Autor Wątek: [Poradnik turysty] Z dzieckiem w górach  (Przeczytany 4386 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline admin



  • Pomógł: 65535

    • www.outdoor.org.pl
[Poradnik turysty] Z dzieckiem w górach
« dnia: Styczeń 01, 2008, 21:24:28 »



zapraszamy do dyskusji na temat artykułu:

Z dzieckiem w górach, autor: Sebastian



Offline walter02



  • Pomógł: 5

    • Strona Waltera02
Odp: [Poradnik turysty] Z dzieckiem w górach
« Odpowiedź #1 dnia: Styczeń 01, 2008, 21:30:07 »
Tatusiów u nas robi się coraz więcej, więc materiał jest jak najbardziej na czasie.

troszeczkę o temat otarł się także Turlaj w swojej relacji:
Karkonoski wypad Turlaja

misio


Odp: [Poradnik turysty] Z dzieckiem w górach
« Odpowiedź #2 dnia: Styczeń 01, 2008, 22:08:23 »
takie wypady jednodniowe, są jak widać "łatwe".
a jak z wycieczkami wielodniowymi? mam wrażenie, że trzeba zabrać ze sobą milion ton bagażu szczególnie przy małym dziecku.


OT:
a tu macie Tatuśkowie trochę piosenki o córkach Waszych ;D:

http://pl.youtube.com/watch?v=uc1wBhzKScg

Offline walter02



  • Pomógł: 5

    • Strona Waltera02
Odp: [Poradnik turysty] Z dzieckiem w górach
« Odpowiedź #3 dnia: Styczeń 02, 2008, 18:53:39 »
Cytuj (zaznaczone)
mam wrażenie, że trzeba zabrać ze sobą milion ton bagażu szczególnie przy małym dziecku.

wbrew pozorom nie jest tak źle.
wyjeżdżając na dwa noclegi z Zośką (wtedy 8 miesięcy) udało się zapakować w 35 litrowy plecak* wraz z ciuszkami, pieluchami, żarciem,  w słoikach, , palnikiem i innym sprzętem do gotowania, pościelą dla szkraba i paroma zabawkami.
Ubranka są na prawdę małe i sporo ich można wziąć

Do tego dochodzi wózek i łóżeczko turystyczne, co raczej komplikuje sprawę, ale jakoś bez problemu można korzystać z komunikacji publicznej.

Więc, jakby zrezygnować z łóżeczka i wóza (za parę lat), to będzie całkiem nieźle...



-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
*35 litrów Hannaha, a nie Wisportu :D

Offline cypher81



  • Pomógł: 0

Odp: [Poradnik turysty] Z dzieckiem w górach
« Odpowiedź #4 dnia: Styczeń 02, 2008, 19:19:54 »
Ja będę tatuśkiem w marcu i już się nastawiam jak tu najszybciej zabrać dzieciątko w otwarty teren najlepiej górski. Dlatego chętnie jakieś jeszcze rady zwłaszcza co do mniejszych bobasków poczytam.
No cóż trzeba dzieciątko zarażać górską fascynacją :)
"Nowy" nie znaczy gorszy :)

Offline walter02



  • Pomógł: 5

    • Strona Waltera02
Odp: [Poradnik turysty] Z dzieckiem w górach
« Odpowiedź #5 dnia: Styczeń 04, 2008, 23:06:01 »
Cytuj (zaznaczone)
Ja będę tatuśkiem w marcu i już się nastawiam jak tu najszybciej zabrać dzieciątko w otwarty teren najlepiej górski.
to masz jeszcze czas. Dopóki szkrab sam pewnie nie siedzi, to nie ma co myśleć o jakiś ambitniejszych wyjazdach. Leżąc na plecach w wózie tak samo będzie podziwiał liście drzew w miejskim parku, co gdzieś na jakimś górskim szlaku.

Jak już zacznie siadać, to już można powoli zacząć myśleć o nosidełku; na początku takim małym miękkim, na brzuch, a później stelażowym. Tyle, że w Twoim wypadku to akurat wypadnie zimą, więc z dupa, za długo nie pochodzisz, bo zimno.

Także zbieraj siły na następne lato...

Offline Sebastian



  • Pomógł: 0

Odp: [Poradnik turysty] Z dzieckiem w górach
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 08, 2008, 18:04:43 »
Jeśli chodzi o nosidełko, to zdecydowanie zalecałbym poczekać aż kręgosłup będzie na tyle mocny, aby dziecko było w stanie utrzymać się samodzielnie w pozycji siedzącej. Nawet wtedy jednak nie należy przesadzać z "przetrzymywaniem go siłą" w tej pozycji poprzez usadowienie w nosidełku.

Mój ojciec wykonał już parę zimowych spacerów z Adasiem w KidComforcie i podsumowanie jest takie, że chłopak kładzie się na brzuch jak zasypia, a głowa dostaje mu się między poduszeczkę chroniącą brodę, a boczne oparcie. Dobrze, że w kieszonce jest lusterko do podglądani sytuacji w przypadku samotnego wędrowania, więc można zareagować. Mimo opatulenia w skafanderek i maksymalnego dociągnięcia pasami do tyłu, jest zbyt mały aby podczas snu leżeć na plecach - może to kwestia regulacji, ale nie wydaje mi się, że jeszcze coś mogę "dociągnąć".

Odnośnie wycieczek wielodniowych, to po wizycie kolegi Darka (Menela) u nas w domu, kiedy to powiedziałem córce, ze nosi on na swoich plecach namiocik, śpi sam w lesie w nocy, zdobywa pożywienie jak  każdy porządny Rambo, kazał mi przysiąc, że niczego takiego nie będę od niej wymagał, ale jeszcze zobaczymy ... ;D

Matek


Odp: [Poradnik turysty] Z dzieckiem w górach
« Odpowiedź #7 dnia: Styczeń 08, 2008, 18:39:10 »
menel, gdzie jak prawdziwy rambo można zdobyć zupki profi?? ;D

Offline walter02



  • Pomógł: 5

    • Strona Waltera02
Odp: [Poradnik turysty] Z dzieckiem w górach
« Odpowiedź #8 dnia: Styczeń 08, 2008, 20:52:33 »
gdzieś słyszałem opinie, że nie powinno się używać nosidła zimą. System pasków zabezpieczających malucha jest dosyć ciasno upięty, co jeżeli doprowadzi tylko do małego ograniczenia krążenia, już może wywołać zimą niebezpieczną sytuacje.
Poza tym maluch siedząc wyżej jest bardziej narażony na podmuchy wiatru - jeżeli zimą to tylko sanki - szkrab siedzi nisko i można stosować różnego rodzaju śpiworki / przykrycia.

Sebastian, twoja córka w produkt nie wierzy....:D

Offline Stańczyk



  • Pomógł: 1

Odp: [Poradnik turysty] Z dzieckiem w górach
« Odpowiedź #9 dnia: Styczeń 11, 2008, 12:02:25 »
Nie jestem zwolennikiem nosidełek, bo to marna atrakcja dla dzieciaka, jedynie dla rodzica. Albo maluch jest tak mały że jest to niezdrowe dla jego kręgosłupa, albo jak jest starszy to nie usiedzi całą trasę w nosidełku. Mój junior młodszy (3 lata) był w stanie wejść samodzielnie np. na Magurkę Wilkowicką. Junior starszy (9lat) to stara wyga  ;D, nazbierał punktów na małą srebrną GOT. Takie zbieranie na odznakę bardzo mobilizuje.