Autor Wątek: [Tatry] Tatry po raz pierwszy  (Przeczytany 2871 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline qbahejda



  • Pomógł: 0

[Tatry] Tatry po raz pierwszy
« dnia: Listopad 15, 2014, 00:02:51 »
27.09.2014

Pomysł na wyjazd zrodził się już kilka miesięcy wcześniej w głowie mojego dużo bardziej doświadczonego kolegi Tomka, który chciał mnie „zarazić górami”. Uprzedzę fakty – udało mu się :) Miał to być mój pierwszy wypad w Tatry Wysokie, nie licząc wejścia na Rysy od słowackiej strony rok wcześniej. Miał to być mój pierwszy wypad w Tatry Wysokie Po tygodniach wyczekiwania na dobrą pogodę, zgraną z naszym urlopem podjęliśmy ostateczną decyzję – jedziemy! Wystartowaliśmy o 21 autokarem z Bydgoszczy do Zakopca. Po w miarę znośnej podróży o 7 rano przyjeżdżamy na dworzec. Błyskawiczny transport do Kuźnic, szybkie zakupy i po niecałych 2 godz. meldujemy się w Betlejemce. Widok z okna bezcenny.



Pogada idealna, więc szybki przepakunek i atakujemy Świnicę.
Już na podejściu pod Świnicką Przełęcz zastajemy duże oblodzenie i śniegu sporo. Zaczęły się moje pierwsze momenty strachu, których nie poprawiały osoby osoby, które zaliczały wycof ze Świnicy. Jednak spróbować zawsze trzeba, najwyżej i my się wycofamy. Pogoda motywowała więc dajemy w górę.



  Po paru niepewnych momentach i bliżej nieokreślonym czasie meldujemy się na przełęczy.



Chwila odpoczynku i atak. Byłem tak pozytywnie nakręcony, że nawet nie zorientowałem się kiedy weszliśmy. Na szczycie odpoczynek, herbatka, batonik itp. i powrót.




 Mokry  śnieg był naszym sprzymierzeńcem więc zejście do Świnickiej Przełęczy był naprawdę ekspresowy. Jako, że czas był bardzo dobry to przeszliśmy się jeszcze przez Beskid na Kasprowy i na dół (żółtym?) szlakiem na zasłużone piwko do Murowańca.

28.09.2014
Po udanym dniu wczorajszym, nad ranem budzi nas słońce. Przy wieczornym piwku ustaliliśmy, że dziś atakujemy Kościelec. Niestety mniej więcej w połowie drogi zdecydowałem, że dalej już nie pójdę. Zdecydowanie zbyt dużo lodu i brak raków i doświadczenia zmusiły mnie do takiej decyzji. Gdyby nie ja Tomek pewnie zaszedłby dalej, ale wchodzimy razem – schodzimy razem.

Czasu zostało sporo to co, spróbujemy Granaty ? Jasne!






Po wejściu w naprawdę trudnym terenie wielu sytuacjach bardzo ciężkich i moich kilku „zawałach” na trasie znowu zaliczamy wycof. Tomek zaczął się o mnie martwić i zrobiło się zdecydowanie zbyt niebezpiecznie, a i tak chyba trochę przesadziliśmy.




 Po ciężkim zejściu ze strefy z łańcuchami spokojnym tempem znów meldujemy się w Murowańcu, aby się przypadkiem nie odwodnić  ;)

29.09.2014

Z samego rana trochę zdemotywowani podjęliśmy próbe zdobycia Koziej Przełęczy.
Niestety po raz kolejny warunki i brak sprzętu zmusiły nas do odwrotu. Schodząc z Koziej przysiągłem sobie, że tam wrócę z rakami i czekanem i się odwdzięczę.
Następnego dnia z samego rana bus do Krakowa i bardzo spokojny powrót do Bydgoszczy.
Adrenaliny dosyć do stycznia :)

Mam nadzieję, że nie zanudziłem ;)


Offline Tadek



  • Pomógł: 28

Odp: [Tatry] Tatry po raz pierwszy
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 15, 2014, 10:06:39 »
"zanudziłem" ? tak krótkim opisem - skądże znowu  :P

Duży plus za dobry początek. Miło, że chciało Ci się napisać - oby tak dalej
życzę częstszych wypadów w górki
Jeleniogórski Klub Jaskiniowy

Offline Shwarc

Odp: [Tatry] Tatry po raz pierwszy
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 15, 2014, 20:16:15 »
edytowany przez moda. Proszę o merytoryczne odpowiedzi, lub przejście do odpowiedniego wątku.
Ale w temacie, wycieczka fajna choć szkoda że fotki z komóry.

Offline Red-Angel

Odp: [Tatry] Tatry po raz pierwszy
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 15, 2014, 22:05:41 »
Widzę, że nie tylko ja miałem swój tatrzański debiut we wrześniu w śniegu ;-) Tyle, że u mnie to był 2010 i śniegu po kolana prawie.

mod: j.w.

Offline Tadek



  • Pomógł: 28

Odp: [Tatry] Tatry po raz pierwszy
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 15, 2014, 22:28:26 »
Panowie, to że ktoś nowy napisał coś dla forum zasługuje na pochwałę bez względu na to dlaczego to zrobił. Takimi tekstami zniechęcacie tylko nowych (możliwe, że faktycznie skuszonych Cumulusem), którzy mogą z nami pozostać dłużej. Po co to robicie? nie łatwiej podziękować, pochwalić i zachęcić do dalszej aktywności?
Przez takich jak wy, czytając tym podobne posty nie kupowałem sweterka w momencie jego powstania! Byłem nowy i Akurat zapodałem wówczas recki i relacje, ale duma nie pozwalała mi aby ktoś tak mógł o mnie pomyśleć a ja nie mógłbym dać mu w pysk. I zobaczcie - dalej tu siedzę i jestem aktywnym.

Kolega napisał relację i ma prawo (chyba) do zamówienia więc oszczędźcie sobie zbędnych komentarzy bo może to zajefajny gość z którym przyjdzie wam wódkę pić na któryś rykach.

mod: Dziękuję, na tym koniec tematu.
Jeleniogórski Klub Jaskiniowy

Offline qbahejda



  • Pomógł: 0

Odp: [Tatry] Tatry po raz pierwszy
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 16, 2014, 12:01:20 »
Fakt, cumulus zmotywował mnie do napisana tej relacji, ale nie mam zamiaru odpuszczać :) Liczę, że będę miał dużo więcej okazji do relacji w forumowych tematach :)

A fotki w większości robione małym compactem, ale zmniejszone w imageshacku :)