Strony: [1]   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: Kontuzje i urazy kolan  (Przeczytany 1711 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
u99

Offline Offline


jedynym łatwym dniem był dzień wczorajszy...


« : Wrzesień 17, 2007, 21:21:24 »

niestety moje kolana są odporne na takie wynalazki jak ketonal czy profenid  Smutny z reguły muszą wypocząć i to im pomaga  Płacz
ps. czasami stosuję jeszcze to http://www.kinesiotaping.pl/metoda.html i z reguły działa ( na ok. tydzień )
Zapisane

pozdrawiam u99

Łużyn

Offline Offline


zdielaj pauzu, wkuszaj Twix!


WWW
« Odpowiedz #1 : Wrzesień 17, 2007, 21:34:10 »

niestety moje kolana są odporne na takie wynalazki jak ketonal czy profenid  Smutny z reguły muszą wypocząć i to im pomaga  Płacz
ps. czasami stosuję jeszcze to http://www.kinesiotaping.pl/metoda.html i z reguły działa ( na ok. tydzień )

ooo! z nieba mi spadłeś! przy wysiłku mam tendencję do skręcania kolana i może to by mi pomogło... czy można to jakoś dostać poza tym serwisem?
Zapisane

u99

Offline Offline


jedynym łatwym dniem był dzień wczorajszy...


« Odpowiedz #2 : Wrzesień 17, 2007, 21:37:50 »

Nie wiem, ale chyba nie. Namiar dostałem od "mojego" rehabilitanta. Na szczęście sprzedają nawet po 1 rolce i realizują zamówienia mailowe  Uśmiech
Zapisane

pozdrawiam u99

cynik

Offline Offline


Byłem kiedyś w górach.


WWW
« Odpowiedz #3 : Wrzesień 17, 2007, 21:40:28 »

Polecasz innymi slowy? Tez czegos na kolana szukam wlasnie...

W ogole to mozna by wydzielic offtopa do nowego watku.
Zapisane

Odor lanser gruppen sekcje:    G-Shock, Black Diamond, Nikon.
Na awatarze to autoportret robiony dwoma aparatami na raz, tyle Mrugnięcie
Be ready. You're not paranoid, you're PREPARED.
u99

Offline Offline


jedynym łatwym dniem był dzień wczorajszy...


« Odpowiedz #4 : Wrzesień 17, 2007, 21:49:38 »

Polecam zdecydowanie  Duży uśmiech W trakcie rehabilitacji pokazali mi (raz jeden) jak się to nakleja. Niby wiedziałem co i jak, a gdy przyszło do zastosowania samodzielnego to niestety czasami nie wychodziło. Potem metodą prób i błędów dochodziłem do tego jak przykleić by plaster "działał". 10 cm odcinek trzyma się ok. tygodnia. Warto przed przylepieniem ogolić goleń (jak przed operacją), lepiej trzyma.
ps. fakt wydzielić do wątku np. pt. "reset kolan" bo odpływamy od brzegu  Mrugnięcie
Zapisane

pozdrawiam u99

Łużyn

Offline Offline


zdielaj pauzu, wkuszaj Twix!


WWW
« Odpowiedz #5 : Wrzesień 17, 2007, 22:02:29 »

No to niech ktoś z szefostwa machnie palcem, bo ciekawy wątek się tu zaczyna rozwijać. Chyba, że admini na kolana nie narzekają mimo wszystko Duży uśmiech

edit:  chyba jednak narzekają bo wątek się pojawił  Duży uśmiech
Zapisane

Franek

Offline Offline



« Odpowiedz #6 : Wrzesień 18, 2007, 09:51:46 »

A jest gdzieś jakaś instrukcja jak tego używać?
Ja potrzebuję info jak nakleić taki plaster żeby odciążyć rzepkę. Są specjalne opaski, które maja takie zadanie, ale wydaje mi się, że taki plaster będzie lepszy.
Ortopeda powiedział mi, że musze sobie popróbować, czy lepsza będzie opaska pod rzepkowa czy klasyczna z dziurą na rzepkę. Ale przyznam szczerze, że nie chce mi się kupować na darmo i testować skoro jest taki fajny wynalazek.
 Duży uśmiech
Zapisane
chróściel

Offline Offline


the dark side of www.outdoor.org.pl


WWW
« Odpowiedz #7 : Wrzesień 18, 2007, 10:14:38 »

moim zdaniem w przypadku rekonstrukcji więzadeł przednich krzyżowych, żadna z tych rzeczy nie jest potrzebna w górach. wszystkie ona mają na celu odciążenie stawu kolanowego i przeniesienie wysiłku na inną część, czyli w tym wypadku mięśnie lub inny staw- np biodrowy, albo skokowy będą bardziej niż zazwyczaj obciążone. standardem jest np. zakładanie zwykłego tejpa na nadgarstki podczas ćwiczeń na siłce. wiecie co wtedy wysiada? łokcie. tutaj ten efekt dokładnie będzie taki sam.
najprostszym rozwiązaniem jest po prostu siłownia i rower, czyli wzmocnienie mięśni i przygotowanie stawu do wysiłku. dziw nie bierze, że ma się problemy z kolanami, skoro większość czasu spędzamy na siedząco rzadko zaglądając na siłownię, czy wsiadając na rowerek, choćby stacjonarny.
oczywiście kolana można też przeciążyć nawet przy codziennych ćwiczeniach, jednak rzadko się to zdarza, gdy nie biegamy po prostu po górach.
zamiast teraz używać jakiś opasek, podpasek, maści, zacznijcie lepiej po prostu dbać o kolana ćwicząc po prostu nogi.
śmiech mnie ogarnia kiedy widzę w górkach ludzi ze stabilizatorami, opaskami, bandażami (najczęściej jeszcze źle zawiązanymi), bo to naprawdę nic nie daje- raczej efekt placebo. no chyba, że ktoś ma pozrywane więzadła i używa stabilizatora z blokadami, to inna sprawa.
Zapisane

To my, wezwani na śmierć, my, cień Samuraje, Samuraj się nie poddaje!


Born in the PRL!
Sebastian

Offline Offline


« Odpowiedz #8 : Wrzesień 18, 2007, 10:26:34 »

A teraz to się koledzy przyznajcie, jak doprowadziliście Wasze kolana do takiego stanu?
"Samo się zrobiło" może, jak odpowiada moja córka?
Jeśli wiecie jak, to przypilnujcie swoje dzieci, żeby nie szły w Wasze ślady, no chyba , że macie z tego (tych kolan i reszty) wymierne korzyści? Duży uśmiech
Zapisane
Franek

Offline Offline



« Odpowiedz #9 : Wrzesień 18, 2007, 10:40:38 »

Zgadzam się z tobą Chruściel, że wzmacnianie mięśni jest bardzo pomocne, można się tego dowiedzieć od każdego lekarza. Ale nie wydaje mi się żeby to mogło wyleczyć wszystkie schorzenia. W takich przypadkach jestem zwolennikiem słuchania lekarzy, a nie czytania porad w Internecie.

Mnie pomogło w schorzeniach siedzenie za biurkiem przez ostanie 9 lat. Cóż taka praca. Teraz mam zanik chrząstek w kolanach co objawia się zaj…stym bólem przy schodzeniu z góry. Lekarz po USG i prześwietleniach postawił diagnozę, kazał mi brać glukozaminę przez następne kilka miesięcy. Polecił zastrzyki (150 zł sztuka) w seriach po 3 raz na pół roku i powiedział – „Żadnych gór i wspinaczki, ma Pan jeździć na rowerze i pływać”. Oczywiście powiedziałem mu, że nie ma mowy i potrzebuję czegoś na wypadek gdybym nie mógł zejść ze szczytu na dół. Powiedział opaska na kolano podtrzymująca rzepkę.
I tu odwołam się jeszcze raz do opinii Chruściela – bardzo dobre efekty w tym schorzeniu przynosi wzmocnienie odpowiednimi ćwiczeniami mięśni podtrzymujących rzepkę. Tylko jak je budować jeśli nie wolno obciążać kolan i jak to zrobić już, żeby można było chodzić po górach?

Reasumując. Będę ze sobą nosił opaski, kiedy idę w góry, i będę zakładał je kiedy schodzę na dół i czuję, że zaraz zacznie mnie napie…ać tak, że nawet zaciskanie zębów nie pomoże. Bo okazuje się, że jak schodzę w opasce to mnie nie boli. I mam w dupie to, czy ktoś się z tego śmieje czy nie. I żeby nie było – chodzę 5 razy w tygodniu na basen, właśnie po to żeby wzmocnić m.in. kolana.
Zapisane
Franek

Offline Offline



« Odpowiedz #10 : Wrzesień 18, 2007, 10:53:01 »

Nie widzę opcji edytuj, więc pisze następnego posta.

Znalazłem coś takiego:
http://pl.youtube.com/watch?v=aE-xv0gBlCQ&mode=related&search=
Zapytam lekarza przy następnej wizycie o te plastry. Z tego co się doczytałem to nie maja one właściwości tylko podtrzymujących ale również poprawiają funkcje mięśni. Zobaczymy.
Zapisane
chróściel

Offline Offline


the dark side of www.outdoor.org.pl


WWW
« Odpowiedz #11 : Wrzesień 18, 2007, 11:00:38 »

tak, tylko, że takich przypadków jak Twój jest może z 1%. reszta, na moje, jest winą zaniedbania własnego zdrowia i zapuszczenia się. i niestety rzecz leży w naszym podejściu do sportu, do wysiłku. jesteśmy jednym z niewielu krajów, gdzie tak właśnie zaniedbuje się ćwiczenia fizyczne. popatrz na Słowaków, Czechów, Niemców- trochę tam to jednak inaczej wygląda.

wiesz nie chodzi o doradzanie w internecie z mojej strony, ale od 97 roku przeszedłem kilka operacji, kilka zabiegów z kolanami i wydaje mi się, że pojęcie deczko mam w temacie więzadeł. nie wspominam tu o rzepce, bo z nią kłopotów nie mam, ale pamiętam załamanie Dudycza, jak mu zapowiedziano, że właśnie przez problemy z nią, miał przestać biegać. operacje, zabiegi i biega dalej. zdaję sobie sprawę oczywiście, że rzepka może być problemem.

jednak jak mówię- dla mnie 99% przypadków, to czysta fikcja.
co do obciążania kolan- nie musisz od razu brać 100 kg na nóżki. można robić ćwiczenia na maszynach z lekkim ciężarem, zapewniając większą stabilność stawowi. jeśli jesteś w stanie chodzić po górach, to siłownia chyba aż tak straszną nie jest, a pomóc na pewno pomoże.
Zapisane

To my, wezwani na śmierć, my, cień Samuraje, Samuraj się nie poddaje!


Born in the PRL!
cynik

Offline Offline


Byłem kiedyś w górach.


WWW
« Odpowiedz #12 : Wrzesień 18, 2007, 11:49:09 »

U mnie w rodzinie kolana zawsze byly problemem, ojciec, matka - operacje i tym podobne, przemieszczenie rzepki i inne takie. Dopiero regularny powrot w gory wyleczyl wszystko jak reka odjal, u mnie podobnie Uśmiech
Zapisane

Odor lanser gruppen sekcje:    G-Shock, Black Diamond, Nikon.
Na awatarze to autoportret robiony dwoma aparatami na raz, tyle Mrugnięcie
Be ready. You're not paranoid, you're PREPARED.
chróściel

Offline Offline


the dark side of www.outdoor.org.pl


WWW
« Odpowiedz #13 : Wrzesień 18, 2007, 11:52:43 »

słowo klucz, a raczej zwrot: regularne ćwiczenia.
Zapisane

To my, wezwani na śmierć, my, cień Samuraje, Samuraj się nie poddaje!


Born in the PRL!
wkrętak

Offline Offline



« Odpowiedz #14 : Wrzesień 28, 2007, 23:29:28 »

To ja może jeszcze coś dorzucę. Kolega z usa zasuwa na wakeboardzie i snoboardzie - bardzo kontuzjogenne sporty zwlaszcza dla kolan. Uzywa nastepujacych produktow:

http://www.kneeshop.com/products.asp?cat=34

Don Joy - jak widac sa to profesjonalne "stabilizatory" - chociaz to bardziej szyny korygujace z zawiasami i cala masa ogranicznikow i innych bajerow. Wykorzystywane przez football'istow i lekkoatletow.

pozdrawiam

ps. ceny zawrotne - wiem Smutny
Zapisane

Gdzieś Tam jest Ktoś, kto trzyma wszystkie liny asekuracyjne... A czy Ty dobrze prowadzisz drogę?
Strony: [1]   Do góry
Drukuj
Skocz do: