06, 2016, 12:34:57 »
Ale coś chyba mi się nie zgadzają parametry wysokości n.p.m.
No i brakuje mi siatki w programie do ustawienia poszczególnych nakładek równo, choć zawsze można stosować linijkę analogową przykładaną do ekranu :D


Offline semow

Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 11, 2016, 22:08:03 »
W ramach dogadywania się z kamerą i oprogramowaniem, posklejałem krótki filmik z penetracji pozaścieżkowej Rychleb:


Offline semow

Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 19, 2016, 09:35:54 »
Tym razem bardziej reportażowo



W Virb Edit nie mogłem ogarnąć sensownego podkładania muzyki, wróciłem więc do sprawdzonego Sony Vegas (tym bardziej, że nakładki specjalnie nie były potrzebne). Program wypluł 8-minutowy plik avi 1080p/60 o wadze bagatela 61 gb ;D Dlatego też trzeba było mocno pokombinować z kompresją. Koniec końców bardziej opłaciło się zejść poniżej 500 mb i wrzucić na Vimeo.

Offline semow

Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #13 dnia: Maj 30, 2016, 12:31:26 »
Udało mi się zebrać trochę zdjęć, wykonywane w różnych warunkach oświetleniowych - dają pewien pogląd na temat możliwości kamery w tym temacie.
Wiadomo - z kadrowaniem bywa różnie ;) ale generalnie jestem bardzo zadowolony, na pewno fajniejsze zdjęcia wychodzą z kamery niż z komórki (Moto E). Wersja XE ma też blokadę ISO, dobrze to widać na filmach - jak sobie uporządkuję materiały z ostatnich wyjazdów rowerowych, pokażę jak to wygląda :) Tak więc na razie fotki (jakość "internetowa" - przemielone przez picasę):

Pod światło, jak widać z rozpiętością tonalną radzi sobie całkiem-całkiem :)


Mocny księżyc, ognisko, środek nocy - przesłona (stała) 2.8, ISO 400, ekspozycja 1/2 s. Robione z ręki.


Duży plus kamery - robimy foty w czasie jazdy.


Wschód słońca w Bieszczadach


Trudne warunki - dość ciemny las, jasne niebo. Tutaj już przepalone :(


Fajny strzał - z pomiarem światła Garmin poradził sobie całkiem nieźle :)


Ustawiony mam najszerszy kąt widzenia, rozmycie na brzegach jest widoczne ale nie kłuje w oczy. Przy założeniu, że podstawową funkcją kamery jest jednak kręcenie filmów, wydaje mi się że wykorzystanie jej również jako aparatu ma sens, jeżeli nie chcemy nosić osobno aparatu.



Offline Pablo666



  • Pomógł: 29

    • Foty moje....
Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 10, 2016, 22:29:29 »
Ymmm na filmie reportażowym z maja to te takie drgania, dziwne efekty - nie wiem jak je nazwać jak ktoś dość dynamicznie przechodzi w kadrze, ruszy się, obróci to ten typ tak ma?
Całe życie z wariatami....


Offline semow

Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #15 dnia: Lipiec 13, 2016, 22:27:22 »
Utrata jakości na kompresji + przemielenie przez Vimeo + wyłączona stabilizacja.

Tutaj z włączoną stabilizacją (Wy wtedy biegliście Rzeźnika ;)) - jest różnica?


Offline Pablo666



  • Pomógł: 29

    • Foty moje....
Odp: Garmin Virb XE [testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #16 dnia: Lipiec 13, 2016, 23:49:30 »
Zdecydowanie, wygląda to lepiej ;)
Całe życie z wariatami....