też mam Milo Lukka, ale jeszcze z nich nie korzystałem, bo jak wiadomo zima nie pozwoliła zbytnio w mojej okolicy, a w górkach ostatnio rzadko bywam

. zasadniczo posiadając wcześniej Oliny śmiem twierdzić, że w tym momencie jest coś do bani z tymi spodniami, jeśli przemakają choć ciut. wcześniej wspomniane Oliny ciorałem jak można i gdzie można- od lata gorącego i deszczu, poprzez breję śnieżną i błoto, kończąc na suchym śniegu i nie przemokły ani razu. zatem musi to być po prostu błąd konstrukcyjny i tyle.
co do ceny: w podobnej można wyrwać Hannaha, HiMountain [opisywane przez Mietka] i wiele innych firm, a co za tym idzie, podzielam całkowicie zdanie Lexa.
kupiłem swoje Lukka na podstawie właśnie dobrego sprawowania Olinów, więc być może [mam wersję zwykłą, a nie Pro] okaże się, że brak napisu Pro i wzmocnień okaże się dla nich zbawienny.
Góral, nie wiem co masz za kurtkę, ale moja [2L] jeszcze po dwóch latach górskiego i miejskiego użytkowania, kilku prań, jakoś nie przemokła

.