Autor Wątek: Przetrwać w dziczy- porady Outdoor-Magazin  (Przeczytany 8934 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline atanor

Odp: Przetrwać w dziczy- porady Outdoor-Magazin
« Odpowiedź #25 dnia: Lipiec 08, 2010, 14:36:57 »
a później wchodzą na wyższy poziom i mówią, ze m65 jest jak softshell ;D


Offline lex

Odp: Przetrwać w dziczy- porady Outdoor-Magazin
« Odpowiedź #26 dnia: Lipiec 08, 2010, 14:44:45 »
Tak, w momencie kiedy zaczynają doradzać w doborze sprzętu nie biorąc pod uwagę, że może istnieć cokolwiek innego poza sprzętem wojskowym oraz twierdząc, że np. bawełniana kurtka M65 [kontraktowa oczywiście! ;D] ma lepsze, lub takie same właściwości jak np. GTX.
eh, stary i nadal nic nie wie, kontraktowa M65 jest nie tylko jak GTX (ba jest od niego lepsza) ala także jest lepsza niż eVent, schoeller, każden jeden
wolność to outdoor i bokserki

całowanie w rękę nagiej kobiety jest stratą czasu

Gang Albanii

Offline rumcajs



  • Pomógł: 21
  • ... i owoc żywota twojego je ZUS

    • RH+ Medycyna Ratunkowa
Odp: Przetrwać w dziczy- porady Outdoor-Magazin
« Odpowiedź #27 dnia: Lipiec 08, 2010, 15:09:17 »
no, ale ta ich działalność jest szkodliwa???
bywa
Chodzi o to, co często u nas się przewija w wątkach typu "jak szanować góry". Niezależnie od tego, jakie indywidualnie mamy podejście do tego gdzie, co i czy wolno poza szlakiem, jednak teksty z gatunku "spoko, jeśli nie będziesz syfił, hałasował i palił niepotrzebnie ognia, nie zostawisz po sobie zniszczeń to ok" są normą. Czyli, z założenia mimo chęci eksploracji, obcujemy z przyrodą starając się jej zbytnio/niepotrzebnie nie stresować.
W przypadku pojebo-military-survivalu jest często zgoła odwrotnie - oni walczą o przeżycie, las/góry/woda jest dla nich zagrożeniem. Pracując swego czasu w SOPie zdarzało mi się np. w KPN wyciągać gnojków w camo, ze środka rezerwatu ścisłego, gdzie w imię przez nich tylko rozumianej idei potrafili rozryć kawał gleby, klecąc koślawe ziemianki czy inne nory, przy okazji dewastując np. endemiczne, bardzo rzadkie obiekty pod ochroną, czy skutecznie wywalając zwierzaki z ich domów.
A całość zabawy potrafiła kończyć się 3 metrową "survivalową" watrą, w środku lata, w trakcie suszy, przy zakazie wejścia do lasu.

I nie chodzi tu o jakąś ekologię, tylko o zwykłą przyzwoitość - idąc do kogoś do domu, na imprezę nie sram mu na środek dywanu, bo tak jest zabawnie. W lesie/górach/na wodzie to samo - staram się minimalizować pozostawiany po sobie syf.
Napierdzielanie po lesie z markerami czy ASG nie jest niczym szkodliwym, o ile przy wyborze sposobu i miejsca zabawy używa się mózgu.    

Offline Dusza



  • Pomógł: 20
  • gramy w gramy?

Odp: Przetrwać w dziczy- porady Outdoor-Magazin
« Odpowiedź #28 dnia: Lipiec 08, 2010, 19:33:15 »
Na pewnym forum okołosurvivalowym w temacie "co zrobić gdy spotka się dzika" jeden z użytkowników polecił rzucenie się na biedaka - dzika znaczy sie - z furią i przerwanie rdzenia kręgowego przy pomocy noża ;D Całe szczęście dostał zasłużoną zjebke od reszty forumowiczów.
Skoro już poważnie poruszamy te tematy i możemy (musimy! :} ) przymknąć oko na wygłupy Gryllsa, to ja zawsze bardzo lubiłem filmy Raya Mearsa i Lesa Strouda - kulturalnie do rzeczy i bez buractwa można dowiedzieć się pare przydatnych rzeczy.

Offline Pablo666



  • Pomógł: 30

    • Foty moje....
Odp: Przetrwać w dziczy- porady Outdoor-Magazin
« Odpowiedź #29 dnia: Lipiec 08, 2010, 20:13:39 »
Ej macie coś do militarystów, survivalowców i harcerzy??? o wy :P

wszystko jest dla ludzi, jednych podnieca to a innych coś innego.... każdy znajdzie swoją niszę i niech się w niej realizuje...
Całe życie z wariatami....

Offline semow

Odp: Przetrwać w dziczy- porady Outdoor-Magazin
« Odpowiedź #30 dnia: Lipiec 09, 2010, 00:37:19 »
Potwierdzam, wśród militarystów a w szczególności airsoftowców jest bardzo duży odsetek oszołomów ;D

Offline rumcajs



  • Pomógł: 21
  • ... i owoc żywota twojego je ZUS

    • RH+ Medycyna Ratunkowa
Odp: Przetrwać w dziczy- porady Outdoor-Magazin
« Odpowiedź #31 dnia: Lipiec 09, 2010, 09:30:47 »
Ej macie coś do militarystów, survivalowców i harcerzy??? o wy :P
(...)
nie za bardzo, sam jako instruktor harcerski latami ciurałem się po lesie, a poza sprzętem i ciuchami wojskowymi to co nawyżej bielizna była cywilna
tylko dosyć mocno rozróżnić warto coś, co w harcerstwie nazywa się puszczaństwem od militarystycznego oszołomstwa
Także, coś mamy tylko do bezmyślnych buraków...

misio


Odp: Przetrwać w dziczy- porady Outdoor-Magazin
« Odpowiedź #32 dnia: Lipiec 10, 2010, 17:29:56 »
Wydaje mi się, że problem u tych ludzi pojawia się wtedy, kiedy uważają, że wszystko co jest związane z takim sposobem życia jest najlepsze. Kompletnie nie dociera do nich, że ich sprzęt, działania mogą być nieużyteczne w pewnych miejscach i nie ma sensu ich stosować.
To jest ta drobna różnica, która sprawia, że są oszołomami. Bo dokładnie na takiej samej zasadzi można się upierać, że jeansy są zajebiście fajne i wygodne i dlatego trzeba je nosić w górach, bo tamte spodnie w góry, co Ty je masz, są jakieś takie co mi nie pasują. Znamy takich, co nie? ;D