Autor Wątek: [Okulary] JULBO MONTEBIANCO CAMELEON  (Przeczytany 1395 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline misiak76



  • Pomógł: 37

    • Status GG
    • Coś skromnego na Polskich Krajobrazach
[Okulary] JULBO MONTEBIANCO CAMELEON
« dnia: Kwiecień 22, 2017, 21:16:08 »


Na początek linki do innych opisów okularów Julbo
Julbo Nomad http://outdoor.org.pl/?p=481
Julbo Sherpa http://outdoor.org.pl/?p=204
Pozostałe opinie o innych okularach Julbo dostępne są na forum ;)

Na początek trochę danych firmowych:

Szerokość soczewek: 62 mm
Szerokość noska: 15 mm
Dłygość zauszników: 130 mm
Soczewka: Cameleon - Soczewki fotochromowe coraz ciemniejsze lub jaśniejsze zgodnie z natężeniem światła. Stopień ochrony 2 do 4; idealne do sportów zimowych
Polaryzacja: eliminuje odblaski śniegu, zapewniając czystość widzenia.
1. Zdejmowane osłonki chroniące przed bardzo jasnym światłem
2. zakrzywione zauszniki
3. zauszniki zakończone wyściółką zapewniającą komfort, utrzymywanie okularów w odpowiedniej pozycji; nie przyklejają się do włosów
4. mocowanie sznurka
5. pełna ochrona przed ostrym światłem słonecznym

Parametry soczewki Cameleon:

1. Soczewka fotochromatyczna
2. Polaryzacja
3. Powłoka anti-fog
4. Technologia NTS
5. Absorpcja promieni UVA, UVB, UVC 100%
6. Absorpcja promieni światła widzialnego 49-93%
7. Kategoria EN 1836: 2-4

W zestawie otrzymujemy:

1. Pokrowiec twardy albo raczej twardawy ;)
2. Woreczek na okulary
3. Okulary
4. Instrukcja

Ulotka od firmy Julbo o treści:
"Produkt ten jest zgodny z Dyrektywą Europejską 89/686/EEC zgodną z Normą EN 1836:2005 + A1:2007 (okulary ogólnego przeznaczenia.
Zalecenia dotyczące utrzymania i przechowywania:
umyć w wodzie z mydłem, po opłukaniu wytrzeć do sucha miękką ściereczką. Uważać aby nie porysować szkieł.
Ostrzeżenie: produkt nie jest przeznaczony do bezpośredniego patrzenia na słońce:
Kategoria 0: Komfort, wzrok
Kategoria 1: Słabe słońce
Kategoria 2: Średnie słońce
Kategoria 3: Mocne słońce
Kategoria 4: Wyjątkowo silne słońce.
Nieodpowiednie dla kierowców i użytkowników dróg.
Z informacji na temat kategorii i rodzaju szkieł okularów przeciwsłonecznych można się zapoznać w tabeli na stronie 1 i/lub tabeli 1."
Tabela graficznie opisuje to co w kategoriach z tym, że kat. 3 i 4 jest do użytku w górach i na wodzie oraz, że 4 nie nadaje się do prowadzenia pojazdów.

Ten model jest szeroki i nadają się dla osób, które mają większą głowę niż przeciętni ludzie ;) Ja akurat mam obwód głowy 59 cm i właściwie większa głowa by w nie nie weszła bez ingerencji w zauszniki.
Budowa ich jest solidna i już kilka razy mi poleciały po twardym ale puki co żadnych uszkodzeń na nich nie mam. Szkła się do tej pory nie porysowały.
Okulary nie przylegają tak na 100% do twarzy. Od góry 99% od dołu tak na 85%. Aby przylegały trzeba dołożyć sznurek lub gumkę na zauszniki, które mają odpowiednie otwory aby zamontować tam te elementy.
Okulary mają ściągane ochronniki (te pomarańczowe). Tak na marginesie to nie polecam ich ściągać bo potem nie da się ich wsadzić tak jak poprzednio, a nie przeszkadzają w codziennym ich użytkowaniu gdy nie potrzebujemy aż takiej ochrony oczu.
Okulary użytkuję już od roku na podczas wędrówek w lesie i w górach oraz postępując niezgodnie z zasadami BHP w samochodzie oraz na rowerze.
Niestety podczas górskich wojaży nigdy nie na trafiłem na zbyt słoneczny dzień i tylko miałem je ubrane dla osłony przed deszczem i wiatrem (ech te Karkonosze). Muszę przyznać, że jako ochrona oczu w tym wypadku się sprawdziły.
Jeżdżąc w nich na rowerze to przyjemność ale tylko pod warunkiem, że mamy nałożony sznurek lub gumkę ściągającą aby docisnąć okulary. Wadą takiego postępowania jest to, że przy mocnym ściśnięciu i zamknięciu okularów na oczodole przy dużym wysiłku i temperaturze szkła parują od środka ale wystarczy delikatne odchylenie ich i dosłownie w minutę para znika. Tu przydałby się delikatny wywietrznik jak w niektórych okularach Julbo.

Np.: w modelu BIVOUAK


Do jazdy samochodem należy się przyzwyczaić. Mając je ubrane należy uważać aby światło słoneczne nie padało bezpośrednio na nie. Wystarczy zasłonić się osłoną przeciwsłoneczną w samochodzie. Dzięki temu okulary nie ściemniają się do magicznej 4 co jest naprawdę niebezpieczne. To akurat przetestowałem w pierwszym miesiącu użytkowania. W sytuacji gdy jadąc podczas zachodzącego słońca w otwartym terenie bezpośrednio pod nie, skręciłem i wjechałem w zacieniony las. Zjawisko było takie jakby światło wyłączono. Efekt minął po około 10 sekundach ale wiadomo do wypadku dochodzi w krótszym czasie.
Polaryzacja w tych okularach dzała i to całkiem nieźle. Choć moje stare okulary arctica miały lepszą w polaryzację podczas patrzenia na wodę. Także na ryby aż zabardzo się nie nadają i do tego celu lepiej się wyposażyć w inne o lepszej polaryzacji. Julbo mają delikatny żółtawy odcień co mi na początku trochę przeszkadzało ale po kilku dniach noszenia stwierdziłem, że ich spojrzenie na świat jest super. Poza tym mam odczucia, że krawędzie skał są bardziej widoczne. Jednak dla mnie zajebistą rzeczą w nich jest obserwacja pogody. Patrząc w nich na chmury wcześniej zauważam smugi deszczu i wporę mogę się schować lub przygotować na niego. W innych okularach przeciwsłonecznych takich rzeczy nie zauważyłem.

Kupując te okulary miałem do wyboru szkła zebra i cameleony. Przymierzałem obie pary w sklepie bez wychodzenia na zewnątrz. Szkła miały ten sam zakres czułości 2-4 ale odczucia w sklepie były zupełnie inne. Zebra była o wiele jaśniejsza od cameleona. W zebrze mogłem normalnie poruszać się po sklepie i przeglądać towar, a w cameleonie niestety musiałem zdjąć okulary aby przyjrzeć się jakiemuś przedmiotowi. Poza tym zebra ma inny odcień szkieł co daje też inne spojrzenie wg mnie są bardzie szarawe.

Podsumowanie.
Czy warto wydać pieniądze na okulary za ponad 500 zł. Trudno mi powiedzieć. Jestem z nich mega zadowolony i właściwie cały czas je mam przy sobie przez okrągły rok. Dlaczego wydałem tyle kasy, bo miałem darczyńce w postaci firmy w której pracuję i dopłaciła mi do nich, do tego doszła promocja i tylko kilka moich dyszek.
Dla kogo te okulary? Dla osoby, która ma pieniądze i che je mieć. Czy dla szpanu? Raczej nie, bo nie wyróżniają się na tle innych okularów Julbo.
Czy kupiłbym je jeszcze raz. Chyba tak, choć korcą mnie też okulary ze szkłami zebry. Poza tym wg mnie okulary progresywne są bardziej uniwersalne. Wybór między zebrami i cameleonami to już tylko kwestia indywidualnego wyboru. No może jeszcze kieszeni bo zebry są tańsze niż cameleony ;)
Do wad nie będę zaliczał ceny bo to rzecz subiektywna dla każdego.

Plusy:
- wytrzymałe
- na dużą głowę,
- ciemniejsze o szkieł zebra,
- szkła progresywne,
- lekkie,
- świetnie zauszniki układają się pod czapką,
- wyraźniejszy obraz.

Wady:
- podczas jazdy samochodem należy unikać oświetlenia słonecznego padającego bezpośrednio na szkła,
- są ciemniejsze od zebry (to nie błąd),
- brak wywietrzników w szkłach, która poprawiła by ich wentylację,
- brak w zestawie sznurka (koszt osobnego 5 zł lub ze ściągaczem 19 zł),
- opakowanie ochronne spełnia zadanie ale jak dla mnie w tej cenie to powinni dać coś bardziej trwalszego.

Więcej informacji na stronie producenta:
https://www.julbo.com/en/10/products/sunglasses/mountain/model/montebianco_5986.html

A teraz trochę moich zdjęć  ;D
Dodatkowo mam ubrany neoprenowy pasek ściągający okulary z decathlonu założony na luźno aby nie ściągał okularów.







Teraz bez dodatków:











Ściągnięte "gumki"  ;D



Teraz troszkę pomiarów:

Waga mi wykazywała różnie 32 g i 34 g ale głównie 34 g









W tu obiektyw miałem bardziej nad szkłami aby było widać ich długość.