Autor Wątek: [Namioty igloo] Loap Sande Evo  (Przeczytany 4232 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Aimar



  • Pomógł: 0

[Namioty igloo] Loap Sande Evo
« dnia: Czerwiec 29, 2014, 14:59:17 »
Witam,

Pierwsza moja recenzja namiotu kupionego pod wyprawę w Apenniny, z której dopiero co wróciłem :)

Namiot kupiony za 235zł z darmową wysyłką.

Przed zakupem poprosiłem załogę sklepu o zważenie - 2,46 kg vs 2,58kg podanymi przez producenta. +

Szybka decyzja- namiot, następnego dnia jest u mnie.

Parametry:

namiot zewnętrzny   100% Polyester Diamond graphic, powłoka DryTech, nieprzemakalność 3000 mm, klejone szwy
namiot wewnętrzny   100% Polyester breathable
podłoga    100% Polyester oxford, nieprzemakalność 5000 mm
stelaż    rurki 7.9 mm durawrap
dodatki    2 otwory wentylacyjne
wymiary - spakowane    45 x 16 cm
ilość miejsc   2

Zdjęcia producenta:








Pochrowiec (nie korzystałem):



Metka z parametrami:



Zawartość:



Kolorystyka jak widać przyjemna dla oka - odciągi czerwone.

Dwa przedsionki, dwa wejścia, miejsce na bagaż dla dwóch osób - idealne rozwiązanie na góry.
Od razu zaznaczę - mam 183cm wzrtostu, korzystam z FN Trekkera jako leża i namiot jest ....za krótki dla mnie. Kobieta się mieści bez problemów, na szerokość nie narzekaliśmy - sporo przestrzeni zostało, można się oprzeć o suchą ścianę jednak nogami smerałem po płachcie i zdażyło się dotknąć tropiku. Te 10-20cm więcej byłoby idealne. CHyba, że ktoś śpi z lekko podkurczonymi nogami - nie powinno być wtedy problemów.

Namiot posiada stelaż z włókna węglowego, który zawsze można wymienić na lekki aluminiowy (długość pałąka to 340cm), lekkie aluminiowe śledzie (szt. 12) , które od razu wymieniłbym na coś mocniejszego gdyż wyginały się pod naporem buta.

Rozkłada się w prosty sposób- dwa pałąki podpina się namiot wewnętrzny za pomocą złączek. Naciąga podłogę za pomocą 4 szpilek. Tropik przywiązuje się za pomocą 5 sznurków i wpina do podłogi za pomocą 4 zatrzasków. Można naciągnąć jak przy trokach. Dodatkowo odciągi na krótszych ścianach i po jednym na każdej z krawędzi. Absydy naciąga się jednym śledziem (mało!), u góry dwa otwory wentylacyjne na rzepy.

Tu się zatrzymam - podpórki podtrzymujace otwory łatwo się wygięły po 1 dniu i otwory były zbyt małe aby zapewnić prawidłową wentylację - trzeba pomyśleć o ich wzmocnieniu by nie były wygięte w pałąk.
W czasie deszczu brakowało mi opcji zamknięcia otworów od wewnątrz - ale da radę sięgnąć ręką przy otwartym przedsionku nie wychodząc z namiotu.

Tropik z klejonymi szwami wytrzmał 4h największej zlewy jaką przeżyłem w górach (3000mm opadów w ciągu roku na terenie gdzie biwakowaliśmy robi wrażenie), podłoga również - była sucha.
Nie wytrzymało natomiast łączenie (podwiązanie) namiotu wenętrznego do stelaża, po którym to z czasem zaczęła się sączyć woda - położenie jednej rekamówki na siatce u góry załatwiło sprawę.

Śmiem twierdzić, iż 24h ulewnego deszczu zrobiło by większe spustoszenie ale lekkie siąpanie przez dobę namiot  przejdzie bez problemów.

Co do wentylacji - z racji dwóch wejść z siatkami z możliwością ich zamknięcia  od razu proponuje spać przy siatkach. Inaczej wilgoć gwarantowana :)

Kilka poglądowych zdjęć - namiot jeszcze nie do końca naciągnięty, albo warunki na to nie pozwalały (skały).






Zdjęcia środka:

Praktyczna półka (trochę tandetna siatka - pachnie chińszcvzyzną):



2 Kieszenie (jedna zamokła):



Wejście z siatki (zrolowane zamknięcie) - jak widać padało:



Podsmuowując, za nieco ponad 200zł mamy lekki, praktyczny namiot, dający sporo miejsca na bagaż w przedsionkach, spokojnie uchroni nas przed deszczem.

Nie polecam osobom o wysokim wzroście, na mega duże ulewy (jednak trochę poprzeciekał). Wentylacja taka sobie przy dużej wilgotności powietrza - może ciut większe otwory w górnej części załatwiłyby sprawę ( sauna przy puchowych śpiworach to nic przyjemnego) - siatki w drzwiach poprawiają trochę sytuacje. Na PL myślę, że wystarczy w zupełności (inna temp i wilgotność niż w Apeninach).



Offline Shwarc

Odp: [Namioty igloo] Loap Sande Evo
« Odpowiedź #1 dnia: Czerwiec 29, 2014, 17:53:57 »
spokojnie uchroni nas przed deszczem.
Cytuj (zaznaczone)
na mega duże ulewy (jednak trochę poprzeciekał)

No to przecieka czy nie?

Offline PiotrekB

Odp: [Namioty igloo] Loap Sande Evo
« Odpowiedź #2 dnia: Lipiec 01, 2014, 07:22:25 »
Czy jesteś pewien, że stelaż to kompozyt węglowy?  Bo na zdjęciu wygląda na zwykły szklany, a jeśli jest węglowy to wymiana na aluminiowy raczej podniesie wagę zestawu niż obniży :P

Offline iwonapro



  • Pomógł: 79
  • "Jak zjesz wykładowcę to kto da Ci wykształcenie?"

Odp: [Namioty igloo] Loap Sande Evo
« Odpowiedź #3 dnia: Lipiec 07, 2014, 13:32:45 »
W moim Loapie (Swift) nigdy nie było problemu z przemakaniem, a mam go już ponad 10 lat i używałam we wszystkie pory roku, także podczas wielkich zlew (w tym nawet dłuższych niż 24 godziny). Uważam, że jest bardzo solidnie wykonany.
Za to z wentylacją podobnie.


A teraz kolega zapodaje nam ciekawą relację z Apeninów, chyba pierwszą na tym forum :)
"... żywi zmarłych nie nauczą niczego, ale z drugiej strony, umarli mogą nauczyć czegoś tych co żyją"

Offline Aimar



  • Pomógł: 0

Odp: [Namioty igloo] Loap Sande Evo
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 13, 2014, 14:00:40 »
Długa przerwa od komputera ale odpowiadam:

@Shwarc - przeciekł pod koniec ulewy - nie zamknąłem wcześniej otworów wentylacyjnych moze dlatego. Deszcz w Polsce przeszedł bez problemów.
@PiotrekB - przyjrzałem się i..zdurniałem. Masz rację, że chyba szklany ale... nie poszedłem na Poilitechnikę i nie miałem materiałoznastwa :) Stelaż jest ciężki i biały w środku więc raczej szklany (ręki nie dam sobie uciąć).
@iwonapro - relację powiadasz, ot parę dni szwędania po parco alpi apuane i okolicach- niby tylko 1800m.n.p.m. ale różnice względne dają się we znaki. Z rzeczy charakterystycznych to całkowity brak wody (cieków) w górach - butelki napełnialiśmy w wiosce przed wymarszem - jest kran na pętli i dopiero w schronisku, które wodę ma z jakiejś jaskini. Zauważalna jest dość rabunkowa gospodarka wydobycia marmuru - kamieniołomy i ciężki sprzęt słychać i widać. Ludzi w tygodniu mało. Dojazd do wiosek dobry - polecam il treno tutti regionale do miasteczek nad morzem i stamtąd lokalny bus. Wychodzi naprawdę tanio (z Pizy pociąg 6E+1,5E za autobus) . Nocleg w schronisku 20E, w bunkrze i pod niebem  za darmo. W zasadzie to chodziłem po sub apeninach - "prawdziwe" Apeniny pozostawię na następny raz.

TU poglądowy szkic na wspomniane górki: http://i58.tinypic.com/dwyvcy.jpg