Autor Wątek: [Tatry] MSW& Cubryna  (Przeczytany 4272 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline aro5406

[Tatry] MSW& Cubryna
« dnia: Listopad 26, 2013, 22:19:59 »
 Pierwsza dekada lipca wygląda zachęcająco, jest pogoda, są chęci i plany więc czegóż chcieć więcej ? Po długiej przerwie postanawiamy z kumplem przypomnieć sobie jak wygląda polska część Tatr i zgarnąć na początek jakiś ciekawy szczyt. Właściwie nawet nie jakiś bo od kilku lat chodzi za mną Mięgusz Wielki, na którego okazja przepadła mi kilka lat temu. Tym razem postanowiłem powetować sobie stratę z nawiązką gdyż przy okazji mam zamiar ogarnąć też i Cubrynę i jeśli czas pozwoli w drodze powrotnej Mnicha, z którym też mamy zadawnione porachunki ;) . Plan akcji wymusza niejako drogę przez Hińczową Przełęcz jako najkrótszą ale też wiąże się z pewnym ryzykiem gdyż w żlebie zalega śnieg co dobrze widać przez kamerki. Kusiła co prawda droga po głazach ale jako dłuższa i trudniejsza orientacyjnie została zarzucona na kiedy indziej. Ten śnieg w żlebie pod Hińczową dość nas niepokoi więc postanawiamy zabrać ze sobą czekany na wszelki wypadek choć lato w pełni. Ruszamy dość nietypowo bo po weekendzie ale akurat tak trafiło zarówno z pogodą jak i wolnym czasem. Tradycyjnie stajemy na parkingu w Palenicy i chcąc nie chcąc drepczemy te 10 kaemów naszej ulubionej drogi w Tatrach ;).



Łoto łone  ;D


W tygodniu niewiele luda


W Moku jak zwykle postój na posiłek po czym ruszamy szlakiem w kierunku Szpiglasa. Fajnie bo pusto na szlaku więc idzie się przyjemnie.



MSW, Cubryna, Mnich i Zadni Mnich


Po jakimś czasie dochodzimy do rozstaja szlaków i odbijamy w kierunku Doliny za Mnichem. Na Mnichu pusto choć po chwili dostrzegamy dwa chłopki na szczycie . Przy okazji lustrujemy bacznie boczną ścianę, na której onegdaj utknęliśmy tuż pod szczytem i polegliśmy z honorem ;) Tym razem się nie damy ale wszystko zależy od czasu jaki nam zostanie. Jakby wbrew temu jakoś niespiesznie posuwamy się do przodu robiąc co chwile foty i obserwując uważnie tych na Mnichu. Jakby mało było wrażeń nagle pojawiło się śmigło, które zaczęło wykonywać dziwne manewry tuż nad Doliną za Mnichem. Zaciekawiło nas to, toteż jak przystało na ludzi obeznanych z awiacją ;) postanowiliśmy śledzić jego poczynania. Kręciło się tam i z powrotem jak podrażniony bąk nad gnojowiskiem aż w końcu siadając na dnie dolinki wysadziło kilkuosobowy desant szczęściarzy. Takim to dobrze, podwiozą , nakarmią i pewnie jeszcze zabiorą z powrotem ;). My tu gadu , gadu , sraty pierdaty a czas leci. Ruszamy dalej już za Mnichem w stronę Małej Galerii Cubryńskiej. Po drodze podziwiamy Mnichowy Żleb, którego strome i urwiste zbocza opadają w kierunku Morskiego Oka. Po chwili wchodzimy na Wielką Galerie i kierujemy się w stronę żlebu wiodącego na Hińczową Przełęcz.



Wiadomo, że Mnich :)


W Dolince za Mnichem, w tle szlak na Wrota Chałubińskiego


Zadni Mnich


Chłopek na Mnichu :)


Mnichowy Żleb


Plecy Mnicha


Dwa chłopki na Mnichu  ;D


Mała Galeria Cubryńska


Orzeł wylądował  ;D


Zadni Mnich




Wchodzimy na Galerię Cubryńską


W kierunku Szpiglasa


Te, no, no...Rysy  ;D obok Wysoka


Na Wielkiej Galerii Cubryńskiej


Idziemy początkowo rumoszem skalnym bez żadnych trudności technicznych z rzadka korygując kierunek gdyż tutaj droga jest oczywista. W miarę jak zyskujemy wysokość teren coraz bardziej staje dęba a jednocześnie pojawiają się pierwsze płaty śniegu. Pokonujemy niewielki próg skalny po czym wyciągamy czekany bo jednak śniegu w żlebie zalega zaskakująco dużo. Z ulgą w myślach błogosławię tą decyzje by wziąć te czekany bo inaczej nie poważyłbym się tedy wchodzić bez sprzętu a ominąć tej śnieżnej rynny nie sposób. Śnieg jest twardy, zmrożony i jest go niemal po szyje dosłownie. Do kolejnej zimy pewnie nie zejdzie. Raków co prawda nie mamy ale z wydatną pomocą czekanów gramolimy się w końcu na przełęcz. Muszę przyznać, że w drodze powrotnej przyjdzie nam się trochę pomęczyć. Na przełęczy jest po prostu pięknie. Słoneczko świeci, widok na piękną Dolinę Hińczową a zarazem Dolinę Rybiego Potoku po naszej stronie zachwyca i urzeka. Po lewej ogromny masyw Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego a po prawej bliższa Cubryna.

Wchodzimy w żleb


Śniegu coraz więcej






MSW w pełnej krasie


Hińczowa Dolina


Masyw Mięguszy








Cubryna


Chwila wahania gdzie iść najpierw ale że celem namber łan jest Mięgusz toteż wybór jest oczywisty. Początkowo idziemy ładnym i przyjemnym trawersem, który omija pierwszą napotkaną turnie po czym ledwo widoczna ścieżka się traci. Momentami widać z rzadka niewielkie kopczyki ale rychło i one zanikają. Zerkam na zdjęcie trasy, które mam przy sobie i próbujemy wykminić jakąś drogę na szczyt. Idziemy kierując się intuicją i klucząc gdzie nie gdzie. Ogólnie idzie nam nieźle i w końcu dochodzimy do miejsca, do którego dochodzi także droga po głazach a przynajmniej tak wnioskuję z tego co widzę. Tak, to musi być tutaj gdyż z daleka widać charakterystyczny zachód biegnący od Hińczowej Doliny. Teraz skośnie w górę w stronę grani po różnych półeczkach, skałkach wśród sporej ekspozycji. Na samą grań jednak nie wchodzimy ale staramy się poruszać w jej pobliżu posiłkując się fotką z zaznaczonym przebiegiem drogi. Niewiele jednak nam to daje a praktycznie po wejściu w skomplikowany i zawikłany masyw Mięgusza ściąga staje się bezużyteczna. Coraz bardziej zbliżamy się do szczytu a widok skośnej galeryjki wyprowadzającej na wierzchołek utwierdza nas w przekonaniu, że jesteśmy już blisko. Tak też się staje, wreszcie upragniony szczyt i chwila wielkiej satysfakcji.











Fragment drogi po głazach


Cubryna w oddali


Koprowy Wierch na tle Grani Hrubego Wierchu


Cubryna raz jeszcze






Zbliżenie na Moko z MSW


Pośredni i Czarny Szczyt Mięguszowiecki


Dolina Hińczowa z MSW


Koprowy Wierch


Rysy


Cubryna na zbliżeniu z MSW




Mnich z MSW


Koprowy i grań Hrubego Wierchu na tle Krywania


i w stronę Szpiglasowej Przełęczy




Cosik tworze ino co ?  ;D


Nowy przyrząd zjazdowy  ;D


Niestety widoki na wschód ograniczają gromadzące się ciężkie chmury ale i tak nie jest źle, coś nie coś widać. Trochę jednak aura niepokoi bo jeśli te chmury pokryją masyw to kiepsko widzę nasze zejście. Na szczęście póki co wszystko się kisi w okolicach Rysów i Wysokiej. Spoglądam w stronę Cubryny i wypatruje, jak najlepiej na nią się wdrapać. Z Mięgusza świetnie widać chyba najkorzystniejszy wariant więc plan już mam gotowy. Nie zabawiamy zbyt długo na szczycie więc po chwili odpoczynku rozpoczynamy zejście. W kilku miejscach się asekurujemy i staramy się trzymać drogi wejścia. Niestety nie zawsze się to udaje bo teren jednak zagmatwany ale koniec końców trafiamy na właściwą drogę.









Na przełęczy jesteśmy coś dobre pół godz. po 15 więc nie tracąc czasu zostawiamy plecaki i ostrzem grani po krótkiej ale przyjemnej wspinaczce dochodzimy do wierzchołka. Dopiero stąd widać, jak zbawienną była decyzja by najpierw iść na Mięgusza. Większa część masywu skryta jest w chmurze, która co jakiś czas odsłania nam górę za to tutaj nad Cubryną bezchmurnie i całkiem przyjemnie. Widoki w zasadzie te same poza tym, że bliżej Koprowy i cała grań Hrubego. Natomiast od tej strony bardzo ładnie i imponująco prezentują się Mięguszowieckie Szczyty, których ogrom robi wrażenie.

Cubryna


Mnich widziany z Cubryny




Zbliżenie na Mnicha


Szczyt MSW już w chmurach


Co on tam szuka ?  ;)


Schodzimy szybko z powrotem i kierujemy się do żlebu. Ostrożnie schodzimy coraz niżej ale trwa to powoli dlatego w pewnym momencie pakuje się do szczeliny brzeżnej tego śniegowego jęzora i mimo, że wychodzę z tamtąd usyfiony jak nigdy dotąd to jednak pozwala to na bezpieczne pokonanie dużej części żlebu. Po wyjściu z niego znów kierujemy się w stronę Mnicha przechodząc przez Galerię Cubryńską i wychodząc za jego plecami.











Mała Galeria Cubryńska












Zadni Mnich




Pogoda choć nie tak ładna jak z rana to jednak utrzymuje się nadal. Z racji późnej pory rezygnujemy z wejścia na Mnicha i kierujemy się szybko na dół. Jeszcze tylko krótki postój w Moku i wracamy na parking ukontentowani dzisiejszym jakże owocnym dniem :)





Ani chybi Mnich :)











Offline Red-Angel

Odp: [Tatry] MSW& Cubryna
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 26, 2013, 22:42:17 »
Piękna wycieczka :-)
Też planuję podobną uskutecznić kiedyś przy pogodzie.

Offline perduto

Odp: [Tatry] MSW& Cubryna
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 26, 2013, 23:12:16 »
Bardzo, ale to bardzo udany wyjazd i foty superowe.
Graty wielkie :D
Nigdy nie kłóć się z IDIOTĄ - I tak nie wygrasz.
Ten, najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

Offline Photon

Odp: [Tatry] MSW& Cubryna
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 26, 2013, 23:48:34 »
To żeś teraz dojebał do pieca...Ja pierdole.. człowieku, ja tu nad projektami muszę siedzieć po nocach... a Ty mi tu takie coś zapodajesz.. litości! jak ja mam teraz wysiedzieć w nad tymi projektami?!
Ultra turbo zajebiście :D

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • www.outdoor.org.pl
Odp: [Tatry] MSW& Cubryna
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 26, 2013, 23:56:56 »
no całkiem zgrabna wycieczka, fajnie wygląda Mo-ko z takiej perspektywy

Photon, olej projekty, bierz dupę w troki i w Tatry ;D
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Offline Piotr_2

Odp: [Tatry] MSW& Cubryna
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 27, 2013, 00:14:31 »
tylko pozazdrościć  :)

Offline madmun



  • Pomógł: 143

Odp: [Tatry] MSW& Cubryna
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 27, 2013, 00:25:23 »
nice,
miło było oglądać znajome widoki !
R.T.F.M
outdoor to nie rurki z kremem

Offline czis



  • Pomógł: 18

Odp: [Tatry] MSW& Cubryna
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 27, 2013, 15:04:34 »
Prawie jak bym tam był........ ;)

Offline Rychu

Odp: [Tatry] MSW& Cubryna
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 27, 2013, 17:41:08 »
Relacja wczoraj zwaliła z nóg i dalej leżę! Super! :)
"I hate the people destroying my plans..." Acid Drinkers

Galeria zdjęć :)

Offline jagular



  • Pomógł: 27

Odp: [Tatry] MSW& Cubryna
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 27, 2013, 17:49:38 »
Piękna sprawa proszę Pana ;)

Odp: [Tatry] MSW& Cubryna
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 27, 2013, 18:22:53 »
Jak zawsze przeczytałem i "przeoglądałem" całość z przyjemnością :) Świetna relacja :)

Offline Edwinz0r

Odp: [Tatry] MSW& Cubryna
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 28, 2013, 11:20:41 »
Fajne, muszę się kiedyś wybrać :)

Offline ina

Odp: [Tatry] MSW& Cubryna
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 28, 2013, 17:47:28 »
Uwielbiam te relacje :)
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla