Autor Wątek: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]  (Przeczytany 3861 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline jarul

Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« dnia: Styczeń 27, 2013, 21:08:58 »
Dzięki uprzejmości firmy NAVIO z Tarnowa otrzymałem do testów "zegarek" sportowy Garmin Forerunner 910xt.

Ze strony producenta:
Cytuj (zaznaczone)
Forerunner 910XT to jedyne uniwersalne urządzenie z modułem GPS, które dokonuje szczegółowych pomiarów dla pływania oraz rejestruje dystans, tempo, wysokość i tętno¹ podczas biegu i jazdy na rowerze.
Zrodlo: https://buy.garmin.com/shop/shop.do?cID=142&pID=90671


Zgrabna paczuszka oprócz zegarka zawiera:

- ładowarka z wyjściem USB
- 3 rodzaje wtyków
- pasek z czujnikiem tętna
- kilka skróconych instrukcji w rożnych językach 
- stick USB do transferu danych ANT+
- przedłużkę do paska


Zegarek na pierwszy rzut oka sprawia bardzo pozytywne wrażenie, nie ma się właściwie do czego przyczepić. Nie wydaje się zbyt plastikowy. Wewnętrzną strona jest z aluminium. Pasek tez powinien sporo wytrzymać. Jest rowniez dobrze "wentylowany".
Do ładowania podłącza się go za pomocą klipsa (z tylu są dwa otwory na bolce).




Obsługa jest bardzo intuicyjna. Po uruchomieniu należy wprowadzić wszystkie podstawowe dane (waga, wiek itp.) i wybrać rodzaj jednostek (metryczne/UK). Godzina ustawia się automatycznie poprzez GPS, tak samo kalibruje się wysokościomierz, dlatego nalezaloby wyjść na zewnatrz.
Zegarek mimo wielkości dość zgrabny. Podobnej wielkości co Suunto Core. Poza tym wygodnie leży na ręce.








Offline jarul

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #1 dnia: Luty 19, 2013, 20:13:44 »
Oprogramowanie (Agent Ant) do obsługi urządzenia należy ściągnąć ze strony producenta (http://connect.garmin.com). Wybieramy z listy nasze urządzenie i przeprowadzamy instalacje. Po instalacji podłączamy załączonego sticka i czekamy chwile na połączenie z zegarkiem.
Żadnych  problemow z odnalezieniem zegarka nie było, wszystko intuicyjnie rozwiązane.


Z poziomu Garmin Connect możemy zarządzać właściwie większością ostawień zegarka. Poprzez ustawienie wagi, wzrostu do planowania treningów czy przebiegu trasy.


Po ustawieniu wszystkiego i założeniu czujnika tętna ruszyłem na pierwszy trening. Najpierw to co najbardziej mnie ciekawiło, mianowicie wyszukiwanie satelity GPS. Zastanawiałem się jak długo będzie potrzebował by "się odnaleźć".
Przy użyciu SportTrackera, czy ostatnio Runtastic Pro zawsze musiałem min. 2-3 minuty poczekać na połączenie się z satelitami. Co często mocno irytowało, zwłaszcza w taka pogodę jak obecnie panuje. W tym przypadku czas potrzebny na połączenie to ok 1 min. Także dużo lepiej. Choć niby powinno trwać to ok. 30s.


Po wciśnięciu prawego przycisku START uruchomiamy stoper i tym samym zapis danych. Podczas biegu mamy dostęp do 4 ekranów (tz. Pola Danych) z szczegółowymi danymi naszego treningu. Każdy ekran może pokazywać jednocześnie od 1 do 4 interesujących nas wartości. Do wyboru mamy 49 opcji np.:

- czas
- czas okrążenia
- dokładność GPS
- dystans
- kalorie
- kierunek
- nachylenie
- prędkość
- tempo
- prędkość pionowa
- tętno
- wysokość n.p.m.

itp.

Dodatkowo na 5 ekranie możemy ustawić wirtualnego partnera.


Każdy z ekranów możemy tak ustawić, aby pokazywał nam to co akurat przy danym treningu nas interesuje. Co ciekawe, nie ma opcji pokazywania aktualnej godziny! Aby sprawdzić aktualna godzinę, należy wejść w menu (przycisk MODE), gdzie w prawym dolnym rogu, bardzo mała czcionka jest ona pokazana. Także "zegarek" nie nadaje się kompletnie do codziennego użytku.



Wszystkie opisane powyżej dane dotyczą funkcji biegania. Zegarek można ustawić na "Rower" lub "Pływanie". Tych funkcji jeszcze nie używałem.

Wyświetlacz jest oczywiście podświetlany (na niebiesko). Wystarczy dwa razy puknąć w tarcze aby się "zapaliła". Bardzo praktyczne rozwiązanie, szczególnie podczas biegania po zmroku.

Zegarek wyposażony jest w alarm wibracyjny. Przy standardowym ustawieniu, co 1 km zegarek automatycznie zapisywał okrążenie i informował o średnim tempie i czasie. Oczywiście sami możemy ustawić długość danego okrążenia lub całkiem zrezygnować z automatyki i manualnie wciskając przycisk LAP zapisywać dane okrążenie.

Urządzenie jest bardzo wygodne, nie czuć go na ręce podczas biegania. Tylko do czujnika tętna trzeba się przyzwyczaić i po testować z odpowiednim napięciem paska. Jak na razie jestem zachwycony jego możliwościami i wygoda/łatwością użycia.

Offline jarul

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #2 dnia: Marzec 06, 2013, 21:10:05 »
Treningi z Garminem

Jak już wspomniałem, za pośrednictwem usługi Garmin Connect możemy wygodnie zaplanować nasze treningi a następnie przesłać je do zegarka.  Świetnie sprawdza się to np. przy treningach interwałowych. Dla nie wtajemniczonych; przykładowo planujemy sobie 10 min rozgrzewki, następnie interwal składający się z 5 min. w zakresie 85% maksymalnego tętna po którym odpoczywamy w truchcie 90 sek. Cały interwal powtarzamy 4 razy  i kończymy 5/10 min rozbieganiem. Później zrzucamy trening na zegarek, a on "prowadzi" nas, informując kiedy co i w jakim zakresie należy wykonać. Nie mam porównania do innych urządzeń tego typu ale naprawdę przydatna i wygodna funkcja.


Jeżeli jednak nie mamy czasu lub wiedzy na temat planowania treningów, możemy skorzystać z gotowych planów treningowych dostępnych na stronie Garmina.




Wybieramy interesujący nas trening, wpisujemy datę rozpoczęcia lub imprezy do której chcemy się przygotować, a następnie plan zostaje wpisany do naszego kalendarza. Później pozostaje tylko zrzucić zaplanowane treningi na zegarek i gotowe. (obecnie jestem w trzecim tygodniu takiego planu do maratonu). Treningi dostępne są w wielu językach, jednak nie po polsku.
 W kalendarzu możemy na bierzaco sprawdzać co nas czeka w danym dniu, jak również przeglądać już odbyte przez nas treningi. Możemy oczywiście dodawać wszelkie wydarzenia, imprezy/zawody. Tu przydała by się jeszcze możliwość synchronizacji np. z kalendarzem google lub iCal.


Przy pomocy Garmin Connect, mamy możliwość dokładniej analizy każdego z odbytych treningów. Dużym plusem Forerunner 910xt jest barometryczny wysokościomierz. Co powinno wyeliminować przekłamania pojawiające się w przypadku urządzeń obliczających zmiany deniwelacji tylko na podstawie wskazań GPSu. Do tego zegarka nie trzeba co chwile kalibrować, ponieważ robi to automatycznie. Jak to dokładnie funkcjonuje postaram się wyjaśnić w którymś z kolejnych postów.
W każdym razie wskazania są dość dokładne. Na razie mam za sobą jedna wycieczkę w góry i na szczycie zegarek wskazywał wysokość jedynie o 9 metrów mniejsza od faktycznej.




Jak na razie nadal jestem zachwycony tym urządzeniem i minusów jeszcze nie znalazłem.

W następnym wątku postaram się porównać wskazania Garmina z aplikacjami typu SportsTraker.

Offline ina

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #3 dnia: Marzec 06, 2013, 22:57:53 »
Podoba mi się to urządzenie. I z ciekawością przeczytam porównanie ze ST, choć już widzę różnice.
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline jarul

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #4 dnia: Kwiecień 10, 2013, 16:29:11 »
W ostatnim czasie podczas treningów równolegle z 910xt używałem darmowej applikacji SportsTracker zainstalowanej na telefonie Samsung Galaxy S2, jednak podczas treningu złapała mnie straszna ulewa, której telefon niestety nie przeżył i wszystkie dane przepadły zanim zdarzyłem je zsynchronizować. Dlatego tez lekkie opóźnienie. Także wszystkie treningi użyte do tego porównania były biegane z Galaxy S Plus z systemem Android 2.3.6. Wspominam o tym bo jednak wydaje mi się, ze na nowszym telefonie było lepiej/szybciej z wyszukiwaniem sygnału GPS.

O to wyniki i wnioski:

Czas wyszukiwania i dokladnosc GPS:
W przypadku obu urządzeń trwa to rożnie. W przypadku Garmina najkrócej trwało to ok. 5s!
Najdłużej ok. 90s gdy pierwszy raz wybrałem się na trening na urlopie. Po kilkunastu sekundach zegarek, nie mogąc znaleźć satelity "spytał" mnie czy znajduje się w budynku. Gdy kliknąłem, ze "nie" po chwili "spytał" ponownie czy od ostatniego treningu przebyłem setki kilometrów. Po odpowiedzi, ze "tak" poszukał jeszcze chwile i w końcu znalazł (telefon potrzebował jeszcze ok. 4-5 min.).
Średnio czas potrzebny na połączenie z GPS wynosi ok. 20-30s.

Jeżeli chodzi o telefon, to już nie jest tak kolorowo. Najkrócej ok. 1min. Najdłużej: nie miałem cierpliwości czekać i zazwyczaj włączałem stoper nie czekając na GPS. Na poniższych obrazkach można mniej więcej zobaczyć kiedy telefon złapał sygnał.

(Tutaj jeszcze czekałem ze startem aż oba urządzenia złapią sygnał.)

Trening #1


 
Trening #2


Jak widać nie ma większych różnic w zapisanych danych. Może za wyjątkiem maksymalnej prędkości. W Treningu #2 (Garmin) widać chwilowy skok prędkości do 42km/h  co jest oczywiście jakimś błędem pomiaru. Podobnie w przypadku SportsTrackera. Jest to chyba spowodowane jakimś chwilowym zanikiem sygnału, choć garmin ani razu nie informował o jego utracie. W przypadku SportsTrackera, skoki takie zdążają się dość często.
Znaczna różnicę za to można zauważyć w przypadku spadku/wzrostu wysokości. Wysokościomierz barometryczny w Garminie jednak ma tu duży wpływ na poprawność pomiaru.

Trening #3


Ten trening jest przykładem kiedy uruchamiając stoper nie czekałem na połączenie z GPS. Jak widać telefon odnalazł się dopiero w połowie treningu! Będąc w ruchu telefon ma problemy z wyłapaniem satelity. Rozwinąłem tez niezłą maksymalną prędkość ;)

Pamiętam, ze przy bieganiu w gęstym liściastym lesie telefon gubił dość często sygnał. Jednak póki nie zrobi się zielono nie będę mógł sprawdzić jak to wygląda w przypadku Garmina.

Wygoda użytkowania i funkcjonalność

Tutaj właściwie nie ma co porównywać. Wyciąganie telefonu z kieszeni/saszetki, czy gdzie tam mamy go schowanego, jest na dłuższą metę irytujące. Zegarek jest tu dużo wygodniejszy. Dodatkowo należy tu wymienić wrażliwość na warunki atmosferyczne lub możliwość upadku (przy spoconych rekach wcale o to nie trudno).
 
Jeżeli chodzi o funkcjonalność to w przypadku telefonu, wszystko sprowadza się do naszych wymagań i dobraniu odpowiedniej aplikacji.
SportsTracker to darmowy apps i oprócz ładnej oprawy graficznej i podstawowych wskaźników wiele nam nie daje. Myślę ze większość funkcji Garmina można by było przełożyć na aplikacje (możliwość tworzenia treningów itp.). Nie wiem czy takie istnieją, nie szukałem, ale na pewno nie będą już darmowe.
Oczywiście można tez dokupić odpowiedni czujnik tętna.

O funkcjonalności Garmina było już wcześniej, nic nowego nie odkryłem.

Podsumowując:

Telefon sprawdza się w większości przypadkow całkiem dobrze. Aby otrzymać jak najdokładniejsze dane należy pamiętać o jego ograniczeniach. Ja przykładowo przed wyjściem na trening włączam wyszukiwanie GPS już w domu i wystawiam telefon na balkon.
Jak dla mnie duży minus za niedokładne naliczanie spadku/wzrostu wysokości. Dlatego zawsze biegałem z Suunto Core i robiłem na jego podstawie odpowiednio korekcje w SportsTracker.

Jednak jeżeli pobiegamy trochę z urządzeniem takim jak Garmin 910xt już nie będziemy chcieli się z nim rozstać.

Śnieg już topnieje także liczę, ze na dniach zacznę testować zegarek na rowerze.



Offline jarul

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #5 dnia: Kwiecień 21, 2013, 14:43:44 »
Niestety od kilku dni zegarek nie chce przesyłać danych o treningach na komputer. W FAQ na stronie Garmina znalazłem kilka "rozwiązań" mojego problemu. Jednak jak na razie nie pomaga nic na dłużej. 

Najpierw wyskakiwał mi komunikat, ze ostatnie próba przesłania danych była nie udana. Agent ANT pokazywał status przesyłania danych. Wyglądało to tak, ze dochodziło do 85% i wyskakiwał jakiś błąd.  Zgodnie z instrukcja w FAQ usunąłem zegarek z listy w agencie ANT, a następnie ustawiłem na ponowne wyszukiwanie urządzenia.  Zegarek został na nowo odnaleziony przez ANT, i zaczął pobierać wszystkie dane z zegarka na nowo. Trwało ładnie ponad godzinę!! Na końcu i tak wyskoczył znowu ten sam błąd! Ale już przy 100%! Kiedy ciśnienie zaczęło mi skakać, w końcu po restarcie komputera jakoś się udało.

Jednak po kolejnym treningu to samo. Znowu usunąłem zegarek z listy i znowu musiałem czekać, tym razem ok. 2 godzin!!!

Tragedia! Nie mam pojęcia czy to wina zegarka czy sticka ANT. Oprogramowanie przeinstalowywałem już 2 razy i tez nic nie pomaga.

Offline EMES

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #6 dnia: Kwiecień 21, 2013, 19:02:32 »
Przy moim 310 miałem ten sam problem i w końcu poddałem się. Widzę, że garmin dalej nie rozwiązał tego problemu. Wykup płatne konto a na pewno zadziała ;D.
Ad vivendum velut ad natandum is melior qui onere liberior

Offline archi_p



  • Pomógł: 8

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #7 dnia: Kwiecień 23, 2013, 12:50:43 »
mam dokladnie to samo przy moim 310xt - cholernie irytujaca sytuacja : mozna w miare bez problemow przeslac dane do sieci ale sciagniecie na lokalny pc po prostu nie dziala bo Garmin Training Center nie widzi sprzetu. upgrade ANt soft nie pomoglo, reinstalacja GTC tez nie. czasami pomaga restart komputera. Dosc ze irytujace jak cholera. ANT Agent czesto sie wywala i wysyla dumpy do supportu. Oczywiscie zero reakcji. Niestety w moim przypadku nikt mi nie udostepnial  ;) sprzetu i musialem za niego zaplacic wiec sie mecze...ale strasznie mnie to wqrtyzania i zniecheca do uzywania. A i jeszcze coraz wolniej znajduje satelity. A jak to wyglada w 910?

Offline jarul

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #8 dnia: Kwiecień 23, 2013, 20:02:33 »
upgrade ANt soft nie pomoglo

Własnie chyba po tej nowej aktualizacji Agent ANT zaczął się ten problem. Dzisiaj dopiero po wielu próbach w końcu udało mi się zrzucić treningi z zeszłego tyg.  >:(

A i jeszcze coraz wolniej znajduje satelity. A jak to wyglada w 910?

Tu wszystko furczy jak trzeba. Znajduje szybciutko.

Offline jarul

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #9 dnia: Maj 06, 2013, 12:05:46 »
Problem z zrzucaniem danych minal tak szybko jak sie zaczal. Nie mam pojecia w czym byl problem, naszczescie wszystko juz dziala jak powinno.

Urzadzenie sprawsza sie bdb jako licznik rowerowy. Dokupilem czujnik kadencji / prędkości GSC10 oraz uchwyt na rower. Wszystko dziala jak powinno. Jedynie czujnik tetna nalezy mocniej zacisnac na klatce piersiowej. Jak jest za luzny potrafi strasznie przeklamac pomiary. Mi wskazywal nawet 280 uderzen/min. Takze nalezy o tym pamietac.



Od jakiegos czasu testuje funkcje "kursow". Polega to na tym, ze mozna sobie zaplanowac trase poprzez garmin.connect (tego jeszcze nie robilem) lub sciagnac gotowy track w formacie TCX. Dotej pory kozystalem glownie ze strony gpsies.com, gdzie mozna zaplanowac i zrzucic bezposrenio na zegarek wlasciwie kazdy track w dowolnym formacie.


Po wystartowaniu kursu, zegarek najpierw wczytuje chwile tracka, a nastepnie pokazuje nam "wezyk" naszej drogi i miejsce gdzie sie na nim znajdujemy. Bardzo przydatna funkcja. I chociaz nie ma porownania do normalnej kolorowej nawigacji, to jednak calkiem dokladnie pokazuje nasze polozenie na trasie i pozwala sie jej trzymyc. Wycinek naszego szlaku mozemy dowolnie oddalac lub przyblizac.


Inna funkcja, ktora uwazam za swietna jest profil wysokosci danego kursu. Zegarek wyswietla odcinek profilu i nasze polozenie na nim. Tutaj jednak zdazaja sie niedokladnosc. Zegarek albo sie troche spoznial, albo wyprzedza moje polozenie.





Offline jarul

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #10 dnia: Maj 23, 2013, 10:49:42 »
Właściwie nie wiem co tu dalej pisać. Wszystko działa jak powinno. Obawiałem się, ze może będzie gubił sygnał w górach bądź w gęstym lesie (tak się zdarzało w przypadku Smartphona). Jednak do tej pory tego nie zauważyłem. Powoli zbieram się do napisania ostatecznej "dużej" recenzji. Jak ktoś chciałby abym sprawdził coś konkretnego to proszę pisać.

A tym czasem fotka z ostatniej wycieczki biegowej w rodzimych stronach.


http://connect.garmin.com/activity/316638825#.UZ3NUeBuc9w.facebook

Offline archi_p



  • Pomógł: 8

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #11 dnia: Maj 23, 2013, 16:51:29 »
Sprawdzales jak zachowuje sie Virtual Racer? No i jeszcze Training Effect - z czym to sie je. Z grubsza to jest to (jeszcze poza wysokosciomierzem) co rozni 910 od 310, wiec ciekawy jestem czy/jak/dlaczego moze to uzasadniac roznice w cenie pomiedzy tymi dwoma modelami. No i bateria wytrzyma te 20h

Offline jarul

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #12 dnia: Maj 25, 2013, 14:55:32 »
Sprawdzales jak zachowuje sie Virtual Racer?
A jak ma się zachowywać? Pytam bo nigdy tego nie używałem. Ustawiasz sobie średnie tempo dla VR i podczas biegu widzisz czy jesteś szybszy czy wolniejszy. To tak chyba dla motywacji, kiedy z nikim się nie ścigamy. (?)

Co do Trening Effect, za garmin connect:

Cytuj (zaznaczone)
Co to jest efekt treningu?
Czy zastanawiasz się czasami, jakie efekty zapewnia Twój trening? Funkcja Efekt treningu mierzy wpływ ćwiczeń na sprawność fizyczną w zakresie aerobiku. Na podstawie tętna funkcja Efekt treningu informuje użytkownika o tym, czy wykonywane ćwiczenie utrzymuje jego sprawność fizyczną czy ją poprawia. Mając takie informacje, użytkownik może zmieniać intensywność ćwiczeń w celu osiągnięcia założonych celów.

Efekt treningu dotyczy wszystkich form aerobiku, wszystkich rodzajów sprzętu i wszystkich zdrowych osób.

Skala efektów treningu

5.0 – Przeciążenie
4.0 – Duża poprawa
3.0 – Poprawa
2.0 – Utrzymanie poziomu
1.0 – Poniżej poziomu

Spoglądam na ta cyferkę ale równie dobrze mogło by jej nie być.

Z grubsza to jest to (jeszcze poza wysokosciomierzem) co rozni 910 od 310, wiec ciekawy jestem czy/jak/dlaczego moze to uzasadniac roznice w cenie pomiedzy tymi dwoma modelami.

oj tych różnic jest chyba znacznie więcej.

Nie biegałem do tej pory powyżej 3h, zawsze po powrocie do domu wyłączam zegarek. Włączam go dopiero przed następnym treningiem (wtedy wyszukiwanie GPS wlacza sie automatycznie). Dlatego ciężko mi jest ocenić te 20h. Nie liczyłem do tej pory co jaki czas muszę go naładować. Po prostu jak widzę je juz zostala jedna lub czasami dwie kreski to laduje. A laduje sie naprawde szybko!

Offline jarul

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #13 dnia: Czerwiec 24, 2013, 11:19:53 »
Po 5 godzinnym biegu (zapis pozycji co sekunde) zjadlo ok. 1/3 baterii. Wynik jak dla mnie zadowalajacy.
Podany przez orgow dystans 35,9 km nie zgadzal sie do konca z tym co zapisal zegarek. Choc zarejestrowane 37,3 km mozna jescze wytlumaczyc. Co do wysokosci: organizatorzy podali 1892m,  garmin zapisal 1966 m przy podejsciu. Jednak wysokosc w poszczegolnych punktach (punkty kontrolne, najwyzszy punkt) mniej wiecej sie zgadzala. Suma roznic jednak wykazala ponad 70m "blad". Nie wiem jak wlasciwie orgi robia te pomiary i kto ma racje.

W gora, na zalesionych zboczach przykrytych ciezkimi chmurami ani razu nie stracil sygnalu GPS. Zreszta do tej pory jeszcze mi sie to wogole nie zdazylo.

Offline jarul

Odp: Garmin Forerunner 910xt [Testujemy dzięki navio.rix.pl]
« Odpowiedź #14 dnia: Październik 02, 2013, 13:29:43 »
Dzięki uprzejmości firmy NAVIO z Tarnowa oraz portalu outdoor.org.pl otrzymałem do testów zegarek sportowy Garmin Forerunner 910xt. Poniższy test opiera się na doswiadczeniach z ponad 7 miesieczego uzytkowania.

Specyfikacja na stronie producenta:
https://buy.garmin.com/shop/shop.do?cID=142&pID=90671



1. Wyposażenie
- Wyposażenie podstawowe


Zgrabna paczuszka oprócz zegarka zawiera:

- ładowarka z wyjściem USB
- 3 rodzaje wtyków
- pasek z czujnikiem tętna
- kilka skróconych instrukcji w rożnych językach 
- stick USB do transferu danych ANT+
- przedłużkę do paska

- Wyposażenie dodatkowe

Garmin oferuje szereg dodatkowych akcesoria zwiększając tym samym, i tak dość znaczna, funkcjonalność urządzenia.
Osobiście dokupiłem uchwyt oraz rowerowy czujnik prędkości/rytmu. Łatwe w montażu i po krótkim z parowaniu z zegarkiem gotowe do użytkowania.
Akcesoria dostępne m.in. na stronie producenta:
http://www.garmin.com/pl/accessories


2. Jakosc wykonania i ergonomia użytkowania


Design zegarka może nie zachwyca ale właściwie nie ma się tez do czego przyczepić. Sprawia wrażenie solidnego. Nie wydaje się zbyt plastikowy. Wewnętrzną strona jest z aluminium. Zegarek był używany prze zemnie przede wszystkim do biegania i zadziej na rowerze. Czasami również podczas trekkingu w górach. Po tych kilku miesiącach użytkowania nie widać właściwie żadnych oznak zużycia.

Zegarek mimo wielkości jest dość zgrabny. Podobnej wielkości co Suunto Core. Poza tym wygodnie leży na ręce. Wszystkie przyciski są łatwo dostępne. Te umieszczone z boku "chodzą" jednak trochę ociężale i należy je trochę mocniej przycisnąć.



3. Tryby Pracy

Zegarek stworzony został do triatlonu. Poza bieganiem i jazda na rowerze mamy do dyspozycji również tryb"pływanie". Przełączanie pomiędzy poszczególnymi trybami przebiega szybko i wygonie. Należy chwile przytrzymać przycisk "mode" i wybrać odpowiedni tryb.

- Bieganie


Zegarka używałem głownie do biegania. Zarówno na asfalcie jak i w górach. Po wciśnięciu prawego przycisku START uruchomiamy stoper i tym samym zapis danych. Podczas biegu mamy dostęp do 4 ekranów (tz. Pola Danych) z szczegółowymi danymi naszego treningu miedzy którymi możemy przeskakiwać ręcznie za pomocą przycisków góra/dol lub tak ustawić zegarek, aby automatycznie, co kilka sekund zmieniał aktualnie pokazywany ekran. Każdy możemy tak ustawić, aby pokazywał nam to co akurat przy danym treningu nas interesuje. Każdy ekran może pokazywać jednocześnie od 1 do 4 interesujących nas wartości. Do wyboru mamy 49 opcji np.:

- czas
- czas okrążenia
- dokładność GPS
- dystans
- kalorie
- kierunek
- nachylenie
- prędkość
- tempo
- prędkość pionowa
- tętno
- wysokość n.p.m.

itp.

Dodatkowo na 5 ekranie możemy ustawić wirtualnego partnera.
Wyświetlacz jest podświetlany. Aby aktywować podświetlenie wystarczy stuknąć w tarcze zegarka dwa razy. Bardzo praktyczne i wygodne rozwiązanie.




Zegarek wyposażony jest w alarm wibracyjny co świetnie sprawdza się gdy mamy słuchawki na uszach a przykładowo robimy interwały. Przy standardowym ustawieniu, co 1 km zegarek automatycznie zapisuje okrążenie i informuje o średnim tempie i czasie. Oczywiście sami możemy ustawić długość/czasie danego okrążenia lub całkiem zrezygnować z automatyki i manualnie wciskając przycisk LAP zapisywać dane okrążenie.
Urządzenie jest bardzo wygodne, nie czuć go na ręce podczas biegania. Tylko do czujnika tętna trzeba się przyzwyczaić i po testować z odpowiednim napięciem paska.
Ogólnie do działania w tym trybie nie mam się do czego przyczepić.


- Rower

Urzadzenie sprawsza sie bdb jako licznik rowerowy. Dokupilem czujnik kadencji / prędkości GSC10 oraz uchwyt na rower. Wszystko dziala jak powinno. Jedynie czujnik tetna nalezy mocniej zacisnac na klatce piersiowej. Jak jest za luzny potrafi strasznie przeklamac pomiary. Mi wskazywal nawet 280 uderzen/min. Takze nalezy o tym pamiętać. Dodatkowo zyskujemy prosta nawigacje. Dzięki możliwości wgrywania kursów możemy wykorzystywać zegarek jako prymitywna, choć wystarczającą nawigacje o czym później.




- Plywanie

Zegarek ma wiele funkcji przypisanych trybowi "pływanie". Co ciekawe mozna go uzywac na kryrym basenie jak i na otwartych akwenach. Zegarek posiada wbudowany akcelerator ruchu. Dzieki niemu jest wstanie określić np. ilość przepłyniętych długości basenu, rozpoznać styl pływania itp. Żaden ze mnie pływak, także testowanie tych funkcji sprowadziło się jedynie do przepłynięcia ok. 200 m odcinka w Adriatyku podczas wakacji w Chorwacji. GPS działał choć jak dokładnie tego nie jestem w stanie ocenić.


4. Funkcje i właściwości

- zasieg i jakość GPS


Czas potrzebny do odszukania satelit GPS średnio wynosi ok. 30s. Najdłużej ok. 3 min. gdy pierwszy raz wybrałem się na trening na urlopie w Portugalii. Po kilkunastu sekundach zegarek, nie mogąc znaleźć satelity "spytał" mnie czy znajduje się w budynku. Gdy kliknąłem, ze "nie" po chwili "spytał" ponownie czy od ostatniego treningu przebyłem setki kilometrów. Po odpowiedzi, ze "tak" poszukał jeszcze chwile i w końcu znalazł.
Nigdy podczas biegów, czy to w górach czy w gęstym lesie, nie zdążyło mi się aby zegarek zgubił zasięg. 


- Nawigacja

Jak już wspomniałem urządzenie można wykorzystywać jako nawigacje. Polega to na tym, ze mozna sobie zaplanowac trase poprzez garmin.connect (tego jeszcze nie robilem) lub sciagnac gotowy track w formacie TCX. Dotej pory korzystałem głownie ze strony gpsies.com, gdzie mozna zaplanowac i zrzucic bezposrenio na zegarek wlasciwie kazdy track w dowolnym formacie. Nawigowanie jest dość prymitywne. Po wystartowaniu kursu, zegarek najpierw wczytuje chwile tracka, a nastepnie pokazuje nam "wezyk" naszej drogi i miejsce gdzie sie na nim znajdujemy. Jest to jednak bardzo przydatna funkcja. I chociaz nie ma porownania do normalnej kolorowej nawigacji, to jednak calkiem dokladnie pokazuje nasze polozenie na trasie i pozwala sie jej trzymać. Urządzenie informuje nas również gdy zejdziemy ze szlaku. Jednak opcja ta jest dla mnie wielkim nie wypałem, gdyż zegarek irytująco, co chwile wyświetla ten komunikat gdy zjedziemy o choćby 2 metry ze śladu. Możliwość ustawienia ręcznie dowolnej tolerancji bardzo by się tu przydał. Jednak nie doszukałem się takiej opcji. Wycinek naszego szlaku mozemy dowolnie oddalać lub przyblizac.
Dodatkowo zegarek może pokazać profil wysokościowy i miejsce w którym się znajdujemy. Tutaj mam jednak zastrzeżenia co do dokładności naszej pozycji. Podczas moich testów na rowerze prawie zawsze występowało lekkie opóźnienie co do mojej pozycji. Nie mniej bardzo pomaga to rozłożeniu sil podczas dłuższych biegów/tras rowerowych.




- Bateria

Producent podaje 20h działania na naładowanej baterii w trybie zapisu pozycji co 1s. Można przestawić na zapis co 30 i tym samym znacznie wydłużyć ten czas. Te 20h wydaje się być całkiem realne. Po 5 godzinnym biegu (zapis pozycji co sekunde) zjadlo ok. 1/3 baterii. Podczas ponad 15 godzinnego wejścia na Mont Blanc i zapisie co 30s zjadł ok. polowy baterii. Jednak tu temperatury przez pierwsze kilka godzin nie przekraczały 0°C.
Duża zaleta jak dla mnie jest czas ładowania. Całkiem rozładowany zegarek po ok. 30 - 40 min jest znowu naładowany do pełna.



- Wysokosciomierz barometryczny

 Dużym plusem Forerunner 910xt jest barometryczny wysokościomierz. Co powinno wyeliminować przekłamania pojawiające się w przypadku urządzeń obliczających zmiany deniwelacji tylko na podstawie wskazań GPSu. Do tego zegarka nie trzeba co chwile kalibrować, ponieważ robi to automatycznie. Dokładność na bardzo dobrym poziomie. Średni błąd wskazań wynosił ok. +/- 15 m  w stosunku do rzeczywistej wysokości.



5. Oprogramowanie


Garmin oferuje usługę garminconnect.com do zarządzanie zebranymi podczas treningów danych. Ponadto z poziomu Garmin Connect możemy zarządzać właściwie większością ostawień zegarka. Poprzez ustawienie wagi, wzrostu do planowania treningów czy przebiegu trasy. Transmisja danych z zegarka do komputera lub odwrotnie za pośrednictwem przesyłu danych ANT+  (stick USB w zestawie). Oprogramowanie (Agent Ant) do obsługi urządzenia należy ściągnąć ze strony producenta (http://connect.garmin.com).
Podczas moich testów miałem kilku dniowy problem z zrzuceniem treningów na komputer. Nie wiem co było tego przyczyna. Kilkakrotnie przeinstalowywalem sterowniki jednak z miernym skutkiem. W końcu problem sam znikł i wszystko zaczęło działać jak powinno.
Ostatnio jednak znów nie mogę zrzucić tracka zarejestrowanego podczas 15 godzinnego wejścia na Mont Blanc. Trasa jest zapisana w zegarku i mogę ja przeglądać itp. jednak nie chce się zrzucić na komputer. Wszystkie inne bieżące treningi są przesyłane po za tym jednym. Nie wiem w czym problem.

Ponad to czasami zdarza się, ze podczas transportu danych zegarek sam się wyłącza.



- Tworzenie/importowanie treningow i kursów

Jak już wspomniałem, za pośrednictwem usługi Garmin Connect możemy wygodnie zaplanować nasze treningi a następnie przesłać je do zegarka.  Świetnie sprawdza się to np. przy treningach interwałowych. Dla nie wtajemniczonych; przykładowo planujemy sobie 10 min rozgrzewki, następnie interwal składający się z 5 min. w zakresie 85% maksymalnego tętna po którym odpoczywamy w truchcie 90 sek. Cały interwal powtarzamy 4 razy  i kończymy 5/10 min rozbieganiem. Później zrzucamy trening na zegarek, a on "prowadzi" nas, informując kiedy co i w jakim zakresie należy wykonać. Nie mam porównania do innych urządzeń tego typu ale naprawdę przydatna i wygodna funkcja.


Jeżeli jednak nie mamy czasu lub wiedzy na temat planowania treningów, możemy skorzystać z gotowych planów treningowych dostępnych na stronie Garmina.



Wybieramy interesujący nas trening, wpisujemy datę rozpoczęcia lub imprezy do której chcemy się przygotować, a następnie plan zostaje wpisany do naszego kalendarza. Później pozostaje tylko zrzucić zaplanowane treningi na zegarek i gotowe. (obecnie jestem w trzecim tygodniu takiego planu do maratonu). Treningi dostępne są w wielu językach, jednak nie po polsku.
 W kalendarzu możemy na bierzaco sprawdzać co nas czeka w danym dniu, jak również przeglądać już odbyte przez nas treningi. Możemy oczywiście dodawać wszelkie wydarzenia, imprezy/zawody. Tu przydała by się jeszcze możliwość synchronizacji np. z kalendarzem google lub iCal.







6. Podsumowanie

Po tych kilku miesiącach treningów z 910xt nie wyobrażam sobie biegania bez takiego zegarka. Poza opisanymi problemami z transportem danych do komputera urządzenie nie sprawiało mi żadnych problemów. Tak naprawdę nie widzę, żadnych minusów. Brakuje mi jedynie paru funkcji przydatnych w górach (temperatura, kompas itp.) no ale oczywiście to nie zegarek tego typu.
Dziękuje jeszcze raz firmie NAVIO z Tarnowa oraz naszemu portalowi outdoor.org.pl za udostępnienie mi tego urządzenia.