Strony: [1] 2 3 4 ... 16   Do dołu
Drukuj
Autor Wątek: HARDSHELL/ WINDSTOPPER vs SOFTSHELL  (Przeczytany 12279 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
atanor

Offline Offline


OTdoor.ot.pl


WWW
« : Luty 13, 2007, 03:07:29 »

Stoi (no dopiero za jakiś czas) przede mną dylemat odnośnie rzeczonego ubioru.
Jeżeli miałbym brać softa na WS to oczywistym jest, że tylko z kapturem np. Warmpeace Altamira. Takiemu żaden wiatr nie straszny, wiec ochrona głowy, szyi i karku powinna być jak najbardziej szczelna. To już wiem z autopsji.
Nie miałem jednak nigdy do czynienia z bezmembranowcem na którego się przymierzam, nie wiem na ile takie potrafią być przewiewne. Czy w takim przypadku kaptur jest potrzebny? Czy zdążę go wykorzystać zanim będę musiał nałożyć kurtałkę membranową? Właściwie to rozbija się o kasę. Jedynym softem bez membrany z kapturem jaki widziałem w akceptowalnej cenie to Bugaboos soft shell Montano (mój faworyt, choć nie mierzyłem). Tadeo Hannah  mierzyłem i nie zafascynował mnie jakoś szczególnie, zwłaszcza kaptur.  Za połowę ceny mam już większy wybór softów bez kaptura np. Milo, Vaude lub Montano.
Zapisane


 
vick

Offline Offline


Sklep Grappa Kraków


« Odpowiedz #1 : Luty 13, 2007, 09:21:12 »

Widzę, że ten temat nie daje Ci spać  Mrugnięcie
Jako ze jestem na podobnym etapie, tzn. wymiany starego softa, ale dl amnie liczy się oddychalnosć i objętość po spakowaniu, bo softa używam całorocznie, nosząc go również w upalne lato ale w plecaku.
Jestem zwolennikiem softów z kapturem - jakoś tak się składa, że mocno marznę w kark, więc potrzebują albo dobrej ochrony na szyję albo kominiarki, lub właśnie kaptura.
Druga sprawa, to czego oczekujesz od takiego "softa" i do jakiego zastosowania chcesz go kupić?
Bugaboos ma naprawdę fajny i wygodny krój, ale jest przeznaczony konkretnie na ścianę - w użyciu plecakowym, z uwagi na to ż ejest duży po zwinięciu nie wyobrażam sobie go jako kurtki używanej w lecie, za to świetnie sprawdzi się w ciężkich warunkach zimowych.
Altamira jest bardzo uniwersalną kurtką, ma świetny krój kaptura (rzadko tak dobrze skrojone miałem na głowie), ma duze wywietrzniki pod pachami ale jest to tylko membrana + materiał zewnętrzny, a od spodu zabezpieczenie zalaminowaną siateczką jak w gore xcr. Także sprawdzi się w odwrotnych warunkach niż bugaboos. Altamirze blizej jest do koncepcji w Polsce średnio znanej i stosowanej - czyli tzw. windshirt.  Jest to chyba najlżejsze wyjście  z sytuacji - zazwyczaj peretxowa kurtka waży jakieś 150-180g i zakłąda sie ją na warstwę pośrednią - tzn. albo na I albo na II w zależności od warunków temperaturowych.
Sam posiadam (szybki rachunek sumienia) 3 softy, nieszczęsny culter z membraną o włąsciwościach worków śniadaniowych, schoeller WB 400 i najnowszy premium gift - eVent. Tego ostatniego jeszcze nie wypróbowałem pod względem paroprzepuszczalności, noszę go od tygodnia dopiero. W culterze podoba mi się jedynie chowany kaptur - tu kolejna sprawa - taki "ortalionowy kondomik" jest wystarczajacy - przynajmnije jak dla mnie - ma chronić tylko od wiatru, pod spód zazwyczaj i tak jakąś  czapę się zakłada. Najlepiej sprawdził mi się mój najstarszy i najczęściej używany soft z WB 400 (w końcu nie wiem na 100% czy ma membranę czy nie - obsługa stoiska Schoellera w Monachium raczyła mnie olać siurem prostym i się nie dopytałem, a w różnych źródłach różnei piszą), ja uważam, patrząc na paroprzepuszczalnosć,  że  membrany tam nie ma. Pot odprowadzany jest wzorowo. Oczywiście cudów nie ma, chwilę to zajmuje, ale porównując to nawet z kurtką zewnętrzna na evencie założoną na polar 100, to niebo a ziemia (może na wysokości Alp albo Himalajów, ale ziemia).
Z uwagi na to, że jestem "dziwny" i nie zalezy mi na kurtce wyglądającej konwencjonalnie,  zamówiłem sobie na tę niedzielę nowego softa - w koncepcji bardziej oldschoolowej - nawiązującej do oryginalnego  pomysłu z lat '70. Chcę wypróbowac jak będzie się chodzić w driclime windshirt. Przekonuje mnie w niej brak membrany i niesamowita pakowność.
Konstrukcja złożona jest z cieniutkiego polarka doszytego "luźno" do powłoki z materiału typu pertex (dokładnie to się nazywa banshee).  Teoretycznie ma to być bardzo dobrze "dychające" i w 100% nieprzewiewne. Zobaczymy, jak się taka koncepcja sprawdzi spróbuję ściągnąć sobie z UK Trans Active Jacket - ta sama konstrukcja, tylko że z zewnątrz pertex, 2 podniesione kieszenie (driclime "oryginal" windshirt ma tylko jedną na piersi) oraz rolowany kaptur w kołnierzu (tadam). Jeśli nie za bardzo ten patent "wypali" pewnie ściągnę windshirt z kapturem, który spokojnie można upchnać do plecaka np. latem założyć tylko  na koszulkę jak mocno wieje, wiosna/jesień na polar 100 lub stretcha a zimą na wysłużoną 200.
IMHO należy pójść w rozwiązania bez membran, gdyz zapewniają dużo lepszy komfort termiczny niz membranowe. Czy nieprzewiewność 100% jest jakoś bardziej odczuwalna niż np. 90% ? Nie ma pojęcia - mojego softa raz lekko zaczęło przewiewać - wiał halny i delikatnie odczułem jak jakiś zefirek się przedziera przez tkaninę, ale jako że podchodziłem i było mi i tak gorąco odebrałem to jako błogosławieństwo  Duży uśmiech Potem ubrałem kurtkę zewnętrzną, bo stanąłem i nie tyle mnie przewiało, co zacząłem po prostu stygnąć i ubierałem wszystko co miałem w plecaku  na postój.
Ciekawe podejście ma firma Klattermusen - nie robią nic w 100% wiatroszczelnego (z wyjatkiem kurtek przeciwdeszczowych) twierdząc właśnie, że w nawet najcięższych warunkach przydaje sie odrobina ekstra wentylacji podczas wysiłku, a na postoju i tak powinno się założyć warstwę docieplającą. Taka idea mnie przekonuje i również u mnie się sprawdza.

[chciałem dodac ikonkę wiadomości "uwaga długi elaborat" ale takiej nie ma]
Zapisane

Sklep Grappa Kraków
chróściel

Offline Offline


the dark side of www.outdoor.org.pl


WWW
« Odpowiedz #2 : Luty 13, 2007, 10:07:57 »

[chciałem dodac ikonkę wiadomości "uwaga długi elaborat" ale takiej nie ma]

ale z racji opisu wycieczek przez Stopę & Agę wydłużyłem wielkość postów z 20 000 znaków do 200 000 Duży uśmiech. możesz zatem szaleć Duży uśmiech

Atanor, weż zobacz ten temat: HiMountain Stormy Pass III. Mariusz prosił mnie swojego czasu o porównanie tego Stormy z Vaude High Ventilation. może ten drugi nie jest szczytem SS-lej myśli, ale w końcu do tej grupy należy. na plus SS jest jak dla mnie, to co napisał Vick: ma jakieś tam możliwości grzewcze. ale wszystko inne składam na plus dla WS. mam również kamizelkę (pomińmy to milczeniem) SS z WB 400, ale dalej podtrzymuję swoje zdanie co do WS. osobiście, gdybym miał wybierać między WS a SS, nie zastanawiałbym się wcale i kupił to pierwsze. WS ma do tego jakąś tam bryzgoszczelność i np kilka godzin w mżawce na rowerze nie jest w stanie go pokonać- materiał zewnętrzny chłonie wilgoć bez dwóch zdań, ale nic nie przemaka jak to jest w przypadku SS. co do różnic w wadze- High Ventilation jest np cięższy, no ale kamizelka to naprawdę pióreczko Duży uśmiech . z tymże to są już różnice w gramach. Stormy Pass daje się też bez problemu zwinąć w kosteczkę malutkich rozmiarów. na pewno obydwa rozwiązania mają swoje plusy i minusy, ale ja obstawiam WS.
Zapisane

To my, wezwani na śmierć, my, cień Samuraje, Samuraj się nie poddaje!


Born in the PRL!
atanor

Offline Offline


OTdoor.ot.pl


WWW
« Odpowiedz #3 : Luty 13, 2007, 13:52:51 »

Hmmm...
Bugablosa odradzasz tylko ze względu na dużą objętość? Ja jestem tylko minimalista wagowy i to ze względów zdrowotnych.
Też się zastanawiałem nad opcją "ortalionu" Tour Hannaha z Tactelu, ale w zaściankowej stolicy Dolnego Śląska nie można takich rzeczy pomacać, tym bardziej rzeczy z Pertexu. Kto z tego szyje i ile kosztuje?
Dla mnie fleecowy WS jest za mało uniwersalny (no i promocja się skończyła:).  Trudniej jest coś takiego zaimpregnować.
Zapisane


 
atanor

Offline Offline


OTdoor.ot.pl


WWW
« Odpowiedz #4 : Luty 13, 2007, 22:49:45 »

I jak się mają właściwości Polartec Wind Pro (np. HiM Scandia) do tkanin stricte softshellowych?
Zapisane


 
walter02

Offline Offline



WWW
« Odpowiedz #5 : Kwiecień 26, 2007, 21:01:22 »

Kochani!
Tak sobie ostatnio myślałem, że wszystko idzie do przodu i jakoś czas zrewidować model ubierania się. 
U mnie najpierw były bawełniane podkoszulki na to  koszule flanelowe na to stary, powyciągany wełniany sweter i jeżeli gwizdało to ortalion (brezentowych kangurek nie pamiętam za dobrze, aczkolwiek na pewno miałem jedną taką). Później przyszła era pstrokatego polara, następnie polara w normalnych kolorach w połączeniu z kurtką membranową. 
I stanęło. Dalej nie chce iść.
Od kilku lat słyszymy o softshellach, bezmembranowych cudach, w których można spokojnie chodzić w 90% czasu, bo super oddychają i nie przemakają od razu...Jednak jako człowiek dociekliwy wszelakie tego typu teksty zwykłem interpretować z dupy strony tzn ze strony tych brakujacych 10% , tzn tego czasu, kiedy gwiździ nieprzytomnie albo leje wiadrami z nieba.
Co wtedy?
Czy nie pweniejsze jednak jest podejści hardshellowe, jeżeli i tak chcemy być przygotowani na wszystko?

Czy nie lepiej na ślub w garniturze, a na basen w kąpielówkach?

Zapodawacie, proszę Wasze zdanie..
Zapisane

chróściel

Offline Offline


the dark side of www.outdoor.org.pl


WWW
« Odpowiedz #6 : Kwiecień 26, 2007, 21:09:40 »

jako wujek Stasiu kochający rozwiązania membranowe, uważam, że nie ma jak dobry WS, w którym lepiej deczko się spocić niż zostać przewianym maksymalnie, bo się lepiej oddycha softowi. nie wyobrażam sobie czegoś co mnie nie uchroni w 100% przed wiatrem w chwili przebywania na grani w Tatrach, czy Karkonoszach, albo choćby Biesach w zimie. i Atanor nie wcinaj się, że SS jest lepszy, bo ja swojego gorka założyłem ostatnio w Tatrach dwie godziny przynajmniej po Tobie Duży uśmiech Duży uśmiech Duży uśmiech.
poza tym na moje SS szybciej przemaka niż WS na deszczu, a jeśli ktoś mówi, że ten pierwszy wysycha szybciej, to chyba mówi o zamoczeniu w mżawce- po całkowitym przemoknięciu WS schnie w porównaniu z SS, połowę czasu krócej. poza tym WS ma bardzo długi okres czasu tolerancji mżawki i przez kilka godzin we mżawczce i lekkim deszczu po prostu nie przemaka!
SS precz!!!
Zapisane

To my, wezwani na śmierć, my, cień Samuraje, Samuraj się nie poddaje!


Born in the PRL!
atanor

Offline Offline


OTdoor.ot.pl


WWW
« Odpowiedz #7 : Kwiecień 26, 2007, 21:22:25 »

Wiesz... gdybym miał kaptur lub jakąś wiatroodporną czapkę to w ogóle bym nie założył gorka. Nawet w słonecznej pogodzie i zimnym wietrze marzę o kapturze. Duży uśmiech
Po drugie mój soft jest z membraną, więc jest bardziej podobny do Twojego WS niż do tru softów.
Po trzecie założyłeś swojego gorka, choć było poniżej zera i nie padał śnieg. Dlaczego?
I nie jestem przeciwnikiem WS, ale gładkie z zewnątrz jest o wiele praktyczniejsze niż fleece do którego np. przylepia się śnieg.
Zapisane


 
atanor

Offline Offline


OTdoor.ot.pl


WWW
« Odpowiedz #8 : Kwiecień 26, 2007, 21:25:17 »

i może ustalmy sobie definicję żebyśmy się rozumieli:
softshell jest bez membrany
hardshell to kurtałka
a windstopper? gładki lub fleece? może osobna kategoria membran wiatroodpornych?
Zapisane


 
chróściel

Offline Offline


the dark side of www.outdoor.org.pl


WWW
« Odpowiedz #9 : Kwiecień 26, 2007, 21:26:09 »

bo mi zimno było- w WS nic nie grzeje, a pod spodem miałem tylko koszulinę.
Zapisane

To my, wezwani na śmierć, my, cień Samuraje, Samuraj się nie poddaje!


Born in the PRL!
walter02

Offline Offline



WWW
« Odpowiedz #10 : Kwiecień 26, 2007, 21:35:25 »

definicja na chłopski rozum jest następująca:
hardshell = 0 kompromisów jeżeli chodzi o wodo - wiatroodporność na rzecz oddychalności
softshell = zgadzamy się na pogorszenie wodo i wiatroodporności na rzecz maksymalnej oddychalności (paroprzepuszczalności), bo wierzymy, że to jest najważniejsze. Co pociąga za sobą brak membrany typu GORE

Może ktoś zna / wysłowi (wypisze) inną definicję ?
Zapisane

Starszy_Pan

Offline Offline


Jeszcze jeden z "Klubu Miłośników Kofoli"


WWW
« Odpowiedz #11 : Kwiecień 26, 2007, 22:07:40 »

A windstoper ??
Zapisane

And he saw a dangerous soul of the Man...
walter02

Offline Offline



WWW
« Odpowiedz #12 : Kwiecień 26, 2007, 22:15:49 »

to jest problem, nie wiem, gdzie go zaliczyć:
patrząc na filozofię ubierania się, to byłbym bardziej skłonny przypisać go do hardshelli - zastosowanie membrany Gore Windstoper ma na celu przede wszytkim całkowitą ochronę przed wiatrem. To, że zachowujemy jakąś tam oddychalność (moim skromnym zdaniem wystarczającą) - to dobrze, ale głównie chodzi o tą wiatroodporność.
Zadaniem windstopera nie jest zapewnienie dwóch rzeczy na 90% poziome, tylko jednej na 100% i drugiej na jak najlepszym możliwym
Zapisane

chróściel

Offline Offline


the dark side of www.outdoor.org.pl


WWW
« Odpowiedz #13 : Kwiecień 26, 2007, 22:16:32 »

WS to wg mnie HardShell.
Zapisane

To my, wezwani na śmierć, my, cień Samuraje, Samuraj się nie poddaje!


Born in the PRL!
madmun

Offline Offline


Karateka Tsunami 9 dan :-)


« Odpowiedz #14 : Maj 10, 2007, 03:48:19 »

Wracając do tematu mogę tylko powiedzieć SS ma o wiele więcej minusów niż dobry WS .
Zapisane

R.T.F.M
Strony: [1] 2 3 4 ... 16   Do góry
Drukuj
Skocz do: