Autor Wątek: Ubezpieczenie w góry i na podróż  (Przeczytany 83323 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Franek



  • Pomógł: 2

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #50 dnia: Styczeń 17, 2009, 21:25:40 »
najlepiej ubezpieczać się w ramach wszelkiej maści towarzystw OEV, CAF/ffcam po pierwsze zniżki w schroniskach w całej europie etc po drugie takie toważystwo w razie czego dba o swoich członków

Zgadzam się. Sam mam od 2 lat i sobie chwalę. Raz na rok płacę i mam święty spokój, a do tego jak się spierdzielę na
słowacką stronę z grani to przynajmniej nie będę im musiał płacić :]
Generalnie jak ktoś jeździ w góry, lub w ogóle za granicę przynajmniej raz w roku to już się warto zastanowić.
No i jeszcze jedno, jak się ma więcej niż 26 lat, to ja osobiście nie widzę innego ubezpiecznia.


Offline stopa

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #51 dnia: Styczeń 23, 2009, 15:55:04 »
To ja durzuce 3 grosze o Euro26 SPORT.
KL to 60.000 euro, natomiast koszty leczenia ambulatoryjnego to już tylko 1000 euro. I tu jest pies pogrzebany w wielu wypadkach. Leczenie ambulatoryjne to pobyt w szpitalu/klinice poniżej 24 godzin.
Działąją bardzo sprawnie o czym mogłem się przekonać po wypadku na nartach, ale Agnieszka miała  wypadek na nartach w grudniu 2008 i nie było już tak wesoło.
Trafiliśmy do bardzo dobrej kliniki w Livigno (ITA), wszystkie badania (w tym rezonans magnetyczny - od ręki:) itd. Do tego dwie wizyty sprawdzające [m.in. pęknięcie kości piszczelowej, ściąganie krwi z kolana itd].
Razem ..... 1800 euro. W związku z tym po pewnych bojach Signal Iduna przysłał gwarancję płatności, a skórę uratowało nam drugie ubezpieczenie w WARCIE (tylko 500 euro kosztów leczenia ambulatoryjnego) i skończyło się na zapłaceniu 300 euro, mając dwa ubezpieczenia.

Wniosek: zwracajcie uwagę także na pokrywanie ambulatoryjnych kosztów leczenia, bo np przy wypadkach narciarskich często jest to dużo ważniejsze niż ogólna suma ubezpieczenia (KL)

Offline atanor

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #52 dnia: Styczeń 23, 2009, 16:02:44 »
ISIC ma

Cytuj (zaznaczone)
badania i zabiegi ambulatoryjne oraz zakup niezbędnych środków opatrunkowych oraz lekarstw przepisanych przez lekarza - do 250 000 PLN

;D

kolejny raz widzę jak euro26 leci w kulki

Offline karolox81



  • Pomógł: 0
  • Z daleka od domu od okna

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #53 dnia: Luty 22, 2009, 09:37:22 »
przeniesione przez moderatora

Ostatnimi czasy coraz głośniej jest o ubezpieczeniach w górach z związku z tym zakładam nowy temat dotyczący ubezpieczeń. Chodzi mi o ubezpieczenia od zdarzeń, które będą wymagały akcji ratowniczej wyspecjalizowanych grup ratowniczych jak: TOPR lub GOPR. Kiedy turysta ponosi koszty akcji ratowniczej ?

Warto by porozmawiać na początku o górach: Polskich, Słowackich i Czeskich.


W Słowacji np:

"Od dnia 1.07.2006 r. słowackie Górskie Pogotowie Ratunkowe (Horská zachranná služba) wprowadziła opłaty za przeprowadzane akcje ratownicze.
Opłatom podlega „techniczna" strona akcji ratowniczej tj. przybycie ratowników na miejsce wypadku, użycie skutera śnieżnego, samochodu lub helikoptera. Bezpłatne jest udzielenie pomocy medycznej.
Wprowadzenie opłat nie dotyczy akcji na stokach narciarskich, na których za bezpieczeństwo narciarzy i ewentualne akcje ratownicze odpowiedzialny jest zarządzający stokiem. Za udzieloną pomoc płacą ci narciarze, którzy odnieśli obrażenia poza wyznaczonymi trasami narciarskimi.
Cztery słowackie firmy ubezpieczeniowe (Allianz, Union, Kooperativa i Generali) oferują ubezpieczenie kosztów akcji ratowniczej Horskiej služby (10-20 koron słowackich dziennie, rocznie do 500 SKK). Ubezpieczenie można wykupić w hotelach, siedzibach Horskiej služby oraz w biurach informacji turystycznej.
Orientacyjna wysokość opłat:
nieskomplikowana akcja ratownicza 3500-4000 SKK (ok.370-430 PLN)
bardziej skomplikowane akcje ratownicze w wyższych partiach gór 7500-13000 SKK (800-1400 PLN)
akcje ratownicze w terenach wysokogórskich, długie poszukiwania zaginionych, wydobywanie zasypywanych przez lawiny - powyżej 100 000 SKK (powyżej 10 500 PLN).
Koszty akcji ratowniczych Horskiej záchrannej služby pokrywają wykupione w polskich firmach ubezpieczeniowych specjalistyczne ubezpieczenia obejmujące turystykę górską, wspinaczkę, alpinizm itp. Ubezpieczenie pokrywać musi koszty poszukiwań i ratownictwa. Koszty leczenia pokrywa ubezpieczenie zdrowotne. Warunkiem udzielenia bezpłatnej pomocy medycznej jest przedłożenie Europejskiej Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego.
W przypadku użycia do akcji ratunkowej lub poszukiwawczej helikoptera turyści nie posiadający stosownego ubezpieczenia zobowiązani są do pokrycia kosztów takiej akcji gotówką (przeciętny koszt akcji śmigłowca wynosi ok. 1200 USD)."

Komunikat Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej W Bratysławie

 

misio


Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #54 dnia: Luty 27, 2009, 10:20:42 »
kolejny bubel legislacyjny w planach, zamiast wprowadzenia obowiązkowego ubezpieczenia w góry:

http://wiadomosci.onet.pl/1924556,11,item.html

jak oni niby zmierzą kogokolwiek przygotowanie fizyczne? ekierką? na badania będę każdego wysyłać do COMS-u?

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • www.outdoor.org.pl
Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #55 dnia: Luty 27, 2009, 10:39:06 »
tutaj jest ten koszmarek http://tiny.pl/btgs
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Offline Wiktor



  • Pomógł: 11
  • od krwi trawa rośnie bardziej zielona...

    • wreszcie coś stworzyłem :)
Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #56 dnia: Luty 27, 2009, 11:49:57 »
Bez przesady,  ustawa jest kolejnym bublem za który płacimy zarówno bezpośrednio darmozjadom z wiejskiej jak i pośrednio cały czas niskim bezpieczeństwem w górach ale nie ma co jeebać jej zwłaszcza na podstawie notki z onetu. Idziesz w góry na własną odpowiedzialność i jeśli fizycznie nie sprostasz to za swoją głupotę ponosisz odpowiednią cenę (powinno być - płacisz grubą kasę za sprowadzenie Cię na dół) Nikt nie będzie sprawdzał przygotowania fizycznego.

Podstawowe kichy:
"dzieci do lat 14 przebywające na zorganizowanych terenach
narciarskich powinny posiadać kask"

"Działania ratownicze, o których mowa w ust. 1 pkt 2 i pkt 4 – 6 oraz w ust. 2 mogą być prowadzone także z użyciem śmigłowca." to mnie rozwala - na zachodzie jeśli tylko są warunki śmigłowiec leci zawsze a jak nie masz ubezpieczenia to sprzedajesz samochód

"Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej w okresie 2 lat od wejścia w
życie ustawy zorganizuje służbę lawinową Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej" to jest dyskusyjne ale w dwa lata nie wyszkolą kadry potrafiącej określać stopień zagrożenia lawinowego, odpowiednio doświadczonej, potrafiącej poruszać się w terenie o podwyższonym zagrożeniu lawinowym Czyli będą musieli przyjąć na etat dotychczasowych goprowców? ręce opadają

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • www.outdoor.org.pl
Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #57 dnia: Luty 27, 2009, 12:25:52 »
ale nie ma co jebać jej zwłaszcza na podstawie notki z Onetu.

Wiktor, dlatego dałem link do projektu, co by każdy mógł sobie wyrobić swoją opinię;

Idziesz w góry na własną odpowiedzialność i jeśli fizycznie nie sprostasz to za swoją głupotę ponosisz odpowiednią cenę (powinno być - płacisz grubą kasę za sprowadzenie Cię na dół) Nikt nie będzie sprawdzał przygotowania fizycznego.

nie zgadzam się z tym, co napisałeś; idąc w góry możesz być super wysportowany i super przygotowany (Skolimowska), możesz opracować sobie wszystko w najdrobniejszych szczegółach, i ktoś może nawet sprawdzić Twoje przygotowanie ;D, ale czasem organizm może odmówić posłuszeństwa, nie masz żadnej pewności, że na grani po kilku godzinach marszu nie złapie Cię chwila słabości i będziesz potrzebował pomocy, za coś takiego nikogo nie należy karać! Dlatego dobrym rozwiązaniem byłyby ubezpieczenia.
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Offline Wiktor



  • Pomógł: 11
  • od krwi trawa rośnie bardziej zielona...

    • wreszcie coś stworzyłem :)
Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #58 dnia: Luty 27, 2009, 12:32:29 »
należy karać za głupotę jaką jest brak ubezpieczenia


Offline ptb

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #59 dnia: Luty 27, 2009, 12:37:01 »
Podstawowe kichy:
"dzieci do lat 14 przebywające na zorganizowanych terenach
narciarskich powinny posiadać kask"
Czyli...?

Offline Wiktor



  • Pomógł: 11
  • od krwi trawa rośnie bardziej zielona...

    • wreszcie coś stworzyłem :)
Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #60 dnia: Luty 27, 2009, 12:39:36 »
czyli co wiek powyżej 14 lat jest juz odpowiedni aby sobie łeb rozje...?

Offline ptb

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #61 dnia: Luty 27, 2009, 12:44:32 »
Przede wszystkim jest zapis "powinny" a nie mają obowiązek, niestety.
Z tego co wiem PZN naciska by był obowiązek dla wszystkich, wtedy nie byłoby potrzeby sprawdzać kto może a kto nie, choć z drugiej strony nie wyobrażam sobie jak to egzekwować od ludzi. To kwestia świadomości, podobnie jak ubezpieczenie czy zachowanie czystości

Offline Wiktor



  • Pomógł: 11
  • od krwi trawa rośnie bardziej zielona...

    • wreszcie coś stworzyłem :)
Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #62 dnia: Luty 27, 2009, 12:51:04 »
a więc po dwakroć ten ustęp jest idiotyczny:
dlaczego tylko do 14 lat
i dlaczego tylko powinny

jak to jak egzekwować kask od ludzi - nie masz kasku nie wchodzisz na stok, wyciąg proste

Offline ptb

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #63 dnia: Luty 27, 2009, 13:10:18 »
jak to jak egzekwować kask od ludzi - nie masz kasku nie wchodzisz na stok, wyciąg proste
Niestety wiąże się to z zatrudnieniem człowieka który będzie stał przy bramkach automatycznych, co nie przejdzie. Jeżeli nawet, a jeśli przepis będzie do 14lat, to co będzie legitymował dzieciaki?

misio


Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #64 dnia: Luty 27, 2009, 13:13:32 »
legitymować, to nie, bo każdy musiałby mieć ten kask bez względu na wiek.
mi się wydaje taka sprawa bardzo prosta do rozwiązania technologicznie: jak są czujniki na wynoszenie ciuchów za sklepu, to można i zapodać takie na nalepki- np. taka forma karnetu, skipassu- na kask. jej brak wywoływałby jakiś tam sygnał. zresztą, jakby taki prikaz był, to bez problemu znalazłoby się i rozwiązanie.

ja jestem zdania takiego jak Wiktor: obowiązkowe ubezpieczenie z pokryciem kosztów akcji ratunkowej i koniec.


Offline Wiktor



  • Pomógł: 11
  • od krwi trawa rośnie bardziej zielona...

    • wreszcie coś stworzyłem :)
Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #65 dnia: Luty 27, 2009, 13:17:06 »
po stokach jeżdżą policjanci, ktoś pilnuje bezpieczeństwa - nie masz kasku do widzenia, proszę opuścić stok - wcale nie trzeba stać i każdego kontrolować

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • www.outdoor.org.pl
Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #66 dnia: Luty 27, 2009, 13:31:11 »
po co od razu obowiązek, obowiązki brzydko się kojarzą, Polacy mają wrodzoną awersję do wszelkich obowiązków ;D; ubezpieczenie dobrowolne, z tym że jak nie jesteś ubezpieczony pokrywasz koszty akcji ratunkowej, wystarczy
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Offline ptb

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #67 dnia: Luty 27, 2009, 13:33:13 »
to bez problemu znalazłoby się i rozwiązanie.
Ale nie można tego zwalać na właścicieli wyciągów, nie przejdzie. To co kobieta na bramkach autostrady ma Cię nie wpuścić jak nie masz zapiętych pasów albo kasku na motorze?
"Działania ratownicze, o których mowa w ust. 1 pkt 2 i pkt 4 – 6 oraz w ust. 2 mogą być prowadzone także z użyciem śmigłowca." to mnie rozwala - na zachodzie jeśli tylko są warunki śmigłowiec leci zawsze a jak nie masz ubezpieczenia to sprzedajesz samochód
Ale to chyba dokładnie to oznacza. Jeśli napiszą "muszą" to wrazie jak nie użyją ze względu na podgodę a akcja się nie uda to podasz ich do sądu za względu na taki zapis?
ja jestem zdania takiego jak Wiktor: obowiązkowe ubezpieczenie z pokryciem kosztów akcji ratunkowej i koniec.
To nie podlega dyskusji, choć konsekwencją braku ubezpieczenia jest pokrycie kosztów akcji.
Za głupotę trzeba płacić.

BTW
po stokach jeżdżą policjanci, ktoś pilnuje bezpieczeństwa
Widziałem panów w akcji, powodzenia ;). Choć dobrze, że są szczególnie na wyrautowanych to jest potrzebne.

Offline Wiktor



  • Pomógł: 11
  • od krwi trawa rośnie bardziej zielona...

    • wreszcie coś stworzyłem :)
Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #68 dnia: Luty 27, 2009, 14:13:40 »
ubezpieczenie dobrowolne, z tym że jak nie jesteś ubezpieczony pokrywasz koszty akcji ratunkowej, wystarczy

to akurat jest jasne

Ale nie można tego zwalać na właścicieli wyciągów, nie przejdzie.
ale ta ustawa właśnie zwala odpowiedzialność za bezpieczeństwo na stoku na właściciela

"Działania ratownicze, o których mowa w ust. 1 pkt 2 i pkt 4 – 6 oraz w ust. 2 mogą być prowadzone także z użyciem śmigłowca." to mnie rozwala - na zachodzie jeśli tylko są warunki śmigłowiec leci zawsze a jak nie masz ubezpieczenia to sprzedajesz samochód
Ale to chyba dokładnie to oznacza. Jeśli napiszą "muszą" to wrazie jak nie użyją ze względu na podgodę a akcja się nie uda to podasz ich do sądu za względu na taki zapis?

mogą - czyli ustawa zezwala ratownikom na użycie śmigłowca?
czy ostrzega potencjalnie poszkodowanych, że może po nich przylecieć śmigłowiec?

często jest tak, że w warunkach w jakich by po poszkodowanego za granicą poleciał śmigłowiec w polsce nie leci bo jest za drogo - gopru/topru na to nie stać

w ustawie powinien byc zapis o wszelkich dostępnych środkach potrzebnych do przeprowadzenia sprawnej i bezpiecznej (również dla ratowników) akcji której koszty pokrywa poszkodowany.


Offline ptb

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #69 dnia: Luty 27, 2009, 16:13:46 »
Ale nie można tego zwalać na właścicieli wyciągów, nie przejdzie.
ale ta ustawa właśnie zwala odpowiedzialność za bezpieczeństwo na stoku na właściciela
A niby gdzie?
Art. 3. 1. Osoby uprawiają rekreację ruchową, sport i turystykę w górach i na
zorganizowanych terenach narciarskich na własne ryzyko i własną odpowiedzialność.

A jak chodzi o Art. 5.1. Zapewnienie warunków bezpieczeństwa w górach polega w szczególności na:..
To wygląda to tak, że już teraz na Podhalu na większości wyciągów, jest dyżurny topr'owiec opłacany z kasy właściciela. Robią to by szybciej pomóc ludziom a chłopaki dorabiają sobie kasę.

ubezpieczenie dobrowolne, z tym że jak nie jesteś ubezpieczony pokrywasz koszty akcji ratunkowej, wystarczy

to akurat jest jasne
Jasne ale nie takie proste i nie wiem czy wystarczy. Jak chodzi o śmigło, to tutaj wychodzi jeszcze dziczyzna naszego kraju, to że mało kto się ubezpiecza. TOPR nie ma kasy na wszystkie akcje więc boi się latać, bo jak nie ma ubezpieczenia to windykalność jest makabryczna- koszty sądowe + czas. Oznacza to kolejny brak kasy, mniej wylotów. Zamknięte koło. Wbrew pozorom przymusowe ubezpieczenie byłby może rozwiązaniem...

No admini, wynegocjować fajne ubezpieczenie dla użytkowników vortalu. Zróbcie coś dobrego a nie ciąć posty ;) ;D

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • www.outdoor.org.pl
Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #70 dnia: Luty 27, 2009, 17:50:45 »
Jasne ale nie takie proste i nie wiem czy wystarczy. Wbrew pozorom przymusowe ubezpieczenie byłby może rozwiązaniem...

No admini, wynegocjować fajne ubezpieczenie dla użytkowników vortalu. Zróbcie coś dobrego a nie ciąć posty ;) ;D

ja jestem przeciw jakiemukolwiek przymusowi, obowiązkowi, zwykle mnożenie obowiązków i zakazów prowadzi do tego, że ludzie mają je w dupie, poza tym jeżeli ustanawia się jakiś zakaz, nakaz, to w naturze ludzkiej, zwłaszcza polskiej ;D leży chęć złamania tego zakazu, paradoksalnie im więcej zakazów, tym mniej ludzie ich przestrzegają; wg mnie lepiej dać ludziom wolną rękę, ale jednocześnie obarczyć ich odpowiedzialnością za swoje postępowanie (walor socjalizacyjny) - na zasadzie: możesz iść wszędzie, możesz się nie ubezpieczyć, ale jak się shuśtasz i konieczna będzie akcja ratunkowa, to Twój problem, Ty płacisz, i tu państwo powinno być bezlitosne i bezwzględne w egzekwowaniu kosztów; poza tym, to nie TOPR powinien ścigać i windykować, TOPR jest od ratowania, a nie od użerania się z dłużnikami, dlatego powinny zostać stworzone odpowiednie instrumenty prawne gwarantujące ściągnięcie kasy, a rola TOPR-u w tym zakresie, ograniczałaby się wyłącznie do wyceny koszów akcji;

jakieś uwagi do moderacji? ;D
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Offline ptb

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #71 dnia: Luty 27, 2009, 18:55:10 »
to Twój problem, Ty płacisz, i tu państwo powinno być bezlitosne i bezwzględne w egzekwowaniu kosztów
vide Słowacja od wielu lat
TOPR jest instytucją budżetową i dostaję określoną kasę, nota bene połowę tego co GOPR działający w całej Polsce, jak wyda kasę na akcję to jej nie ma i musi ją odzyskać oraz rozliczyć się w raporcie rocznym. Kasa, a właściwie jej brak, poraża sporo działań.

Offline jaco



  • Pomógł: 4

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #72 dnia: Luty 27, 2009, 19:15:11 »
Z tego co się dziś wywiedziałem to Topr występował by w procesie cywilnym , więc muszą być tak idjotyczne zapisy by umożliwić wygranie sporu. Gdyby koszty były pokrywane automatycznie czy to z ubezpieczenia czy z własnej kasy  . Ustawodawca nie musiał by tworzyć bzdurnych przepisów umożliwiających wygranie sprawy w sądzie. Zgadzam się z Doczem , nie powinno być to obowiązkowe , bo stało by się ukrytym podatkiem na akcje ratunkowe.
Ale konsekwentność w ściąganiu kosztów akcji  powinna być bezwzględna . Co innego nie zamierzone zdażenia , a świadome wybieranie niebezpieczeństwa.
Moim zdaniem do wysokości schronisk powinno obowiązywać ubezpieczenie społeczne , a powyzej albo indywidualne albo z własnej kieszeni . Szybko zrobił by się pożądek.
W życiu piękne są tylko chwile

Offline karolox81



  • Pomógł: 0
  • Z daleka od domu od okna

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #73 dnia: Marzec 04, 2009, 21:58:03 »
Wystarczy wprowadzić jasne i przejrzyste rozwiązania jakie występują w Słowacji  przez co odciążyłoby się budżet Państwa, albo nic nie zmieniać. U nas jak zwykle szuka się dziwnych recept. Bezmyślnie wprowadza się jakieś rozwiązania bez określenia skutków regulacji. Z optymistyczną myślą, się zobaczy.


Offline Łylma



  • Pomógł: 19
  • "na każdego czeka jego góra"

Odp: Ubezpieczenie w góry i na podróż
« Odpowiedź #74 dnia: Lipiec 26, 2009, 19:40:39 »
mam pytanie do krakowskiego oddziału odorowego a jednocześnie prośbę o pomoc - zapodajcie, z łaski swojej, konkretne namiary gdzie można zanabyć ubezpieczenie góralskie. Wiadomo ewentualna akcja ratownicza ze śmigłem i, to bardzo ważne, akcja poszukiwawcza. Tylko nie temat pzu lub warty - tam suma ubezpieczenia opiewa na 2 tysie ojro a to ciut za mało w razie czego.
Będę szybkim przejazdem, przed taterami, w mieście smoka i chwilkę by ten temat ogarnąć.
Oczywiście nie biorę pod uwagi alpenverein, bo z tym się spóźniłem i trzeba czekać co najmniej miesiąc.
Dzięki wielkie
"kto pragnie wejść na szczyt
musi być gotów zapłacić
najwyższą cenę"