To może teraz ja się pochwalę moim nowym nabytkiem tj. Tatonka, Narvik 2 w kol. zielonym (firmowy bazil???).

Początkowo dość sceptycznie podchodziłem do konstrukcji tunelowej ale biorąc wszelkie za i przeciw stwierdziłem, iż taki namiot w pełni spełni moje oczekiwania. Niestety real fotki i praktyczny test przedstawię dopiero po powrocie z Ukraińskich Karpat za jakieś 3 tygodnie. Dziś zamieszczę tylko zdjęcia dostępne w necie z moim opisem.
Paczka którą dziś otrzymałem od kuriera trochę mnie zaskoczyła bo była dość duża, jednak po rozpakowaniu okazało się, że namiot zapakowany jest w wodoszczelny, rolowany worek i jest duża możliwość jego kompresji. Miłym zaskoczeniem mnie przez kuriera była cena gdyż zamiast 844zł zapłaciłem tylko 770zł. Tu duży plus dla dystrybutora Tatonki na Polskę oraz sklepu Trekkersport z Poznania
http://www.trekkersport.com.pl/z którymi podjąłem współpracę i którzy to ściągnęli mi namiot w 10 dni wprost z centralnego magazynu w Niemczech.
Po rozbiciu namiotu w pokoju stwierdzam, że jest on porządnie odszyty, typowa niemiecka jakość. Nie ma się do czego przyczepić. Namiot składa się naprawdę szybko (na wietrze pewnie gorzej) a do rozbicia jego potrzeba min. 4 szpilek. Apropos szpilek, są to w zasadzie malutkie aluminiowe śledziki w ilości 16szt. (potrzeba 14) które są strasznie lekkie. Z pomocą nóg od stołu udało mi się go jednak rozłożyć by dokonać wstępnej oceny.
Namiot wewnątrz jest naprawdę przestronny i z powodzeniem taki koń jak ja (185cm) się mieści na długość. Burt nie będę wypychał. Wraz ze mną zmieści się też z powodzeniem druga osoba jednak wtedy dla większej wygody plecaki raczej powędrują do przedsionka. Wysokość sypialni (100cm) także pozwala na swobodne siedzenie mojej osoby.


Sam przedsionek też jest obszerny i zadaszony otworem wentylacyjnym. Pozwala on na swobodne rozstawienie kuchenki nawet z dużym kartuszem 450g. tego najbardziej się obawiałem ale okazuje się, że niepotrzebnie. Jeśli chodzi o samą wentylację to otwory są tak wielkie, że pewnie nawet niewielki wiaterek wewnątrz będzie robił cug jak ta lala. Niestety w razie potrzeby nie ma możliwości zamknąć tych okien na rzepy, szkoda.
Fajnie Tatonka rozwiązała sprawę napinania tropiku. Z jednej strony stelaż wędruje wprost do spec. kieszonki co powoduje dojście tropiku do samej ziemi, a z drugiej strony mamy kostkę w której umieszczamy koniec stelaża by wszystko naciągnąć systemem taśm.
Jeśli chodzi o inne bajery to z przykrością stwierdzam, że namiot posiada tylko dwie małe kieszonki umieszczone po bokach, przy wejściu. Kieszonki pozwolą co najwyżej upakować w nie jedną koszulkę, max. polar 100 oraz portfel. Trochę mało, tym bardziej, że nie ma żadnej półki pod sufitem. Plusem niech będą dwie linki przeciągnięta pod sufitem, wzdłuż namiotu. Na pewno przyda się do suszenia mokrych ciuchów. Od razu niżej rozwiesiłem drugą, którą przewlekłem przez bliżej nieokreślonej potrzeby pętelki.
Pewną niewiadomą i zaskoczeniem było dla mnie brak taśm w rogach podłogi, które pozwoliły by dobrze ją napiąć. Taśmy są w rogach ale w miejscach połączenia się burty podłogi z materiałem sypialni. Dość długo myślałem jaki cel może mieć takie ich umiejscowienie i po dłuższych oględzinach zauważyłem, że podłoga w rogach nie jest szyta tylko sprytnie zagięta i podwinięta. Na pewno będzie to plus na mokrej ziemi ale czy nie będzie to powodować przesuwania się i zawijania podłogi? Testy terenowe pokażą.
Spodobało mi się także dodatkowe wyposażenie tj. 15cm. rurka Alu do naprawy terenowej pękniętego stelaża,
http://tiny.pl/822vdodatkowa 4m. linka odciągu,
http://tiny.pl/8226wycinek z hypalonu do wszycia w namiot do którego mocujemy odciągi oraz komplet 10szt. śledzi Alu o dł. ok. 20cm.
http://tiny.pl/8228Mogły by być dłuższe, zimowe ale jak są takie to też +.


Inne zdjęcia jakie udało mi się znaleźć w necie dostępne są tu:
http://tiny.pl/822qSą tam zdjęcia przedstawiające niektóre bajery Tatonki, które opisałem powyżej.
Myślę, że zakup był dobry i namiot się sprawdzi o czym przekonam się już niebawem .