Autor Wątek: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach  (Przeczytany 14692 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Zirkau



  • Pomógł: 1
  • Ciesz się chłopie, żeś się urodził w Europie

[Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« dnia: Listopad 22, 2009, 21:43:41 »
Witam. W zwiazku z wcześniejsza propozycją, opisze swoje doświadczenia z psem, sankami i nartami.
.

Pies - no cóż, swojego nie układałem specjalnie. Natomiast wyprowadzając go na spacer dość wcześnie przyzwyczajany był do chodzenia w szelkach i biegania przy rowerze, ciągania jeśli miał czy nie ochotę. A miał zawsze - w stronę lasu, a potem .....
Nie miał ochoty ruszyć z miejsca jeśli sanki przyklejone. W tym trzeba mu pomóc było, a potem to śmiga spokojnie.

Sanki. jak widać na zdjęciu - takie jak dla dziecka. To był błąd, za krótkie, za wąskie (chociaż akurat mieszczą się w gotowym śladzie).
Jednakże biorąc pod uwagę ładunek, osiągane prędkości, teraz szykuję sanki większe, szersze i dłuższe, ale nie wyższe. W przypadku pojedynczego psa czy dwójki - dyszle/dyszel dokładnie jak u konia. Czyli przy pojedynczym psie: dwa dyszle połączone na końcu pałąkiem na sztywno. Jeśli tego nie zrobimy dyszle będą psu przeszkadzać, pracując każdy w inną stronę. Jeśli psy będą dwa, pojedynczy dyszel pomiędzy nimi. Jak widać na zdjęciu nie miałem takiego dyszla. Póki biegł nie ma problemu. Ale przy hamowaniu, niczym nie sterowane sanki wjeżdają psu w d..e. to nauczyło psa, że jak hamować, to uciekać w bok. A sanki do przodu, linka holownicza ma określoną długość, więc nagłe hamowanie, przy osi obrotu na początku sanek, to zaraz ustawione bokiem i wywrotka.
No i szelki. Musza byc wygodne. Najlepiej przyjrzeć się gotowym rozwiązaniom. W tym przypadku dyszle nie połączone ze soba, czy linka miały tendencje do składania się razem na jednym boku psa, co nie jest dla niego wygodne. Zwrócić należy na pasek piersiowy, niech bedzie szeroki. Pies ma "pchać" sanki napierając na uprząż. W takim układzie jak mój prezentowany na zdjęciu - dorobiłem dodatkowy dwa pasy łączace się w jedno metalowe oczko na jego grzbiecie- dzięki temu rozwiązaniu cała siła jest rozłożona bardziej równomiernie i nie ma skręcania uprzęży na boki.

Kolejny problem, to ludzie. Zjeżdżając na dół osiągamy nie małe prędkości. Pies chcąc ominąć ludka ucieka w bok i zwalnia. Nie wiedzieć czemu, sanki w drugi bok a linka środkiem zgarniając delikwenta.
Nie mówiąc o tym, że pies na początku chciał zatrzymywać się przy każdym drzewku. Ale szybko się nauczył (sanki).

Jeden cały dzień i pies już kumał o co chodzi. Dla niego frajda, bo ciągle zmienialiśmy okolicę. Ale po tygodniu bieganie dzień w dzień 35-40 km, to już tylko biegł przy boku, i nigdzie nie wyrywał, a jak tylko mógł to wolał bardziej równomierne człapanie.

Warto zabrać jakiś woreczek na psie kupy, szczególnie jak poruszamy się gotowymi trasami. Pewnie nikt nie lubi jechać narta po czymś brązowym, albo oglądać śnieg w kolorach jesieni :). więc sprzątam po swoim psie.

Przez pierwsze dwa dni, pozwalałem 8) psu biegać bardziej samodzielnie (bez linki łączącej mnie i psa). Dzięki temu pies nie plątał mi się między nogami i nie byłem zagrożony wywrotką.

Toteż zainteresowanym tematem polecam lekturę:
http://www.karusek.com.pl/poradnik/pulka.html

Tam podają co robić, ja napisałem czego nie robić, a zrobiłem oraz co z tego wynikło...

Zalety?
- po całych dniach smigania fizycznie byłem wciąż w doskonałej kondycji,

Wada:
 - ale psychicznie czułem się jak z dzieckiem, które caly czas trzeba pilnować

Cel? - wędrówki z cięższym bagażem przez tereny gdzie jest bardzo mało ludzi

Inaczej: im cięższy ładunek, tym więcej zalet z posiadania psa.

Wniosek: tej zimy, jesli nowe sanie nie beda gotowe, plecak na plecy, a pies jedynie jako moje wspomaganie :), puszczony luzem towarzyszy, ale już nie "przeszkadza".




Offline Gargamel



  • Pomógł: 44
  • Prawda to Metal

    • Zakład Pracy Chronionej
Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 22, 2009, 21:50:25 »
Dzieki za wyjasnienia ! Akurat sanek nie bede ciagał i psa do sanek tez nie zapne, bo jak wybieram sie na BC to na lekko. w związku z czym pies bedzie kolo 5 metrów na wprost (mam nadzieje ;D ) przedemną.  Juz go ucze ze jak zapinam smycz (długą) do pasa - to ma isc na wprost przedemną i NIE ganiac na boki. Na szczescie kuma.A nie jest to łatwe bo w takiej puszczy niepolomickiej to zapachów zylion ;D

Puszczac luzem nie zamierzam, strach że mysliwy zabije. W domu na spacery chodzimy luzem, ale w terenie to strach - tym bardziej jesienią i zimą, kiedy mysliwi grasują.
"...jedno pragnienie, nieodmiennie suszy..."
http://www.youtube.com/watch?v=mmih6Xf6eyQ

Offline Zirkau



  • Pomógł: 1
  • Ciesz się chłopie, żeś się urodził w Europie

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 22, 2009, 21:55:07 »
Dzieki za wyjasnienia ! Akurat sanek nie bede ciagał i psa do sanek tez nie zapne, bo jak wybieram sie na BC to na lekko. w związku z czym pies bedzie kolo 5 metrów na wprost (mam nadzieje ;D ) przedemną. 

to zwróce jeszcze jedną uwagę - narty nalezy mieć dobrze opanowane :). taka linka jest napięta dopóki pies ciągnie, a wystarczy przyśpieszysz, albo pies zwolni, luzuje się, kładzie wprost pod narty.  A jak masz kijki,  to ręce będą zajęte albo wybieraniem luzu albo używaniem kijków.

Offline Gargamel



  • Pomógł: 44
  • Prawda to Metal

    • Zakład Pracy Chronionej
Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 22, 2009, 21:56:27 »
no to widze ze lekko nie bedzie ;D
"...jedno pragnienie, nieodmiennie suszy..."
http://www.youtube.com/watch?v=mmih6Xf6eyQ

Offline walter02



  • Pomógł: 5

    • Strona Waltera02
Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 22, 2009, 22:49:22 »
jaki materiał polecasz na dyszle, o jakiej ich długości myślisz i czym chcesz je łączyć? (ja użyłem rurek pcv na zimną wodę -> są tanie, w miarę sztywne, lekkie oraz daję się ciąć praktycznie dowolnym nożem z piłką, tyle że to ja ciągnąłem sanki.... :D)

Offline ina

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 22, 2009, 23:00:02 »
Ja mam doświadczenie w temacie pies-koń. Latami jeździłam w tereny konno i pies biegł luzem obok, a raczej z przodu. Ale na początku łatwo nie było. Musiała się nauczyć, że ma biec z przodu, potem reagowała już na hasło lewo/prawo/na przód. Gorzej było jak padało lub sypało, bo wtedy mocnych nie było i szła pod końskim brzuchem ;D Generalnie, wiem, że każdego psa się da nauczyć do takich "spacerów", bo dla zwierzaka, to naprawdę jest frajda.
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline Łużyn

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 23, 2009, 00:18:54 »
ciekawostka z tymi sankami heh :D. Zirkau, a próbowałeś kiedyś nauczyć psa chodzić z sakwami? Spotkałem kiedyś Czecha jak zasuwał z labradorem koło Odrodzenia i dosyć mnie to zaciekawiło, może akurat pies mógłby nosić sobie żarełko...
"Na świecie są 2 rzeczy nie do zaj***nia: armia czerwona i polski turysta!"

Offline darson

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 23, 2009, 11:12:59 »
świetna sprawa z psem, nartami i sankami. Moje doświadczenia ograniczają się do roweru i psa oraz pasa biodrowego w plecaku. Mojego syberiana od młodego uczyłem, żeby ciągnął. Zacząłem od opony samochodowej, którą zaczepiałem do uprzęży i odśnieżaliśmy ścieżki  na okolicznych polach.Płynęły z tego same korzyści, mianowicie pies był wyżyty i zmachany ,co przekładało się na apetyt i spokój w domu, ja byłem wyżyty i dotleniony,co przekładało się na apetyt i dobre samopoczucie . Gdy śnieg nie był kopny ,brałem rower i jechałem za psem odśnieżoną ścieżką. Naprawdę bylo extra!.
Gdy zabrałem ją w góry i zapiąłem do pasa biodrowego, autentycznie czułem jak mnie holuje,dzięki czemu "odpoczywałem "w czasie marszu.
W lato po prostu biegła przed /z boku roweru.
Problem polega na nauczeniu psa odpowiedniego zachowania i reagowania na komendy. w pierwszym okresie nauki zbytnia wiarę  w poprawne zachowanie młodego psa przypłaciłem poważnym lotem przez kierownice roweru i prawdopodobnie złamanymi żebrami.. A ona zobaczyła kuropartwę po prostu...

Offline Zirkau



  • Pomógł: 1
  • Ciesz się chłopie, żeś się urodził w Europie

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 27, 2009, 16:15:52 »
jaki materiał polecasz na dyszle, o jakiej ich długości myślisz i czym chcesz je łączyć? (ja użyłem rurek pcv na zimną wodę -> są tanie, w miarę sztywne, lekkie oraz daję się ciąć praktycznie dowolnym nożem z piłką, tyle że to ja ciągnąłem sanki.... :D)

myślalem nad aluminium. Ale sprawę znacznie przedrażało mi łączenie z wózkiem. Potrzebuję tam mały kawałek kształtownika a w marketach dostępnę są w całych długościach.
Walter: Uwzględniałeś różnicę właściwości na zimno między rurkami PP, PE i PVC? Czy traktujesz to jako rurki z tworzywa ?
Długość, dla psa to jest jakieś 110 cm (za tyłkiem musi byc miejsce na ogon, a do przodu dobrze jak by wyprzedzały obręcz barkową, tak by mógł się swobodnie oprzeć dyszel a nie dostać nim pod żebro.

Czy myslałem nad sakwami - tak, niestety nie posiadam żadnych sakw, które mógłbym mu zamontować. Poza tym, sakwy mają znacze ograniczenie wagowe, w przeciwieństwie do wózka. Tak więc sakwy, to pewnie tylko na wyprawę typu L&F

Offline rwąca rzeka



  • Pomógł: 0

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #9 dnia: Marzec 07, 2010, 13:41:33 »
Nie znalazłam tu podobnego wątku- więc zakładam ;D
Pies mi dorasta, ma już 10 miesięcy i niedługo trza go będzie wprowadzić w górskie klimaty. Chętnie się wymienię doświadczeniem z innymi psiarzami :) Przede wszystkim, muszę mojego nauczyć poprawnego chodzenia na smyczy (a że na studiach jestem,  to widzę go raz na dwa tygodnie:/ ) bo lubi sobie jeszcze czasem pociągnąć (silny jest ;D )
Póki co, zaliczył już Grojec (612 n.p.m.) a na wiosnę zaczniemy coś kombinować z wyższymi szczytami i dłuższymi wędrówkami.
Piszcie- jakie zabieracie żarcie, jakie noclegi polecacie itp.


Offline rumcajs



  • Pomógł: 21
  • ... i owoc żywota twojego je ZUS

    • RH+ Medycyna Ratunkowa
Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #10 dnia: Marzec 07, 2010, 15:29:28 »
Ja w ogóle nie brałem żarcia, tyko miskę i butelkę z wodą - zawsze coś wyżebrał, a częściej po prostu ukradł turystom.
A nocleg - obojętne, byle nie na mnie, moich rzeczach, nie na śpiworze...

Offline Łużyn

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #11 dnia: Marzec 08, 2010, 10:38:57 »


Ja ze swoją Kluchą staram się chodzić regularnie ale wiadomo, bywa różnie ;). Ktoś mi kiedyś wciskał, że goldeny nie przepadają za długimi spacerami ale to bujda i moja to uwielbia, robiliśmy trasy nawet po 15-20km. A co do pożywienia to zabieram jej zawsze wodę i trochę suchej karmy, choć wszyscy mają nieodpartą chęć dokarmiania jej przez co zdarzyło mi się szybko uciekać z kilku miejsc bo apetyt ma olbrzymi. Najważniejsze, żeby pies nie próbował wejść na głowę, więc na początku trzymałem ją dość krótko, uczyłem reagować na komendy, itp. Potem dostała więcej luzu i jest w miarę posłuszna, wiadomo - to nie pies policyjny. Czasami jak się za bardzo rozpędzi to wystarczy schować się w krzakach i niech szuka, wtedy trzyma się blisko jak należy. Ale ja oczywiście jestem stale w domu i spędzam z nią dużo czasu
"Na świecie są 2 rzeczy nie do zaj***nia: armia czerwona i polski turysta!"

Offline rwąca rzeka



  • Pomógł: 0

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #12 dnia: Marzec 08, 2010, 14:17:37 »
Ja bym w sumie zaryzykowała już nawet teraz i wzięłabym go na jakąś dwudniową wędrówkę. W zasadzie to na dalszym spacerze w nieznanym terenie pies się mnie bardziej trzyma, nawet bez smyczy- wiadomo, obce miejsce;) Poza tym jak sę zmęczy i zgłodnieje, to będzie grzeczny ;D
Mam tylko obawy co do dojazdu, co i jak PKSem, czy nie będzie rzygał ;P Bo ci kierowcy brawurowo jeżdżą ;) No i kaganiec trzeba pewnie w PKSie założyć- będę musiała go przystosować.

Offline lisu



  • Pomógł: 35
  • tata Lucyferka

    • lite-hiking
Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #13 dnia: Marzec 08, 2010, 14:28:07 »
Z kagańcem proponuje szybko pieska zaznajomić-im starszy tym większy problem z przystosowaniem. Ja taki błąd zrobiłem i by Boni nie zdzierała całego nosa muszę używać grubego skórzanego. Inna sprawa, że jest chyba przepis mówiący o tym by psy były prowadzone na smyczy i w kagańcu. Dotyczy to wszystkich ras.
"If you can't run, then walk. And if you can't walk, then crawl. Do what you have to do. Just keep moving forward and never, ever give up."

Offline rumcajs



  • Pomógł: 21
  • ... i owoc żywota twojego je ZUS

    • RH+ Medycyna Ratunkowa
Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #14 dnia: Marzec 08, 2010, 17:14:34 »
i na pewno środków komunikacji - w tychże pies musi być na smyczy i w kagańcu


Offline Gargamel



  • Pomógł: 44
  • Prawda to Metal

    • Zakład Pracy Chronionej
Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #15 dnia: Marzec 09, 2010, 08:22:14 »
nie polecam puszczania psa luzem, chyba ze ktoś chce sie pozbyc , psy podobno z daleka bardzo przypominają lisy i mysliwi uwielbiają do nich strzelać. A w naszych górach i pogórzach mysliwych krąży bardzo wielu. Polcam za to włożyć amortyzator w układ człowiek-pies , zamiast smyczy. Biegam z psem na nartach i po górach i musze powiedzić że śladówki + pies to genialna sprawa.
"...jedno pragnienie, nieodmiennie suszy..."
http://www.youtube.com/watch?v=mmih6Xf6eyQ

Offline rwąca rzeka



  • Pomógł: 0

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #16 dnia: Marzec 09, 2010, 08:57:31 »
Widziałam takie linki z amortyzatorem, jak to dokładnie działa?
Z tym puszczaniem psa to racja, mój nawet przypomina lisa, tylko że polarnego;P Jak był mały, to się praktycznie niczym nie różnił od lisa ;D


w sumie to trochę boję się tych myśliwych. Z tego co wiem, to często panuje wśród nich samowolka i zasada- kto ma kasę/plecy- ten ma rację. Celowe strzelanie do psów ( z samochodu!) itp.. Nie chcę oczywiście nikogo urazić, znam paru całkiem porządnych myśliwych :)

Offline Gargamel



  • Pomógł: 44
  • Prawda to Metal

    • Zakład Pracy Chronionej
Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #17 dnia: Marzec 09, 2010, 09:03:46 »
2 stopniowy gumowy amortyzator dobierany do wagi psa i robiony recznie przez panią z Tych ;D w obszyciu z taśmy rurowej, z obu stron zakonczony zatrzaśnkami. poprostu sie rozciaga, dziki czemu pies nie szarpie - założe wątek, opisze cały osprzet jaki używam do psa.

z tymi lisami to taki dżołk, mysliwi jak zastrzelą psa na oczach własciciela to i tak sie nie tłumaczą bo maja to w dupie.
"...jedno pragnienie, nieodmiennie suszy..."
http://www.youtube.com/watch?v=mmih6Xf6eyQ

Offline rwąca rzeka



  • Pomógł: 0

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #18 dnia: Marzec 09, 2010, 09:07:44 »
W sumie możesz tu opisać swój osprzęt do psa ;D

Offline rwąca rzeka



  • Pomógł: 0

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #19 dnia: Lipiec 06, 2010, 17:29:22 »
A my już mamy pierwszą wyprawę (Pilsko) za sobą ;]



Offline ina

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #20 dnia: Lipiec 13, 2010, 03:28:16 »
No to napisz coś więcej niż 2 zdjęcia :)

Ja swoją sunię ŚP uczyłam do wyjazdów pod namiot i jeździectwa, gdy miała pół roku, po pierwszym obozie - 3 miesiące w lesie nie musiałam nigdy używać smyczy, bo chodziła przy nodze i pilnowała się lepiej niż ja jej :) a jadąc w teren konno leciała przez jakieś 2h z przodu reagując na prawo, lewo i na przód w celu galopu :D A Tata brał ją na obozy sportowe i biegała z nimi po 20km dziennie. Do samego końca zachowała sylwetkę "żylety", a z mocno widocznym rakiem walczyła do samego końca wykazując wolę biegania na spacery choć już siły było brak... Kwestia wychowania psiaka. Niestety, obecny labrador po przejściu 15 metrów odmawia współpracy spacerowej... No ale to psiak mojej siostry ;)
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline rwąca rzeka



  • Pomógł: 0

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 04, 2010, 10:45:53 »
http://www.bialeowczarki.fora.pl/vi-zlot-bos,94/vi-zlot-bos,834-60.html

Tu jest z kolei link do forum o białych owczarków, post użytkownika Leon (ten ze zdjęciami) to opis ostatniego zlotu. Było zajebiaszczo! ;D

A co do naszego poprzedniego wyjścia na Pilsko:
Obyło się w sumie bez większych problemów;) Wyjechaliśmy w sobotę z samego rana, z kolegą goprowcem;] Podróż na górę spoko, pies tropił cały czas. Nocleg zaplanowaliśmy w goprówce, ale wcześniej usiedliśmy na godzinkę w schronisku, żeby wypić piwko. No i przyjechało wesele... Miastowi, w pięknych kieckach i garniturach a mój pies cały w błocie... Na szczęście obyło się bez tragedii, bo zdążyłam go złapać, zanim się z kimś czule przywitał ;D
Później przyszlismy jeszcze do schroniska coś zjeść i cała banda gości rzuciła się na mojego biednego psa, żeby go pogłaskać. A, że psiak ma takie wilcze odruchy, to po prostu spierniczył ;D Znalazłam go w schroniskowej kuchni, dobrze, że kucharze byli wyrozumiali ;) Jak schodziliśmy na dół drugiego dnia po południu, lało jak z cebra. W dodatku natknęliśmy się na sarenkę i potem musiałam szukać psa przez pół godziny po lesie, po pas w mokrych roślinkach ;D Ale wszystko dobrze się skończyło ;]

Teraz muszę wymyślić, jak trenować z psem, żeby ćwiczyć mu ładny, wyciągnięty kłus, bo zaczęliśmy go wystawiać. Bieganie się do tego ni nadaje, najlepszy byłby rower albo koń ;P

Offline ina

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 04, 2010, 13:38:44 »
Rwąca, wklej że tutaj parę fajnych fotek, bo nie będę się przez tamto forum przebijać, a temat fajny :)
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Offline rwąca rzeka



  • Pomógł: 0

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 04, 2010, 14:46:06 »










A pełna relacja jest przeniesiona tu http://www.bialeowczarki.fora.pl/vi-zlot-bos,94/relacje,927.html  dlatego Ina nie mogłaś znaleźć;) Taki dłuuugi post, trzeba trochę zjechać w dół i już jest ;) A naprawdę warto przeczytać ;]

W ogóle- ludziska, którzy tam mieszkają w okolicy, też właściciele owczarków, zajęli się organizacją i to dzięki nim było tak zajebiście;) Mogliśmy skosztować świetnej jagnięciny i wędzonych pstrągów, no po prostu żyć, nie umierać ;D


Offline Warzyn

Odp: [Prawo i bezpieczeństwo] Pies w górach
« Odpowiedź #24 dnia: Grudzień 31, 2010, 12:03:36 »
Witajcie,

Kupie lub otrzymam w prezencie ;D starą uprząż wspinaczkową.
Może nie spełniać norm, być uszkodzona, potrzebuję ją do spacerów z psem :)
Może ktoś ma takową...
"U nas 20 stopni mrozu to nie zima, 100 km to nie odległość, a wódka to nie alkohol" K. K. Sowa

Mieczem domu broń, głupotę kijem lecz