Autor W▒tek: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie  (Przeczytany 5574 razy)

0 u┐ytkownikˇw i 1 GoŠ przegl▒da ten w▒tek.

Offline senderos44



  • Pom├│g┬│: 2

    • Blog podr├│┬┐niczy okiem Miszy
[Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« dnia: Pa╝dziernik 06, 2014, 10:32:54 »
Do Damavandu przymierza┬│em si├¬ od roku. Podczas mojej ubieg┬│orocznej wizyty w Iranie urzek┬│ mnie wyj┬▒tkowy kszta┬│t i majestatyczno┬Â├Ž tej g├│ry. Przed wyjazdem tradycyjny trening kondycyjny – bieganie + polskie g├│ry. Jako ┬┐e Damavand mo┬┐na por├│wna├Ž troch├¬ do Babiej G├│ry, szczeg├│lnie polecam ten szczyt przed wyjazdem do Iranu :) Wyj┬Âcie postaram opisa├Ž si├¬ od strony praktycznej, jak wygl┬▒da podej┬Âcie i czego mo┬┐na si├¬ spodziewa├Ž, a tak┬┐e z jakimi kosztami powinni┬Âmy si├¬ liczy├Ž.


28.09.2014, Teheran
Decyduj┬▒c si├¬ na wyjazd do Iranu, najprawdopodobniej wyl┬▒dujemy w Teheranie na lotnisku Imama Khomeiniego (IKA). Stamt┬▒d do centrum Teheranu musimy pojecha├Ž taks├│wk┬▒, jedyny autobus kursuj┬▒cy do miasta zosta┬│ zlikwidowany z braku ch├¬tnych. Koszt taks├│wki oficjalny 500000rial za auto (+/- 50 PLN), targowa├Ž si├¬ mo┬┐na i trzeba. Dobrym pomys┬│em jest poczekanie na innych ch├¬tnych i podzielenie ceny mi├¬dzy siebie. Ja za kurs powrotny na lotnisko uzyskiwa┬│em cen├¬ 350000rial. Najlepszym miejscem na ┬│apanie transportu powrotnego jest lotnisko krajowe Mehrabad. Dojecha├Ž tam mo┬┐emy metrem – do stacji Maidan-e Azadi, potem pieszo 2km lub savari (dzielona taks├│wka) za 10000rial (+/- 1PLN). Teheran jest olbrzymim, bardzo chaotycznym i brudnym od spalin miastem. Od nadmiaru zanieczyszcze├▒ i pra┬┐┬▒cego s┬│o├▒ca szybko puszcza mi si├¬ krew z nosa. Ci├¬┬┐ko si├¬ tutaj zregenerowa├Ž po podr├│┬┐y. Polecam Wam wymieni├Ž walut├¬, zrobi├Ž zapasy na g├│ry i jak najszybciej jecha├Ž dalej, np. do Polur.

Wa┬┐na uwaga, w Iranie ci├¬┬┐ko kupi├Ž czekolad├¬ jako tak┬▒ – nie ma problemu z dost├¬pno┬Âci┬▒ Snickers├│w, ale je┬Âli cenimy sobie czyst┬▒ czekolad├¬ jako bomb├¬ energetyczn┬▒, zabierzmy j┬▒ z Polski. Podobnie rzecz ma si├¬ z kabanosami i wszelkimi kie┬│basami, muzu┬│manie ┬Âwini nie jedz┬▒ wi├¬c nie dostaniemy tego w ┬┐adnym lokalnym sklepie. Inaczej rzecz ma si├¬ ze sprz├¬tem turystycznym, w schroniskach widzia┬│em Ira├▒czyk├│w z plecakami Deutera i w polarach Salewy. Sklepu poleci├Ž nie mog├¬, bo sprz├¬t przywioz┬│em ze sob┬▒ z Polski.

Zm├¬czony po podr├│┬┐y i nawigacj┬▒ przez miasto, szybko zasypiam w hotelu. Tego dnia w Teheranie by┬│o 28 stopni, bezchmurnie, g┬│o┬Âno i brudno.


29.09.2014 Polur
Budz├¬ si├¬ przed 8 z lekkim b├│lem g┬│owy. Mam ca┬│y dzie├▒ na dotarcie do Polur, do Camp1 na wysoko┬Â├Ž 2270m.n.p.m. Nie spiesz┬▒c si├¬ jem solidne ┬Âniadanie i przebijam przez miasto na dworzec wschodni (Terminal-e Shargh). Dojazd metrem do stacji Tehranpars i dalej savari do dworca za 10000rial. Metro w Teheranie jest bardzo tanie, jeden przejazd to r├│wnowarto┬Â├Ž 50gr. W godzinach szczytu trzeba liczy├Ž si├¬ z niesamowitym t┬│okiem, wtedy podr├│┬┐ metrem z wy┬│adowanym plecakiem to prawdziwe wyzwanie. Z dworca wschodniego o godzinie 10:00 planowo odje┬┐d┬┐a autobus w kierunku Amol, przeje┬┐d┬┐aj┬▒cy przez Polur. Cena biletu 90000 rial. Zwracam uwag├¬ na s┬│owo planowo – autobusy w Iranie bardzo cz├¬sto odje┬┐d┬┐aj┬▒ z op├│┬╝nieniem, do p├│┬│ godziny nie ma si├¬ czym denerwowa├Ž. Autobus do Polur jedzie wolno, trasa prowadzi wysoko przez g├│ry. Teheran znajduje si├¬ na mniej wi├¬cej 1400m.n.p.m, zatem do pokonania mamy ponad 800 metr├│w przewy┬┐szenia.  Wa┬┐na sprawa, zwr├│├Žmy kierowcy kilkakrotnie uwag├¬ gdzie chcemy wysi┬▒┬Â├Ž – w ubieg┬│ym roku mojemu kierowcy zapomnia┬│o si├¬ zatrzyma├Ž w Polur – a ┬┐e droga jest w tamtych stronach wyj┬▒tkowo kr├¬ta i w┬▒ska...

...nast├¬pn┬▒ okazj├¬ do wysiadki mia┬│em po 50 kilometrach…

Wysiadka w Polur po 2 godzinach jazdy – kierowca wyrzuca mnie na skrzy┬┐owaniu prowadz┬▒cym dalej do miasteczka. Figura wspinacza nie pozostawia w┬▒tpliwo┬Âci, w kt├│r┬▒ stron├¬ do schroniska (Camp1)
.

Ju┬┐ z oddali wida├Ž, ┬┐e Damavand jest wulkanem – nad szczytem unosz┬▒ si├¬ ob┬│oki dymi┬▒cej siarki. Mimo ┬┐e potencjalnie aktywny, Damavand nie wybuch┬│ w nowo┬┐ytnej historii i nie ma takiego zagro┬┐enia na najbli┬┐sze lata.


Ze skrzy┬┐owania do Camp1 jest 2 kilometry, postanawiam zrobi├Ž je pieszo na przetarcie. Pogoda jest wy┬Âmienita, ciep┬│o, bezwietrznie i bezchmurnie, temperatura w okolicach 25 stopni. Powietrze jest du┬┐o czystsze ni┬┐ w Teheranie i nieco bardziej suche. Takie ‘g├│rskie’. Po dotarciu do Camp1 szybko zostaj├¬ zauwa┬┐ony przez obs┬│ug├¬ i przy herbatce dope┬│niam formalno┬Âci. Permit na g├│r├¬ dla obcokrajowc├│w kosztuje 50$ i nie da si├¬ go raczej obej┬Â├Ž. O pozwolenie pytany by┬│em w ka┬┐dym ze schronisk, kilkakrotnie. Nocleg z Camp1 w sali wsp├│lnej to 120000 rial + 40000rial prysznic (w sumie +/-16 PLN). Schronisko jest puste, zape┬│nia si├¬ lud┬╝mi w ira├▒ski weekend a zatem czwartek-pi┬▒tek.


schronisko z zewn┬▒trz, cz├¬sto wej┬Âcia ‘strzeg┬▒’ dzikie psy, nie ma si├¬ czego ba├Ž mimo ┬┐e szczekaj┬▒ zapami├¬tale


sala wsp├│lna w Polur

W schronisku znajduje si├¬ niewielki sklepik z ca┬│kiem niskimi cenami, mo┬┐na kupi├Ž wod┬▒, konserwy i s┬│odycze. Jest tak┬┐e sprz├¬t sportowy (kurtki). Butli z gazem nie widzia┬│em. Sal wsp├│lnych jest kilka, wszystkie czyste. ┬úazienki tak┬┐e czyste, bardzo prosta kuchnia i lod├│wk┬▒ i kuchenk┬▒ gazow┬▒.


UWAGA! Na wod├¬ w Polur – zar├│wno ja, jak i spotkani na szlaku Niemcy mieli┬Âmy problemy ┬┐o┬│┬▒dkowe po wypiciu tutejszej kran├│wy – zdecydowanie polecam wod├¬ butelkowan┬▒!

O godzinie 13:00 jestem umyty, najedzony i gotowy do dalszego zwiedzania. Postanawiam wyruszy├Ž asfaltow┬▒ drog┬▒ do skrzy┬┐owania, z kt├│rego dalej do Camp2 prowadzi droga szutrowa. Droga jest monotonna, prowadzi lekko w g├│r├¬.


Po ponad godzinie marszu z drogi zgarnia mnie kierowca ci├¬┬┐ar├│wki. Cz├¬stuje herbat┬▒, chlebem i ┬┐yczy na migi szcz├¬┬Âcia w zdobywaniu szczytu. Jestem na skrzy┬┐owaniu. Ci├¬┬┐ko przegapi├Ž ten moment, to tutaj po┬│o┬┐onych jest kilka blaszanych dom├│w- kontener├│w i par├¬ namiot├│w. Mo┬┐liwe jest tak┬┐e wypo┬┐yczenie samochodu terenowego, kt├│ry zawiezie nas i baga┬┐e do Camp2. Taka sama oferta pojawia si├¬ jeszcze w Camp1. Dla zainteresowanych – koszt samochodu terenowego do Camp2 to 700000rial, koszt taks├│wki do skrzy┬┐owania to 200000rial. Ja z oferty nie skorzysta┬│em, wola┬│em ┬│apa├Ž transport bezpo┬Ârednio przy drodze. Z Polur do skrzy┬┐owania najcz├¬┬Âciej podrzucali mnie ludzie bezp┬│atnie, raz p┬│aci┬│em taks├│wkarzowi 50000rial. Pieszo droga jest do zrobienia w 2 godziny, ale moim zdaniem nie warto si├¬ m├¬czy├Ž. Ja t┬▒ tras├¬ pieszo zrobi┬│em tylko w 1 stron├¬ pierwszego dnia, aklimatyzuj┬▒c si├¬ na 2200-2500m.n.p.m.

A wi├¬c skrzy┬┐owanie i wreszcie konkretnie do g├│ry, id├¬ w stron├¬ Camp2, gdzie po┬│o┬┐ony jest meczet, a tak┬┐e bezp┬│atna buda z mo┬┐liwo┬Âci┬▒ noclegu. Nie ma jednego szlaku, mo┬┐na i┬Â├Ž drog┬▒ szutrow┬▒, ale ona strasznie kluczy, mo┬┐na i┬Â├Ž te┬┐ ‘na krech├¬’ kieruj┬▒c si├¬ na azymut i jest to w praktyce najlepsze i naj┬│atwiejsze rozwi┬▒zanie.


Jedynym do┬Â├Ž powa┬┐nym problemem s┬▒ bardzo agresywne psy pasterskie, widz┬▒c stado lepiej od razu nad┬│o┬┐y├Ž drogi i omin┬▒├Ž je szerokim ┬│ukiem. Mia┬│em raz przyjemno┬Â├Ž stani├¬cia z nimi oko w oko i nogi by┬│yjak z waty. Przewodnicy wy┬┐ej twierdz┬▒, ┬┐e najlepsza strategia na nie to po prostu zdecydowanie i┬Â├Ž przed siebie i nie zwraca├Ž uwagi. Nie testowa┬│em, wola┬│em tch├│rzliwie kluczy├Ž i omija├Ž :D

Droga do Camp2 bez plecaka zajmuje 1:15, z plecakiem 1:30 wraz z czasem na nadk┬│adanie drogi i poszukiwaniem w┬│a┬Âciwego szlaku. Trasa przecina kilkakrotnie szutrow┬▒ drog├¬, prowadzi przez wysuszone o tej porze roku kolczaste ma┬│e krzaczki, wieczorem w skarpetkach b├¬d├¬ mia┬│ mn├│stwo tych ma┬│ych kolc├│w. Ju┬┐ na tej wysoko┬Âci warto rozwa┬┐y├Ž ubranie wysokich but├│w, mimo temperatury. Ja tras├¬ t├¬ robi┬│em w p├│┬│butach i komfort ze wzgl├¬du na te osty by┬│ przeci├¬tny. Ponadto, droga jest bardzo pylista i noga ┬│atwo obsuwa si├¬ na kamieniach i w piachu.

W odleg┬│o┬Âci widz├¬ meczet, jednak nie decyduj├¬ si├¬ na doj┬Âcie do samego Camp2, chc├¬ spokojnie wr├│ci├Ž za dnia do schroniska. Na dzi┬ wystarczy wra┬┐e├▒, zawracam i ┬│api├¬ stopa do Polur. Tam racz├¬ si├¬ kebabem, robie ostatnie zapasy i o 20:30 k┬│ad├¬ si├¬ spa├Ž w Camp1, w przeci├¬tnej formie po wypiciu wody z kranu. Poza mo┬┐e kilkoma g┬│├¬bszymi oddechami po drodze do meczetu nie czu┬│em ┬┐adnych objaw├│w zwi┬▒zanych z przebywaniem na wysoko┬Âci. Mo┬┐e to dlatego, ┬┐e poprzednie 2 tygodnie sp├¬dzi┬│em podr├│┬┐uj┬▒c po Iranie, kt├│ry po┬│o┬┐ony jest na wysokim p┬│askowy┬┐u.


30.09.2014 Bargah Sevom
Szybka pobudka, ┬Âniadanie i wyruszam w tras├¬, kt├│r┬▒ zrobi┬│em ju┬┐ wczoraj pieszo. Godzina 7:45. Plan na dzi┬ – z┬│apa├Ž stopa do skrzy┬┐owania, stamt┬▒d pieszo do meczetu – Camp2, dalej te┬┐ pieszo do Camp3 i tam nocleg. Pierwsza cz├¬┬Â├Ž planu realizuje si├¬ szybko, podwozi mnie Ormianin zatroskany o moje zdrowie. Zostawia na skrzy┬┐owaniu i wylewnie ┬┐yczy powodzenia. Dalej id├¬ pieszo znan┬▒ ju┬┐ tras┬▒ na krech├¬ do meczetu, modl┬▒c si├¬ aby nie spotka├Ž ju┬┐ wi├¬cej pasterskich ps├│w.

meczet po┬│ozony jest za grzbietem po lewej stronie.

Tras├¬ wybieramy wed┬│ug naszego uznania. Udaje si├¬, tras├¬ robi├¬ w godzinach 8:50-10:10. Po drodze nie spotykam nikogo. Jest wtorek, a wi├¬c ┬Ârodek ira├▒skiego tygodnia. Camp 2 to bardzo prymitywny o┬Ârodek, w kt├│rym mo┬┐emy rozbi├Ž namiot lub skorzysta├Ž z betonowej budy robi┬▒cej za schronisko. Nie ma tu bie┬┐┬▒cej wody, jest za to mn├│stwo mu┬│├│w i kilku przewodnik├│w.

po lewej buda – schronisko, w ┬Ârodku meczet, po prawej blaszaki przewodnik├│w i tragarzy

Decyduj├¬ si├¬ na wynaj├¬cie mu┬│a, kt├│ry wniesie m├│j baga┬┐ do Camp3. Koszt po negocjacjach to 200000rial, nie p┬│a├Žcie wi├¬cej, tym bardziej w dolarach. Negocjowa├Ž polecam w brodatym m├¬┬┐czyzn┬▒ mieszkaj┬▒cym w blaszaku po prawej stronie, Hosseinem. Jest przewodnikiem i mo┬┐e poprowadzi├Ž na szczyt. Najta├▒szy z ca┬│ej brygady, ale kiepsko m├│wi po angielsku. Jest te┬┐ Masoud, drogi, ale du┬┐o lepiej m├│wi┬▒cy w j├¬zyku Szekspira. Zainteresowanym mog├¬ podes┬│a├Ž namiary na obu. Masoud mieszka i prowadzi w Reyneh guesthouse.

Zostawiam baga┬┐ mu┬│om i zostaj├¬ na herbatk├¬ u Hosseina. W tym czasie przewodnicy wyruszaj┬▒ pod g├│r├¬, nios┬▒c tej baga┬┐e innych turyst├│w, kt├│rzy byli tu przede mn┬▒. Plecaki zostawiane s┬▒ przed wej┬Âciem do chatki-Camp3. Transport odbywa si├¬ w workach, takich du┬┐ych jak na ziemniaki, opisanych markerem imieniem w┬│a┬Âciciela. Mimo do┬Â├Ž prymitywnej organizacji wszyscy napotkani przeze mnie ira├▒scy przewodnicy twierdzili, ┬┐e tragarzom mu┬│├│w mo┬┐na zaufa├Ž. Mi nic nie zgin├¬┬│o :)


na herbatce w blaszaku u Hosseina /w ┬Ârodku/

O 10:30 wyruszam dalej. Od meczetu droga jest dobrze widoczna – to taka pylista, pe┬│na piachu ┬Âcie┬┐ka us┬│ana kamieniami. Jest dobrze widoczna i nie┬╝le oznakowana. Co jaki┬ czas kamienie opisane w Farsi, gdzieniegdzie palik z flag┬▒.



najlepszym szlakiem s┬▒ ┬Âlady i ┬│ajno mu┬│├│w, pod┬▒┬┐aj┬▒c za nimi mam pewno┬Â├Ž ┬┐e znajduj├¬ si├¬ na dobrej ┬Âcie┬┐ce


momentami oznakowanie szlaku staje si├¬ do┬Â├Ž niekonwencjonalne

Idzie mi si├¬ przyjemnie, jest wci┬▒┬┐ do┬Â├Ž ciep┬│o cho├Ž wzmaga si├¬ wiatr. Od oko┬│o 3500mnpm ubieram polar ┬┐eby dalej czu├Ž si├¬ komfortowo. Nie spiesz├¬ si├¬ wiedz┬▒c, ┬┐e i tak pokonuj├¬ du┬┐┬▒ (jak si├¬ oka┬┐e, zbyt du┬┐┬▒) wysoko┬Â├Ž, a baga┬┐ czeka na mnie spokojnie przed drzwiami schroniska. Po drodze spotykam 2 W┬│och├│w z dwoma przewodnikami ira├▒skimi. S┬▒ bardzo zm├¬czeni, wysoko┬Â├Ž daje im si├¬ we znaki. Mnie zaczyna delikatnie przytyka├Ž dopiero, kiedy mam schronisko w zasi├¬gu wzroku. Do chatki docieram o godzinie 13:00, bezwiednie padam zm├¬czony na krzes┬│o i zagryzam arbuzem.

Arbuzy i melony – to podstawowe menu w schronisku na przek┬▒sk├¬. Bardzo pomys┬│owe, na takich wysoko┬Âciach apetyt jest cz├¬sto ┬┐aden, a arbuza prze┬│kn┬▒├Ž ┬│atwo i dostarcza sporo wody i cukr├│w. Samo schronisko jest przestronnym, nieogrzewanym kamiennym budynkiem z du┬┐┬▒ sal┬▒ wsp├│ln┬▒, naliczy┬│em 26 pi├¬trowych ┬│├│┬┐ek. Toaleta znajduje si├¬ za budynkiem w osobnej kamiennej chatce, dost├¬p do bie┬┐┬▒cej wody jest ograniczony, mo┬┐na nala├Ž sobie jej troch├¬ z du┬┐ej beczki stoj┬▒cej niedaleko toalet. W nocy woda zamarza, miejcie to na uwadze! Schronisko jest bardzo dobrze zaopatrzone, kupi├Ž mo┬┐na zar├│wno wod├¬, konserwy jak i omlet czy ry┬┐ z mi├¬sem. Gor┬▒ca woda dost├¬pna bezp┬│atnie. Gospodarze schroniska mili, ale nie spieszy im si├¬ nigdzie – ja na sw├│j obiad czeka┬│em 2 godziny. Ceny zno┬Âne, 3pln woda, 8pln omlet, 20pln ry┬┐ z mi├¬sem. Na warunki ira├▒skie to sporo, ale zwa┬┐my na wysoko┬Â├Ž i trudno┬Âci w transporcie. Nocleg w sali wsp├│lnej zn├│w kosztuje 120000rial. Prysznica nie ma, wi├¬c za niego si├¬ nie p┬│aci :D W budynku jest zimno, wszyscy chodz┬▒ w czapkach i polarach, ogrza├Ž mo┬┐na si├¬ tylko we w┬│asnych ┬Âpiworze – brakuje takiego du┬┐ego dost├¬pnego pieca, gdzie mo┬┐na by usi┬▒┬Â├Ž i przegada├Ž wiecz├│r… spotykam du┬┐┬▒ grup├¬ Polak├│w, wracaj┬▒ ze szczytu i strasz┬▒ pogarszaj┬▒c┬▒ pogod┬▒. Droga do g├│ry zaj├¬┬│a im 6 godzin, powr├│t 4. W sumie 10 godzin na szczyt.

Sala wsp├│lna wygl┬▒da tak
,

‘salon’ tak
.

W miar├¬ up┬│ywu czasu czuj├¬ si├¬ coraz gorzej. Niby nic mnie nie boli, ale zrobienie ka┬┐dego kroku staje si├¬ niesamowitym wysi┬│kiem. Droga po schodach na pierwsze pi├¬tro do sali wsp├│lnej to jak droga przez m├¬k├¬, a wdrapanie si├¬ na swoj┬▒ prycz├¬ na g├│rne ┬│├│┬┐ko to wyzwanie wymagaj┬▒ce wyr├│wnania oddechu. Zaczynam czu├Ž lekki ucisk w p┬│ucach, znacznie przyspiesza mi oddech – do 18 oddech├│w na minut├¬. Wreszcie czuj├¬, co oznacza├Ž mo┬┐e choroba wysoko┬Âciowa i jak bardzo wyniszczaj┬▒ca i os┬│abiaj┬▒ca bywa. Trac├¬ apetyt. Wycieczka do WC jest dla mnie m├¬czarni┬▒, mimo ┬┐e to tylko 117 krok├│w i 20 schod├│w- ka┬┐dy boli i przytyka. Dobra rada na przysz┬│o┬Â├Ž, 2200metr├│w r├│┬┐nicy wysoko┬Âci w noclegu to zbyt du┬┐o jak na jeden dzie├▒, przynajmniej dla mnie. W kuchni spotykam dw├│ch Niemc├│w, s┬▒ drugi dzie├▒ w schronisku. Pierwszy przyszli podobnie do mnie, ale w nocy zmuszeni byli schodzi├Ž do meczetu Camp2 zmniejszaj┬▒c wysoko┬Â├Ž, bo jeden z nich zacz┬▒┬│ si├¬ dusi├Ž. Wychodzi najwi├¬ksza trudno┬Â├Ž Damvandu – g├│ra jest banalna technicznie a wysoko┬Â├Ž zdobywa si├¬ tu bardzo szybko. Czasem zbyt szybko. Potem swoje trzeba odchorowa├Ž albo zawr├│ci├Ž… pe┬│en obaw k┬│ad├¬ si├¬ spa├Ž ko┬│o 19:00. Mam dreszcze, boli mnie g┬│owa i p┬│uca. Pogoda rzeczywi┬Âcie si├¬ pogarsza, wzmaga si├¬ zimny, silny wiatr. Na szcz├¬┬Âcie wci┬▒┬┐ jest bezchmurnie, tylko szczyt spowity jest we mgle. Na szcz├¬┬Âcie ┬Âpi├¬ dobrze, mimo ┬┐e sen mam przerywany. Plan na kolejny dzie├▒ – odchorowa├Ž swoje i troch├¬ pomaszerowa├Ž dla aklimatyzacji. Jestem troch├¬ zrezygnowany, morale mam niskie.


Camp 3 to tak┬┐e miejsca do rozbicia namiotu, jest to darmowe


01.10.2014 szczyt
Wstaj├¬ z b├│lem g┬│owy i bez apetytu i ochoty na cokolwiek. Tempo oddech├│w spoczynkowe to 14/minut├¬. Jest p├│┬╝no, 8 rano. Sala opustosza┬│a, cz├¬┬Â├Ž ludzi posz┬│a do g├│ry, cz├¬┬Â├Ž siedzi z kuchni. Strasznie wieje, jest zimno cho├Ž s┬│onecznie. Wierzcho┬│ek Damavandu jak co rano ukryty jest w chmurach. Nie mog├¬ zm├¬czy├Ž ┬Âniadania, wmuszam w siebie troch├¬ ry┬┐u i decyduj├¬, ┬┐e zrobi├¬ sobie wycieczk├¬ do wodospadu po┬│o┬┐onego 5100m.n.p.m. Teoretycznie s┬▒ to 3 godziny marszu w g├│r├¬. Wyruszam o 9 rano.



Droga do wodospadu w g├│r├¬ jest w wi├¬kszo┬Âci skalista, cho├Ž jak zejdziemy ze szlaku to wpadamy w grz┬▒ski mu┬│, poruszanie si├¬ w takim terenie jest ci├¬┬┐kie. W oddali widoczny jest fa┬│szywy wierzcho┬│ek Damavandu na wysoko┬Âci 5400 m.n.p.m. Oznakowanie dobre, im wy┬┐ej tym lepsze. W wi├¬kszo┬Âci s┬▒ to paliki z flagami.


Drog├¬ bardzo utrudnia silny wiatr, im wy┬┐ej jestem tym zimniejszy i bardziej porywisty. Spotkani wczoraj Polacy mieli racj├¬, pogoda si├¬ pogarsza. Do wodospadu docieram po 1,5godziny, czas mam zadziwiaj┬▒co dobry. Idzie mi si├¬ nie┬╝le, czuj├¬ si├¬ o niebo lepiej w por├│wnaniu z poprzednim wieczorem. Przez noc organizm produkuje erytrocyty odpowiedzialne za przenoszenie tlenu w organizmie. W warunkach obni┬┐onej zawarto┬Âci tlenu w powietrzu najlepsz┬▒ strategi┬▒ aklimatyzacyjn┬▒ jest w┬│a┬Ânie sen. Ja wyspa┬│em si├¬ dobrze i teraz czuj├¬ tego pozytywne efekty. Decyduj├¬ si├¬ i┬Â├Ž wy┬┐ej i ocenia├Ž si┬│y na bie┬┐┬▒co.

W oddali dostrzegam pierwszych ludzi, odpoczywaj┬▒ w okolicach fa┬│szywego wierzcho┬│ka. Droga jest dalej kamienista, cho├Ž pojawiaj┬▒ si├¬ pierwsze pola siarkowe
.

Momentami czuje si├¬ zapach siarki. Od wodospadu posuwam si├¬ w g├│r├¬ coraz wolniej, ka┬┐dy krok jest wyzwaniem. Musze robi├Ž sobie du┬┐o cz├¬stsze ni┬┐ zazwyczaj przerwy. Id├¬ sam, wi├¬c dodatkowym wyzwaniem jest mobilizacja. 2 lub 3 razy chc├¬ zawr├│ci├Ž. Jest mi zimno, wiatr mnie przewiewa, brakuje oddechu, dodatkowo niesiona przeze mnie woda zamarz┬│a i zrobi┬│ si├¬ sorbet – nie tego oczekuje zmarzni├¬ty w├¬drowiec ;) zmieniam strategi├¬ – zamiast koncentrowa├Ž si├¬ na wci┬▒┬┐ odleg┬│ym fa┬│szywym wierzcho┬│ku wyznaczam sobie bli┬┐sze, co 50 metr├│w po┬│o┬┐one cele i przy ka┬┐dym robi├¬ przystanek. Zazwyczaj s┬▒ to wi├¬ksze g┬│azy daj┬▒ce te┬┐ chwil├¬ wytchnienia przez wiatrem. Odpoczywaj┬▒c dochodz├¬ do siebie bardzo szybko, przeklinam si├¬ za s┬│ab┬▒ wol├¬ i dziarsko wyruszam dalej, by po 4-5 krokach zn├│w mie├Ž my┬Âli zw┬▒tpienia. I tak kolejne 300 metr├│w w g├│r├¬…

Na fa┬│szywym wierzcho┬│ku spotykam 3 Ira├▒czyk├│w, nie posun├¬li si├¬ przez ostatni┬▒ godzin├¬ prawie w og├│le naprz├│d. Widz├¬, ┬┐e o co┬ si├¬ k┬│├│c┬▒, dw├│ch stoj┬▒cych ni┬┐ej wo┬│a tego b├¬d┬▒cego wy┬┐ej. Pytam gestami czy wszystko w porz┬▒dku i przekazuj┬▒ mi, ┬┐e ze wzgl├¬du na zimno i pogarszaj┬▒c┬▒ si├¬ pogod├¬ (przed chwil┬▒ wszed┬│em w chmury) oni wracaj┬▒ do schroniska. Oceniam to jako rozs┬▒dn┬▒ decyzj├¬ i id├¬ wy┬┐ej do 3go Ira├▒czyka aby spyta├Ž go o samopoczucie. Odpowiada przekrzykuj┬▒c wiatr, ┬┐e ma 58 lat, idzie od 5 rano i jest bardzo zdeterminowany ┬┐eby wej┬Â├Ž na szczyt. Sam nie p├│jdzie ale je┬Âli z nim p├│jd├¬ i sprowadz├¬ na d├│┬│, to on jest gotowy. Takie podej┬Âcie dzia┬│a tak┬┐e na mnie mobilizuj┬▒co. Decydujemy i┬Â├Ž dalej. Poruszamy si├¬ we mgle, wiatr 2 razy zwala mnie z n├│g. Co chwil├¬ widoczne s┬▒ pola siarki i fumarole, wiatr zmienia kierunek i nagl├¬ dostaj├¬ oparami siarki w twarz. Wra┬┐enie gryz┬▒cego dymu i braku tlenu, kt├│rego na tej wysoko┬Âci i tak nie jest zbyt wiele. Zaczynam kaszle├Ž, na szcz├¬cie wiatr zn├│w si├¬ odwraca i ┬│api├¬ tlen. Sytuacja powtarza si├¬ jeszcze raz. Kiedy wiatru nie ma, mo┬┐liwe jest rozs┬▒dne omijanie tych siarkowych wyziew├│w. We mgle i wietrze jest to niemal niemo┬┐liwe.
Wierzcho┬│ek z wysoko┬Âci fa┬│szywego czubka wygl┬▒da niesamowicie – jest to kopa niczym bieszczadzka po┬│onina, pokryta zieleni┬▒, ze skalistym czubkiem spowitym w chmurach. Oczywi┬Âcie jest to z┬│udne wra┬┐enie, ta ziele├▒ to nie trawa a siarkowy nalot, droga prowadzi przez grz┬▒ski ┬┐wir a na szczycie jest lodowato. Docieramy na szczyt w samo po┬│udnie.


Czubek ca┬│kowicie pokrywa mg┬│a, tutaj nie przeja┬Ânia si├¬ nawet na chwil├¬. Ni┬┐ej silny wiatr jednak przegania┬│ co jaki┬ czas chmury co u┬│atwia┬│o nawigacj├¬ i pozwala┬│o si├¬ nacieszy├Ž widokiem. Na szczycie znajduj┬▒ si├¬ charakterystyczne zmumifikowane cia┬│a zwierz┬▒t i tabliczka z oznaczeniem. Szybkie zdj├¬cie (palce natychmiast odmarzaj┬▒ od wiatru, podobnie ods┬│oni├¬ta twarz), przybijam pi┬▒tk├¬ w Ira├▒czykiem i decydujemy si├¬ na odwr├│t. ┬»a┬│uj├¬, ┬┐e widok ze szczytu jest ┬┐aden, ale i tak przepe┬│nia mnie rado┬Â├Ž. Nie planowa┬│em dzi┬ wyj┬Âcia, szcz├¬┬Âliwie si┬│y dopisa┬│y. Teraz musimy skupi├Ž si├¬ na zej┬Âciu do schroniska. Ostatnie 300 metr├│w to niebezpieczna strefa na Damavandzie. Jako ┬┐e przypomina po┬│onin├¬, brak jest charakterystycznych punkt├│w odniesienia a we mgle ┬│atwo zgubi├Ž paliki i szlak. Na szcz├¬┬Âcie silny wiatr jest teraz naszym sprzymierze├▒cem – przegania chmury a my mo┬┐emy cieszy├Ž si├¬ pi├¬knymi widokami podczas drogi powrotnej.

Mijamy kolejne fumarole
.

Z wysoko┬Âci fa┬│szywego wierzcho┬│ka dobrze widoczna jest ca┬│a trasa na Damavand

najpierw chata Camp3 i grzbiet skalny prowadz┬▒cy do niej w d├│┬│, poni┬┐ej, zn├│w grzbietem, droga do Camp 2 – meczetu. Poni┬┐ej meczetu szutrowe drogi prowadz┬▒ce ni┬┐ej do drogi asfaltowej Polur – Reyneh. Na ostatnim planie g┬│├¬boka dolin┬▒ kt├│r┬▒ prowadzi g┬│├│wna droga Teheran – Amol, to przy tej drodze znajduje si├¬ Polur.

Po drodze spotykamy kompanów Irañczyka. Zostawiam go z nimi a sam kontynuujê schodzenie w szybszym tempie. W chacie Camp3 jestem po nieca³ych 2 godzinach, ko³o 14:00. Szybkie pakowanie, pami±tkowe zdjêcie


i schodz├¬ dalej a obok mnie plecak jedzie na mule. Tragarz dowiedzia┬│ si├¬, ┬┐e zdoby┬│em szczyt w szybkim tempie i zaproponowa┬│ wsp├│lne zej┬Âcie. Mam okazj├¬ poobserwowa├Ž prac├¬ mu┬│a i tragarza, mu┬│ okazuje si├¬ zwinniejszym i silniejszym zwierz├¬ciem ni┬┐ my┬Âla┬│em. Momentami musimy za nim truchta├Ž, aby dotrzyma├Ž tempa.

W obozie Camp2 zostaj├¬ tylko przelotem na herbatk├¬ u Hosseina, chc├¬ przed zmrokiem dotrze├Ž do schroniska w Polur. Wci┬▒┬┐ id├¬ z jednym z tragarzy, przy rozmowie czas mija szybko. Dalszych 45 minut i jestem na skrzy┬┐owaniu przy szosie do Polur. Tym razem zn├│w uda┬│o si├¬ omin┬▒├Ž psy. Nie wiem czy to moje szcz├¬┬Âcie czy po prostu umiej├¬tno┬Âci przewodnika?
Na taks├│wk├¬ tak┬┐e nie musz├¬ d┬│ugo czeka├Ž, zatrzymuje si├¬ 3 samoch├│d, kt├│ry pr├│buj├¬ z┬│apa├Ž. Do Polur docieram po zmroku, po godzinie 18:00. To by┬│ d┬│ugi i bardzo m├¬cz┬▒cy dzie├▒! Marz├¬ o prysznicu, wr├│ci┬│ mi apetyt…zaspokoiwszy podstawowe potrzeby pakuj├¬ si├¬ do ┬│├│┬┐ka i zasypiam niemal natychmiast d┬│ugim, spokojnym snem.


Informacje dodatkowe:

1PLN = +/- 10000rial = 1000toman

Camp1 Polur, wysoko┬Â├Ž 2270mnpm
Camp2 ‘meczet’, wysoko┬Â├Ž 3040mnpm
Camp3 Bargah Sevom 4250mnpm

Temperatura w Teheranie 28st, temperatura w Polur 25st, temperatura Camp3 13st w dzie├▒.

Orientacyjne czas przej┬Âcia, prosz├¬ bra├Ž pod uwag├¬ ┬┐e mniej wytrenowanym wspinaczom poszczeg├│lny odcinki zajmowa┬│y ┬Ârednio 2 razy wi├¬cej czasu.

Skrzy┬┐owanie->Camp2   1:15
Camp2->Camp3 2:30
Camp3-wodospad 5100mnmp  1:30
Camp3 – szczyt 3:00
Szczyt – Camp3 2:00
Camp3 – Camp2 2:00
Camp2 – skrzy┬┐owanie 0:45


Offline Barsus



  • Pom├│g┬│: 28
  • tekst osobisty

    • Da Si├¬? Da! Czyli opowie┬Âci r├│┬┐nej tre┬Âci.
Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #1 dnia: Pa╝dziernik 06, 2014, 11:23:48 »
Fajnie napisane. Rzetelnie i bez ┬┐enuj┬▒cego szpanu.
Gratuluje
black hole sun

Offline aro5406



  • Pom├│g┬│: 34
  • Dobre rzeczy wymagaj┬▒ czasu.

Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #2 dnia: Pa╝dziernik 06, 2014, 18:52:09 »
Gratulacje za determinacje :)

Offline Jakub123



  • Pom├│g┬│: 2

Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #3 dnia: Pa╝dziernik 07, 2014, 08:18:34 »
Gratuluj├¬ samej g├│ry, jak i determinacji, bo wierz├¬, ┬┐e z wysoko┬Âci┬▒ lekko nie by┬│o. Zrobienie 2200m w pionie miedzy noclegami musia┬│o si├¬ odbi├Ž na samopoczuciu ;)

Offline senderos44



  • Pom├│g┬│: 2

    • Blog podr├│┬┐niczy okiem Miszy
Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #4 dnia: Pa╝dziernik 07, 2014, 17:08:45 »
Zastanawiam si├¬ tylko, w jaki spos├│b rozwi┬▒zywane s┬▒ wyprawy w wy┬┐sze g├│ry? Cz├¬sto pierwsza baza znajduje si├¬ w┬│a┬Ânie w okolicach 4000mnpm, jak cho├Žby na Aconcagu├¬. Przylatujemy na oko┬│o 500metr├│w i wyje┬┐d┬┐amy wysoko... pytanie do zaprawionych w bojach, jak rozwi┬▒zujecie aklimatyzacj├¬ mi├¬dzy przylotem do st├│p g├│ry a podjechaniem do bazy?

Offline Jakub123



  • Pom├│g┬│: 2

Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #5 dnia: Pa╝dziernik 07, 2014, 21:32:03 »
Zastanawiam siê tylko, w jaki sposób rozwi±zywane s± wyprawy w wy¿sze góry?

odpowiedni± aklimatyzacj±, spokojnym trekkingiem do bazy bez wiêkszego obci±¿enia etc., siedzeniem na dupie...

W zesz┬│ym roku te┬┐ przedobrzy┬│em, bo z Delhi wyl┬▒dowali┬Âmy w Leh (z ~300m na ~3500m) i zamiast siedzie├Ž na dupie, pi├Ž wod├¬ i spa├Ž, to nam si├¬ je┬╝dzi├Ž po okolicy zachcia┬│o... no i to si├¬ potem zem┬Âci┬│o. Cho├Ž ja tam mam g├│wniany exp w takich wysoko┬Âciach.

Offline cygnus

  • Cygnus


  • Pom├│g┬│: 31

Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #6 dnia: Pa╝dziernik 16, 2014, 12:34:51 »
Gratuluj├¬ wytrwa┬│o┬Âci i udanej walki ze sob┬▒.
Dzi├¬ki za gar┬Â├Ž rzeczowych informacji.
Ciekawie to wysz┬│o ┬┐e wyj┬Âcie aklimatyzacyjne zmnieni┬│o si├¬ Ci si├¬ w wej┬Âcie na szczyt.
A jak z dost├¬pno┬Âci┬▒ informacji o bie┬┐┬▒cych prognozach pogody ?
Napiszesz co┬ jeszcze o swojej podr├│┬┐y po Iranie ? Mi┬│o by┬│oby poczyta├Ž :)





pozdrawiam
Cygnus

Offline piterito



  • Pom├│g┬│: 55

Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #7 dnia: Pa╝dziernik 16, 2014, 18:27:43 »

fajna relacja, no I piekna, niemala gora.

ps/odnosnie pogody, modele z ten strony
sprawdzaja sie niezle u mnie. Nie wiem jak W Iranie
 http://www.mountain-forecast.com/peaks/Damavand/forecasts/5670
Ale Ameryka..., Utah 2013


pijê tylko czyst±, palê tylko Klubowe... zdejm kapelusz

Offline cygnus

  • Cygnus


  • Pom├│g┬│: 31

Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #8 dnia: Pa╝dziernik 17, 2014, 00:53:44 »
;)

fajna relacja, no I piekna, niemala gora.

ps/odnosnie pogody, modele z ten strony
sprawdzaja sie niezle u mnie. Nie wiem jak W Iranie
 http://www.mountain-forecast.com/peaks/Damavand/forecasts/5670

;)  Te┬┐ z tego korzystam , jak mam zasi├¬g ;)

Chyba zada┬│em ma┬│o konkretne pytanie...
Chodzi┬│o mi o to czy na miejscu jest jaka┬ mo┬┐liwo┬Â├Ž sprawdzenia prognozy pogody na najbli┬┐sze 24-48h w tych miejscach:
Camp1 Polur, wysoko┬Â├Ž 2270mnpm
Camp2 ‘meczet’, wysoko┬Â├Ž 3040mnpm
Camp3 Bargah Sevom 4250mnpm
pozdrawiam
Cygnus

Offline Jakub123



  • Pom├│g┬│: 2

Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #9 dnia: Pa╝dziernik 17, 2014, 08:20:51 »
Jak nie ma Wi-fi, ale jest zasi├¬g GSM (Iran od niedawna ma 3G ju┬┐ w kt├│rej┬ z sieci (tak mi ira├▒czycy m├│wili, jak na Tochalu ┬│adowali fotki na FB), nie wiem ja jeszcze mia┬│em kart├¬ na 2G/3G) to mo┬┐na w necie sprawdza├Ž.

Offline zajcman



  • Pom├│g┬│: 0

Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #10 dnia: Pa╝dziernik 17, 2014, 11:10:42 »
zazdroszcze wyprawy ! naprawde bardzo fajan relackaj . Gratulacje !

Offline to17071990



  • Pom├│g┬│: 71

    • Student w podr├│┬┐y
Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #11 dnia: Pa╝dziernik 17, 2014, 18:12:54 »
Super i gratulacje.

Offline senderos44



  • Pom├│g┬│: 2

    • Blog podr├│┬┐niczy okiem Miszy
Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #12 dnia: Pa╝dziernik 18, 2014, 12:48:46 »
@Jakub123 - dost├¬p do 3G oferuje ira├▒ski Irancell. System jednak dopiero raczkuje i nie jest dost├¬pny w ka┬┐dym mie┬Âcie.

@cygnus
Pogod├¬ mo┬┐na sprawdzi├Ž w Polur - schronisko po┬│o┬┐one jest zaledwie 2 kilometry od miasteczka, stanowi baz├¬ federacji ira├▒skich wspinaczy i wydaje mi si├¬, ┬┐e widzia┬│em w biurze laptopy. Je┬Âli nie - wystarczy spyta├Ž prowadz┬▒cych, s┬▒ w sta┬│ym kontakcie z Camp3 i maj┬▒ naj┬Âwie┬┐sze informacje od tych schodz┬▒cych ze szczytu. To dobre miejsce na zasi├¬gni├¬cie informacji o g├│rze, pogodzie, trasach...ale nie cenach, s┬▒ nastawieni bardzo komercyjnie.

Camp2 jest bardzo surowym campingiem, jednak wci┬▒┬┐ z dost├¬pem do sieci GSM. Nie wiem jak 3G, m├│j smartfon pad┬│ kilka dni wcze┬Âniej. Najs┬│abiej zorientowani w bie┬┐┬▒cych warunkach g├│rskich na moje oko.

Camp3 - dost├¬p do sieci kom├│rkowych wci┬▒┬┐ jest, cho├Ž akurat wspomniany Irancell zasi├¬gu GSM nie ma.

Mapa http://www.mountain-forecast.com/peaks/Damavand/forecasts/5670 sprawdza si├¬ do┬Â├Ž dobrze na Damavandzie, z grubsza p├│┬╝nym latem mo┬┐na przyj┬▒├Ž ┬┐e na wierzcho┬│ku jest te 30 stopni mniej ni┬┐ w Polur.


W Iranie sp├¬dzi┬│em ┬│┬▒cznie ju┬┐ ponad miesi┬▒c, pozna┬│em ten kraj wydaje mi si├¬ nie┬╝le. W razie pyta├▒ technicznych/organizacyjnych prosz├¬ ┬Âmia┬│o pyta├Ž, postaram si├¬ odpowiedzie├Ž albo popyta├Ž znajomych tubylc├│w. Relacja o samym Iranie? W ubieg┬│ym roku w Krakowie mo┬┐na by┬│o mnie zobaczy├Ž/pos┬│ucha├Ž, skoro jest zainteresowanie to w wolnej chwili postaram si├¬ troch├¬ my┬Âli i zdj├¬├Ž zamie┬Âci├Ž te┬┐ tutaj.

Offline Sallow

  • Tw├│j tatu┬Â


  • Pom├│g┬│: 2
  • What one man can do, another can do.

Odp: [Iran] Damavand - pa┬╝dziernik 2014, samotnie
« Odpowied╝ #13 dnia: Pa╝dziernik 11, 2016, 07:29:55 »
We wrze┬Âniu powt├│rzy┬│em tak┬┐e solo Twoje wej┬Âcie, Senderos44, dziekuj├¬ za przydatne informacje.
Tych, kt├│rzy by chcieli wybiera├Ž si├¬ na Damavand, mocno zach├¬cam do wzi├¬cia samochodu przynajmniej do skrzy┬┐owania - inaczej trzeba i┬Â├Ž do┬Â├Ž daleko asfaltow┬▒ drog┬▒.

Z informacji, kt├│re warto doda├Ž czy powt├│rzy├Ž:
-na wyjazd nie potrzeba bra├Ž maszynek do podgrzewania wody - gor┬▒ca woda jest dost├¬pna w Campie 3 za 3 tumany
-w Campie 3 mo┬┐na te┬┐ kupi├Ž jedzenie i herbat├¬, co mo┬┐e pom├│c w pakowaniu plecaka
-najwi├¬kszym problemem jest komunikacja, znajomo┬Â├Ž j├¬zyka Matthew Bellamy'ego w┬Âr├│d Pers├│w jest znikoma
-na szczycie warto omin┬▒├Ž ca┬│kowicie miejsce, z kt├│rego wydobywa si├¬ siarkowy wyziew - ja poszed┬│em do┬Â├Ž mocno w lewo i zostawi┬│em po zawietrznej te wszystkie k┬│├¬by dymu. Jest kilka ┬Âcie┬┐ek, wystarczy si├¬ dobrze przyjrze├Ž