Autor Wątek: Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała  (Przeczytany 4802 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała
« dnia: Październik 16, 2013, 09:20:03 »
Witam się z pierwszą relacją.

Jak zwykle wypad weekendowy w Tatry.
Chodzę przeważnie z szanownym małżonkiem Michałem, który namiętnie forum podczytuje :)

Sierpień 2013 trasa Kuźnice - Murowaniec - Świnicka Przełęcz - Świnica - Zawrat - Murowaniec - Kuźnice
Chcieliśmy zrobić dłuższą trasę, jednak ilość osób na szlaku i wypadek, przestoje przy łańcuchach zmusiły nas do jej skrócenia.

Słońce, upał, przed 7 rano jajecznica w Murowańcu i w drogę.


Pogoda piękna, widoki również. Jednak słońce grzało mocno i większy zapas wody przydał się do ostatniej kropli.


Świnicka Przełęcz, coraz więcej osób "spacerujących" z Kasprowego w kierunku Świnicy.

I przedstawiamy się w całej okazałości. Tak, uśmiech na twarzy miałam cały czas  ;)

Tłok na szlaku robił się coraz większy, pierwsze zatory uprzykrzające wycieczkę.

Ale i tak serducho w górach bije mi mocniej, cudowne zmęczenie i jakaś niewyjaśniona radość z tych wszystkich widoków




Na zdjęciu poniżej wielki zator, wypadek śmiertelny młodej dziewczyny zaraz za widocznym przejściem na druga stronę na łańcuchy. Ponad godzina czekania, śmigłowiec krążący nad nami. Nogi się pode mną ugięły na wiadomość że dziewczyna nie przeżyła, potem widok ciała wciąganego do śmigłowca. Góry uczą pokory.... Niestety spotkałam wiele osób które patrząc tylko na siebie wręcz próbowały się przeciskać na łańcuchach, byle być pierwszym. Krzyczeliśmy żeby poruszać się wahadłowo, grupka wchodzi potem grupka schodzi. Ale niektórzy byli niereformowalni, nawet po takim wypadku którego byliśmy świadkami.

Jeszcze spojrzenie na szczyty i w dół do Murowańca. Droga ciężka, znów zatory, także nie wyjmowałam już aparatu który swoje waży.


Ogólnie wrażenia z początku trasy pozytywne, pogoda dopisała, mnóstwo ludzi sympatycznych i uśmiechniętych.
Jednak przy schodzeniu z przełęczy trafiliśmy na grupkę Szwedów (chyba Szwedzi), tata, babcia, dziadek, dziewczynka może 8 lat. Dziadek szarpał mi łańcuchem jak schodziłam, za nic nie dał sobie wytłumaczyć "in inglisz" że musi poczekać aż puszczę łańcuch. Dziewczynka bez kasku, w adidaskach, bez kurtki (a wiało jednak momentami dość mocno). Cud że nic się nie stało.

Wróciliśmy do busa, mimo wszystko zadowoleni, choć trasa nie udała się taka jaką chcieliśmy przejść.
Potem same telefony od znajomych, mamy czy jestem cała po w tv podają że młoda dziewczyna zginęła (mniej więcej w moim wieku).
I wracałam z myślą, że nigdy więcej w sierpniu nie pójdę na tak obleganą trasę, wymyślimy coś innego lub w innym okresie. Góry są dla wszystkich, ale szkoda że nie wszyscy mają szacunek do innych ludzi i nie znają podstawowych zasad bezpieczeństwa.

Mam nadzieję że niebawem będzie kolejna relacja, tym razem może ośnieżone już Tatry lub Beskidy.
Podobno Babia Góra daje dobry survival zimą, kto wie  ;)


Wyob­raźnia bez wie­dzy może stworzyć rzeczy piękne. Wie­dza bez wyob­raźni naj­wyżej doskonałe.


misio


Odp: Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała
« Odpowiedź #1 dnia: Październik 16, 2013, 09:22:18 »
Generalnie sama fotorelacja ok, ale mam dwie uwagi techniczne:
- prosiłbym o wrzucanie większych fotek- minimum 700 pikseli na dłuższym boku,
- korzystanie z własnego konta na picasa lub gdziekolwiek indziej, ponieważ za niecałe dwa miesiące zdjęcia z powyższej relacji po prostu znikną...

Odp: Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała
« Odpowiedź #2 dnia: Październik 16, 2013, 09:28:18 »
Ok, dzięki.
Już zakładam konto na Picasa i podmienię fotki.

Teraz chyba lepiej. Nie widzę tylko w Picasa żeby można było dodać fotkę większą niż 800pikseli, wrzuciłam max.
Wyob­raźnia bez wie­dzy może stworzyć rzeczy piękne. Wie­dza bez wyob­raźni naj­wyżej doskonałe.

Offline uysy

Odp: Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała
« Odpowiedź #3 dnia: Październik 16, 2013, 11:31:04 »
Nie widzę tylko w Picasa żeby można było dodać fotkę większą niż 800pikseli, wrzuciłam max.
Tak jest OK, ja juz sobie z tym dalej poradze :).
"Karol Wojtyła wytrwał do końca swojego życia, ale tak to już jest na tym świecie, że Niemcy pracują do emerytury, a Polacy do śmierci."
Pomoc dla rodziny Dybla

Offline Shwarc

Odp: Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała
« Odpowiedź #4 dnia: Październik 16, 2013, 14:40:57 »
Zdjęcia wg mnie są nieco za duże, ciężko to się ogląda z bliska. Mając rozwinięty pasek zakładek z boku, trzeba je dodatkowo przesuwać, trochę za duże, o połowę mniejsze były by OK moim zdaniem.

Offline PRS

Odp: Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała
« Odpowiedź #5 dnia: Październik 17, 2013, 16:19:16 »
Wycieczka prawie jak moje  :)
Ten wypadek to na (zejściu ze) Świnicy?

Odp: Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała
« Odpowiedź #6 dnia: Październik 17, 2013, 17:42:53 »
Fajna relacja :) Jednak jak to zauważyłaś, niektórzy są niereformowalni i nawet widmo pobliskiego wypadku nie zmienia ich toku myślenia...

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • www.outdoor.org.pl
Odp: Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała
« Odpowiedź #7 dnia: Październik 17, 2013, 19:09:06 »
pogratulować wycieczki i relacji
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Odp: Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała
« Odpowiedź #8 dnia: Październik 18, 2013, 08:29:11 »
Ten wypadek to na (zejściu ze) Świnicy?

Tak, to było przy zejściu ze Świnicy. Najgorsze jest to, że dziewczyna nie była "trampkowa", szła z mężem. On schodził pierwszy, ona nad nim, odpadła i on widział jak spada. Coś strasznego, ratownicy długo nie mogli się do niej dostać, ze śmigłowca wołali do nas żeby się nie ruszać i chwycić czegokolwiek - faktycznie od śmigła podmuch był bardzo silny.

Spotkałam też ojca z córką 11-12 lat, miała kask, on dopinał ją do łańcuchów w niektórych miejscach, fajnie to wyglądało jak sobie razem szli. Drugiego dnia (w stronę Doliny 5 Stawów) znów ich spotkaliśmy na szlaku :) Podobną sytuację widziałam na szlaku na Rysy, ojciec szedł z 11-letnim synem i też go tak ubezpieczał, młody dał radę i na szczycie był wspólny toast herbatą z termosu :)
Wyob­raźnia bez wie­dzy może stworzyć rzeczy piękne. Wie­dza bez wyob­raźni naj­wyżej doskonałe.

Odp: Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała
« Odpowiedź #9 dnia: Październik 18, 2013, 12:49:41 »
Spotkałam też ojca z córką 11-12 lat, miała kask, on dopinał ją do łańcuchów w niektórych miejscach, fajnie to wyglądało jak sobie razem szli. Drugiego dnia (w stronę Doliny 5 Stawów) znów ich spotkaliśmy na szlaku :) Podobną sytuację widziałam na szlaku na Rysy, ojciec szedł z 11-letnim synem i też go tak ubezpieczał, młody dał radę i na szczycie był wspólny toast herbatą z termosu
No i fajnie :) Zresztą w tym klimacie jest poniższy film:



Chociaż podejrzewam, że u nas to raczej szybko nie przejdzie bo ludzie będą wytykać palcami osoby idące chociażby w kaskach po szlakach. Jasne, że nie ma co popadać w paranoję, ale jak się śledzi kronikę TOPRu to widać, że czasem poślizgnięcie nawet na łatwym szlaku i przyładowanie głową w kamień kończy się źle. Nie chcę tutaj polemizować czy tą dziewczynę np lonża by uratowała, ale pewno by nie zaszkodziła.

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • www.outdoor.org.pl
Odp: Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała
« Odpowiedź #10 dnia: Październik 18, 2013, 19:38:14 »
Podobną sytuację widziałam na szlaku na Rysy, ojciec szedł z 11-letnim synem i też go tak ubezpieczał, młody dał radę i na szczycie był wspólny toast herbatą z termosu :)

ważna jest jeszcze jedna rzecz, by ktoś kto to robi robił to z głową i zgodnie z zasadami, bo w zeszłym roku przemierzając OP widzieliśmy z kumplem "tatusia-eksperta", który w iście szatański sposób ubezpieczał swoje dziecko, na żywca przewiązując go linką niewiele grubszą od repa w okolicach odcinka lędźwiowego, "tatuś-ekspert" wcześniej oczywiście był najmądrzejszy na szlaku, udzielał rad każdemu, szkoda że się zrobił zator przy drabince i "tatuś-ekspert" zdążył uciec, bo delikatnie - z wrodzoną subtelnością - zwróciłbym mu uwagę;

no proszę Maras niczym gwiazdor kina :)
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Odp: Od Murowańca na Zawrat by Czarno-Biała
« Odpowiedź #11 dnia: Październik 19, 2013, 19:45:38 »
Oj tak "ekspertów" ci u nas w górach pod dostatkiem  ;D
Czasem aż strach patrzeć.
Ten facet na Rysach z synem był konkretny, robił co trzeba i to mi się bardzo podobało  :) Niektórzy nie wiedzą nawet że dla dzieciaka kupuje się inną uprząż, dlaczego tak jest itp.

Wyob­raźnia bez wie­dzy może stworzyć rzeczy piękne. Wie­dza bez wyob­raźni naj­wyżej doskonałe.