Autor Wątek: [Namioty igloo] Salewa Denali II  (Przeczytany 2706 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline kolica

[Namioty igloo] Salewa Denali II
« dnia: Wrzesień 02, 2015, 12:57:39 »
Salewa Denali II to czterosezonowy dwupowłokowy namiot, z wewnętrznym stelażem oraz co istotne z dwoma przedsionkami.



Opis producenta:
„Salewa Denali II to solidny namiot kopułowy z dobrą wentylacją, na tyle duży, aby zabrać go na wyprawy trekkingowe, ale jednocześnie mały i lekki, aby zostać kompanem wycieczek rowerowych.”

Specyfikacja:
•   Waga producenta 2900 g. – zważone 2869 g.
•   Wodoodporność namiotu: Fly 5000 / Floor 4000
•   Wymiary sypialni: długość min. 210 cm, szerokość min. 150cm, wysokość min. 110 cm, przedsionki każdy po 60 cm długości.
•   Ilość masztów 3,
•   Mocowanie na klipsy,
•   2 x 7001 T6 Aluminium Poles, 8,5mm Diameter i 9,5mm trzeci masz
•   Zestaw naprawczy: naprawa masztów + łatki i klej do tropiku/podłogi
•   Wymiary po spakowaniu: 50 x 20 x 10 cm

Materiał zewnętrzny: Flysheet, Materiał wewnętrzny: Innertent

Cechy:
•   2 osobowy namiot z dwoma dużymi przedsionkami.
•   Unikatowy System SRS, dzięki któremu łatwo rozstawia się namiot: klipsy + pole clip na końcówkę masztu.
•   Wzmocnione narożniki
•   Podklejone szwy
•   2x zamek wejściowy do namiotu jak i do komory
•   2x przedsionki
•   2x boczna wentylacja
•   4x kieszeń przy drzwiach
•   Półka pod sufitem

Coś ode mnie:

Jako szczęśliwy posiadacz tego namiotu, którego użytkuje od 3 sezonów, napiszę o nim kilka słów. Użytkowany jest non-stop przez dwie osoby w okresie wiosna-jesień głównie na wyjazdach rowerowych. W każdym sezonie ilość nocy przekraczała 40 dni, więc na temat trwałości też będę mógł się wypowiedzieć. Zacznę od cechy na której mi najbardziej zależało to znaczy dwa przedsionki. Są one olbrzymie. Każdy z nich z łatwością pomieści dwa plecaki (w moim wypadku sakwy rowerowe), przy czym będzie możliwe jeszcze komfortowe wchodzenie i wychodzenie z namiotu. Drugi przedsionek może bezproblemowo w tym samym czasie służyć do komfortowego gotowania. Wejścia są tak zaprojektowane, idealnie cięte wzdłuż osi namiotu, tak aby w zależności od potrzeby można było otwierać lewę bądź prawe wejście danego przedsionka. Jest to wygodne, bo nie trzeba się zastanawiać bardzo dokładnie jak ułożyć namiot względem wiatru, z drugiej strony chyba wolałbym rozwiązanie w moim poprzednim namiocie Hannah Extreme, gdzie wejście było asymetrycznie ułożone i przez to łatwiejsze było wchodzenie i wychodzenie z namiotu. Jak jesteśmy przy przedsionkach to warto dodać, że odległość ziemi do materiału jest bardzo wysoka. Bardzo tego się obawiałem przy silnych wiatrach. Jednak wyjazd na Islandię i starcie z tamtejszymi huraganowymi wiatrami pokazało, że rozwiązanie to nie jest takie straszne. Oczywiście warto było zasłaniać tą przestrzeń sakwami, jednak nie było momentu, kiedy wiatr mógłby poderwać cały namiot do góry i go np. porwać. Z drugiej strony tak wielka przestrzeń pomiędzy, powoduje fantastyczną cyrkulację powietrza. Dodatkowo namiot posiada dość duże otwory wentylacyjne na obu bokach namiotu, które znakomicie sprawdzają się w tej roli. Jakby tego było mało można skorzystać z podwójnego zamka do przedsionka i od góry rozsunąć zamek tak aby był dodatkowy przewiew i jednocześnie woda nie padała do środka.

Po kilku latach doświadczeń z tym namiotem widać, że ktoś się dobrze przyłożył do zaprojektowania. Jest wiele ułatwień, które cieszą każdego dnia podczas rozbijania namiotu m.in.: duże wygodne ucha do zamków (żółte i fluoroscencyjne), w takim samym kolorze są linki naprężające namiot, rzepy na maszty od wew. strony tropiku (raczej standrard), sprzączki do naciągania tropiku, klipsy do masztu działające bezproblemowo z masztami 8 mm(czerwone), a niestety bardzo kiepsko z krótkim srebrnym masztem o większej średnicy, który ma po prostu za dużą średnicę, albo inaczej: klipsy są za wąskie (problem dotyczy przede wszystkim wtedy kiedy robi się chłodniej).


Plusy:

•   Jak to w igloo stabilność, szybkość, łatwość rozbijania w każdych warunkach: silny wiatr czy nawet deszcz nie przeszkadza. Stelaż wewnętrzny. Da się zrobić tak, aby najpierw postawić tropik a potem dopiero doczepić na klipsach komorę. Upierdliwe, ale jak ktoś chce da się.
•   Wodoodporny: pomimo ogromnych burz, ulew w różnych częściach Europy, namiot ani razu nie puścił wody: dotyczy to tropiku jak i podłogi.
•   Wentylacja na 6+. Ilość możliwości sprawia, że w każdą pogodę będziemy mogli dostosować ją do swoich potrzeb. W suchych klimatach rozbijamy samą komorę, albo śpimy pod  chmurką.
•   Dwa przedsionki o praktycznie nieskończonej pojemności. Ciężko mi sobie wyobrazić jak 2 osoby mogłyby całkowicie zapełnić taką powierzchnię. Nam się udaje nawet suszyć ciuchy pod tropikiem.
•   Dużo miejsca w komorze dla dwóch osób. Boczne ścianki mają dość ostry spadek, dzięki czemu jest praktycznie pełna swoboda ruchów na całej pow. komory. No i ta szerokość 150 cm…
•   Niezawodność materiałów: za nami prawie 3 sezon i nic nigdy nie zawiodło. Podłoga należy do tych ze średnich grubości mat. nigdy nie puściła, mimo że bywało że spaliśmy w kałuży.
•   Dobra cena do jakości i projektu: konkurentem była dwukrotnie droższa MSR Hubba Hubba i bardziej filigranowa. (My go kupiliśmy za ok. 700 zł).


Minusy (tak naprawdę niuanse/czepianie się, które można byłoby pominąć):

•   Jeden mały minus co do szycia wejść komory, gdzie ktoś po prostu się nie przyłożył i materiał się napręża(na odcinku 5cm) w efekcie czego trudno jest otworzy komorę jedną ręką.
•   Dziwne naciąganie 3 masztu i mocowanie go w uszkach, jak i w za małych klipsach. Sprawdza się, ale lepsze rozwiązanie było we wspomnianym Hannah, czyli mocowanie w rzepach.
•   Mimo, że nie odczuwałem takiej potrzeby zrobiłbym większą ilość odciągów np. dodatkowo po 1 z boku namiotu.
•   Namiot ma dość dużą powierzchnię użytkową co jest plusem, ale czasami jest problem ze znalezienie odpowiedniej ilości miejsca na rozbicie go. W Polsce fakt ten można pominąć, jednak np. na Islandii czasami musieliśmy lepiej szukać miejsca.
•   Wiatroodporność – kolejny bardzo kontrowersyjny czynnik, na który zależy jak spojrzymy. Namiot ma wysoko podniesiony tropik dla lepszej wentylacji, ale z drugiej strony niektórym może przeszkadzać to, szczególnie jak jest chłodniej, że im hula wiatr w namiocie. Nie jest to bardzo odczuwalne, ale warto to tutaj zaznaczyć. Nie zauważyłem problemów ze stabilnością namiotu podczas mocnych wiatrów.
•   Dla niektórych waga. Fakt, niecałe 2,9kg to dość sporo jak na dwójkę, jednak na wyjazdach rowerowych bardziej liczy się mały pakunek i komfort spania, a tego nie można mu odmówić.
•   Kolor namiotu, który jest po prostu brzydki i ciężko jest się schować. Plus można dać, że w namiocie jest jasno ze względu na jasno-zielony tropik.


Kilka zdjęć:













Offline sieku

Odp: [Namioty igloo] Salewa Denali II
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 03, 2015, 16:04:22 »
3 kilo to faktycznie niezbyt lekki.
Mój mój FN Sierra 3 warzy równe 3 kg (z alu stelażem, 12 szpilkami i 2 pokrowcami) a jest większy 215x165 cm ... i tańszy ;)

Przewagę jednak stanowi ten 3 stelaż który z pewnością ułatwia wychodzenie podczas deszczu. Wysokość ma niby taką samą, ale wydaje się bardziej przestronny. Ehh, gdyby był choć kilogram lżejszy ;)

Offline kolica

Odp: [Namioty igloo] Salewa Denali II
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 03, 2015, 18:35:02 »
Wagę podałem z 10 szpilkami i 10 śledziami, akurat tak był spakowany. 2800 g. to rzeczywista waga przy 10 sztukach i bez zestawu naprawczego, którego nie zabieram.
FN Sierra rzeczywiście jest tańczy i sypialnie ma większą, jednak to jest trochę inny namiot.
Stelaż wew. vs. zewn. - zależy kto co potrzebuje.
Mi są potrzebne przestronne przedsionki, i tu ten namiot się wyróżnia. Do trekingu z plecakiem raczej bym go nie kupił, chyba że dla 3 osób. 3 Plecaki powinny zmieścić się do 2 przedsionków z możliwością wychodzenia/gotowania. FN Sierry nie postawisz samej komory w ciepłym klimacie, a dla mnie to też było ważne. Muszki potrafią dawać nieźle w kość.
Do mnie przemówił też projekt namiotu, różne sprzączki, haczyki, uchwyty, które po prostu ułatwiają życie. Fakt, ceny katalogowej 850 zł też bym za niego nie zapłacił, ale da się go kupić za 650-700 zł.

Offline sieku

Odp: [Namioty igloo] Salewa Denali II
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 04, 2015, 03:03:46 »
Tak jak piszesz, są pewne istotne różnice. Po prostu konstrukcja na pierwszy rzut oka wydaje się podobna.