Autor Wątek: [Ubezpieczenie] Euro 26  (Przeczytany 5583 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Gargamel



  • Pomógł: 44
  • Prawda to Metal

    • Zakład Pracy Chronionej
"...jedno pragnienie, nieodmiennie suszy..."
http://www.youtube.com/watch?v=mmih6Xf6eyQ


Offline Łużyn

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #1 dnia: Listopad 30, 2009, 21:36:02 »
ubezpieczenie Euro 26 - dlaczego nie warto : http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/index.php?mod=news&strona=1&kat=&id=&typ=&id=6641&tponlineserwis=48d361cdf302b43d862d3d1551563610

a ja bym się zastanowił czy tak nie postąpiłby każdy inny ubezpieczyciel... generalnie transport dotyczy tylko osoby poszkodowanej. trzeba by zajrzeć w OWU innych firm z rynku, przy czym wyspecjalizowane jak OEAV pewnie mają to lepiej przemyślane (bo orientują się, że partner też jakoś musi wrócić do bazy...)
"Na świecie są 2 rzeczy nie do zaj***nia: armia czerwona i polski turysta!"

Offline atanor

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #2 dnia: Listopad 30, 2009, 21:41:48 »
ale najciekawszy jest wyrok sądu apelacyjnego, ręce opadają. to miał do wyboru przelot za 16k lub samotnie wrócić i ewentualnie rozjeb.. się w jakiejś szczelinie. co za kretyn nie potrafi tego zrozumieć?  >:(

Offline semow

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #3 dnia: Listopad 30, 2009, 21:47:55 »
Warunki ubezpieczenia wymagają aby nastąpił wypadek i na skutek tego doszło do uszkodzenia ciała itp i wtedy pokrywa się koszty ratownictwa. Czyli jeżeli np. zgubimy linę w środku ściany to nie pokryją. Ja mam wrażenie że te warunki formułował ktoś bez wyobraźni.
Sam się wpakowałem w tym roku w euro26 sport bo na skoki spadochronowe potrzebowałem - wyrzucone pieniądze :(

Offline obserwator



  • Pomógł: 53

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #4 dnia: Listopad 30, 2009, 21:50:49 »
unikam wykupywania ubezpieczeń gdy tylko to możliwe gdyż praktyka życia codziennego uczy nas nie żadko że te ubezpieczenia to w przeważającej większości mają na celu wyciągnięcie kasy od naiwnego frajera któremu potem ubezpieczyciel tak zinterpretuje zapisy że gówno dostanie. dwóch przykładów o których wiem z pierwszej ręki z pewnych względów nie będę przytaczał ale są podobne do tego co podał Gargamel, Pomijam już ubezpieczenia które mieliśmy wykupione podczas pracy zagranicą gdzie w razie wypadku była pełny pakiet a w praktyce w dwóch przypadkach we Francji ubezpieczyciel jak najszybciej usiłował poszkodowanego przetransoportować do kraju w celu obniżenia kosztów. Celowo pomijam nazwy firm ubezpieczeniowych bo nie chcęc sobie robić kłopotów ale kto ma oczy otwarte i uszy to wie że każdy jest na straconej pozycji i mimo przysługujących i należnych świadczeń musi z siebie dziada robić i gonić po sądach aby dostał to za co zapłacił

sobie jeszcze przypomniałem że około pół roku temu na innym forum była uwaga aby zwracać uwagę na zapis: "pokrycie kosztów pobytu w szpitalu do np. 100 000 euro" co u niektórych ubezpieczycieli nie oznacza że w tej kwocie zawiera się również leczenie (zabiegi, leki, operacje) tylko sam pobyt w szpitalu bez żadnej "obsługi" medycznej
Tolerancja jest cnotą ludzi bez przekonań - G. K. Chesterton

Offline atanor

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #5 dnia: Listopad 30, 2009, 22:00:42 »
chyba wyjątkiem jest alpenverinen. nie słyszałem, żeby kogoś wykiwali na kruczkach.

Offline Kotu



  • Pomógł: 2
  • Główka szpotawa...

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #6 dnia: Listopad 30, 2009, 22:27:18 »
Rwa mać, niepełnowartościowe ubezpieczenie... Ja też się dałem w tę bekę zapakować niestety.
>>> Where eagles dare - mean cats will follow >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
skype - kotu00

Offline Łużyn

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #7 dnia: Listopad 30, 2009, 22:34:21 »
Ja mam wrażenie że te warunki formułował ktoś bez wyobraźni.

a dokładniej ktoś, kto w ogóle nie miał z tym do czynienia. do tej pory nie zdawałem sobie z tego sprawy ale to jest naprawdę duży problem czy w razie wypadku ja też mogę lecieć śmigłem czy nie :-\. Bo dla kogoś kto układa OWU to różnimy się niewiele od narciarza - nasz partner się połamie ale my sobie spokojnie zjedziemy na dół, nie? I sądu bym się tutaj akurat nie czepiał, jemu pozostaje tylko potwierdzić fakt...
"Na świecie są 2 rzeczy nie do zaj***nia: armia czerwona i polski turysta!"

Offline semow

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #8 dnia: Listopad 30, 2009, 22:36:54 »
Z czego wynikła taka decyzja w drugiej instancji można się tylko domyślać. Znając życie nie musiały być to wcale przesłanki merytoryczne.

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • www.outdoor.org.pl
Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #9 dnia: Listopad 30, 2009, 22:43:43 »
inaczej, takich zasad nie sporządza ktoś bez wyobraźni, tylko ktoś, kto wie jak wychoojać delikwenta, poza tym ciekawe, czym kierował się sąd w Nowym Sączu, że nie wziął pod uwagę zeznań biegłego

Cytuj (zaznaczone)
Przed sądem w Zakopanem przesłuchiwany był biegły, który stwierdził, że gdy w górach wypadkowi ulega jeden z członków zespołu, to automatycznie zdarzenie dotyczy obu alpinistów.


lub nie zlecił przesłuchania innych biegłych; w takiej sytuacji, nie pozostaje nic innego, jak poszarpać sobie spodnie, poobcierać nogi o skałę, albo symulować skręcenie kostki, że niby też ulegliśmy wypadkowi
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Offline Kotu



  • Pomógł: 2
  • Główka szpotawa...

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #10 dnia: Listopad 30, 2009, 22:50:36 »
Albo skręcić tę kostkę rzeczywiście, bo jak Ci udowodnią żeś symulant to też dupa zbita.
Hooje niemyte jakich mało w tym towarzystwie ubezpieczeniowym :/
>>> Where eagles dare - mean cats will follow >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
skype - kotu00

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • www.outdoor.org.pl
Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #11 dnia: Listopad 30, 2009, 23:06:45 »
ale jak Ci udowodnią boli mnie i chooj, chodzić nie mogę
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Offline Łużyn

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #12 dnia: Listopad 30, 2009, 23:13:33 »
albo dogadujesz się z ratownikami, żeby przy Twoim nazwisku też co nieco wpisali ::) ;)
"Na świecie są 2 rzeczy nie do zaj***nia: armia czerwona i polski turysta!"

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #13 dnia: Grudzień 01, 2009, 13:11:34 »
Ja też się dałem w tę bekę zapakować niestety.
a powiesz coś więcej?
"... żywi zmarłych nie nauczą niczego, ale z drugiej strony, umarli mogą nauczyć czegoś tych co żyją"

Offline Warzyn

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #14 dnia: Grudzień 01, 2009, 13:31:26 »
Akacji ubezpieczyciel odmówił wypłaty odszkodowania za wypadek, argumentując, że w karcie sport obowiązuje ono jedynie od nagłej śmierci. A ona przeżyła...

Ogólnie nie polecam...
"U nas 20 stopni mrozu to nie zima, 100 km to nie odległość, a wódka to nie alkohol" K. K. Sowa

Mieczem domu broń, głupotę kijem lecz



Offline Kotu



  • Pomógł: 2
  • Główka szpotawa...

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #15 dnia: Grudzień 01, 2009, 13:32:57 »
No "w bekę", w sensie że kasa zapłacona, a ubezpieczenie o kant de... sobie można potłuc, w przypadku jeżeli to nie ty w zespole ulegniesz wypadkowi. Na razie nie było mi ono potrzebne więc nie przerobiłem na własnej skórze podejścia firmy do klienta (obym nigdy nie musiał), ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują że to typowy produkt obliczony na "wyrąbanie" klienta.
>>> Where eagles dare - mean cats will follow >>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
skype - kotu00

Offline semow

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #16 dnia: Grudzień 01, 2009, 13:47:19 »
U mnie podobnie. Pierwszy i ostatni raz wykupiłem tą opcję  >:(

Offline sefer



  • Pomógł: 2

    • Przewodnik górski
Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #17 dnia: Grudzień 01, 2009, 14:43:27 »
Zwłaszcza, że Euro26 SPORT od lipca kosztuje 155zł, a OEAV junior(do 26 r.ż.) 44,50euro~190zł i daje kupę zniżek...
Pozdrowienia
Sebastian


KURS LAWINOWY

Offline HAMMET



  • Pomógł: 17

    • Picassa- album
Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #18 dnia: Grudzień 01, 2009, 14:53:30 »
sefer, moze wiesz jak wyglada kwestia ubezpieczenia narciarskiego w ramach posiadania OEAV ? czy obejmuje kwestie zwiazane z narciarstwem stokowym?
zdjęcia : http://picasaweb.google.pl/gb.hammet


...drogą białą jak obłęd...

Offline sefer



  • Pomógł: 2

    • Przewodnik górski
Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #19 dnia: Grudzień 01, 2009, 20:07:10 »
Z tego co wiem , obejmuje wszystkie sporty przestrzenne- trzeba się jeszcze zapytać p.Zosi Chruściel.
Pozdrowienia
Sebastian


KURS LAWINOWY

Offline jarlsg



  • Pomógł: 1
  • Śmiem wątpić.

Odp: [Ubezpieczenie] Euro 26
« Odpowiedź #20 dnia: Marzec 14, 2010, 14:12:31 »
Mialem akurat przygode z Euro 26 Sport, to opowiem.
Ostatni tydzien spedzilem w Alpach, w Zillertalu na nartach. Pech chcial, ze juz pierwszego dnia niezbyt szczesliwie upadlem, szarpnalem cos w kolanie. Moje kolano jest po rekonstrukcji wiezadel, wiec sie troche wystraszylem, ale nie na tyle, zeby przestac jezdzic. Jezdzilem sobie jeszcze 4-5h, bolalo jak cholera. Po nartach zauwazylem, ze kolano jest spuchniete jak bania i nie bardzo na nim chodze.

Skontaktowalem sie telefonicznie z ubezpieczycielem, wyznaczyl mi doktora, do ktorego mialem jechac; wizyte mialem zalatwic bezgotowkowo. Pojechalem, doktor zrobil mi punkcje kolana, zapakowal mnie w orteze i orzekl, ze nie zaleca dalszej jazdy, ale moge na wlasna odpowiedzialnosc. Przy wyjsciu technik doktora powiedziala mi, ze maja taka 'standardowa procedure', ze biora za wizyte 200EUR kaucji do czasu, az ubezpieczalnia potwierdzi zwrot kosztow leczenia -- i ze na nastepny dzien mam sie zglosic po zwrot tych pieniedzy. Nie ma problemu.

W miedzyczasie zadzwonila ubezpieczalnia i zapytali, czy ponioslem jakies koszty. Powiedzialem im o 200EUR kaucji, to bylo tyle rozmowy. Na drugi dzien zglosilem sie po odbior moich pieniedzy i tu seria zaskoczen: moja wizyta zostala wyceniona na circa 930EUR (punkcja i orteza), ubezpieczyciel przelal 750. Wiec lekarz pieniedzy nie zwroci. Dowiedzialem sie jeszcze, ze 'sytuacja jest dziwna i powinienem ja sobie wyjasnic z ubezpieczalnia'.

Zadzwonilem do ubezpieczalni raz jeszcze i okazalo sie, ze zgodzili sie zaplacic tylko 750EUR, bo moje leczenie przekroczylo 'zakres niezbedny'. Okazalo sie, ze lekarz dopisal mi do faktury na przyklad kule lokciowe, ktorych nie dostalem, zastrzyki przeciwzakrzepowe i tak dalej. Wrocilem do kliniki, poprosilem o fakture za leczenie, przegladnalem ja sobie, zrobilem awanture (kule lokciowe kosztowaly w granicach 80EUR, dziesiec zastrzykow Lovenoxu 70EUR). Ceny z kosmosu.

Wnioski?
- Euro 26 placi. I raczej bezproblemowo zalatwia sie z nimi sprawy od razu po wypadku.
- W kaucje zwrotne w klinikach sportowych nie nalezy wierzyc.
- Jesli juz sie uwierzylo, nie przyznawac sie do nich ubezpieczycielowi. Podejrzewam, ze gdybym o tym im nie powiedzial, zaplaciliby calosc.
- Upierac sie, ze jesli ubezpieczalnia twierdzi, ze wizyta ma byc bezgotowkowa, to ma byc bezgotowkowa.
- Sprawdzac dokladnie co ile kosztuje w klinice.