Autor Wątek: [Czapki uszatki]  (Przeczytany 4055 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Marshall



  • Pomógł: 1
  • fotograf

    • AdamMarczak.com
[Czapki uszatki]
« dnia: Wrzesień 13, 2013, 10:51:06 »
Chciałbym sobie na zimę kupić czapkę uszatkę ale zupełnie nie mam pojęcia co dobre.

Na znanym portalu aukcyjnym zatrzęsienie tego, czapki od 5 zł (poważnie!) do 200.
Nie chcę kupić gówna w którym mi się łeb zapoci, możecie cos polecić??

Znalazłem cos takiego: http://shop.satila.com/aktse-p-213-c-166.aspx
Dobre to?

Moze ktoś z Was używa uszatek i może powiedzieć coś w temacie?


misio


Odp: [Czapki uszatki]
« Odpowiedź #1 dnia: Wrzesień 13, 2013, 11:00:03 »
W tym się zawsze łeb zapoci, bo musi: to są rzeczy na naprawdę niskie temperatury.
Oczywiście mówię o dobrze wykonanych czapkach a nie jakiejś tandecie.
Ja tam przeszedłem z tego na kominiarkę, bo jest to o wiele wygodniejsze i właśnie człek się nie zapoci w nich tak mocno.

Offline ramol



  • Pomógł: 23

Odp: [Czapki uszatki]
« Odpowiedź #2 dnia: Wrzesień 13, 2013, 12:49:16 »
Czapka, którą pokazałeś to typowa miejska czapka na mocne zimy. Jeżeli się ruszasz to na 100 % się zapocisz. Na wygwizdów , gdy się przemieszczam i pocę zakładam pod to cienką kominiarkę,
Na poważne mrozy polecam uszatki futrzane. Świetne szyją Kazachowie z wilka i lisa, Mongołowie podszywają materiał futrem z psa. Na normalne zimy dobre są czapki dwuwarstwowe tyou materiał wełnopodobny plus windstoper od środka.

Offline Ivan

Odp: [Czapki uszatki]
« Odpowiedź #3 dnia: Wrzesień 14, 2013, 08:29:47 »
Znalazłem cos takiego: http://shop.satila.com/aktse-p-213-c-166.aspx
Dobre to?

Moze ktoś z Was używa uszatek i może powiedzieć coś w temacie?
Kupiłem żonie prawie identyczną bo taka była moda. Wykonanie dobre, ale czapka używana tylko po mieście, więc co tam można o oddychalności mówić... Głowa się jej nie poci, ale i wysiłek prawie zerowy.

Offline crimson



  • Pomógł: 123
  • rocznik '89

    • Status GG
    • Mój stan Skype
    • www.outdoor.org.pl
Odp: [Czapki uszatki]
« Odpowiedź #4 dnia: Wrzesień 14, 2013, 09:23:23 »
mam wrażenie - nie wiem, być może się mylę - ale Marshall poszukuje uszatki nie do biegania zimową porą, czy łojenia zimą w górach, ale do łażenia w niej po mieście
nie jestem całkowicie bezużyteczny, przecież zawsze mogę służyć za zły przykład

stormbringer coming time to die

Odp: [Czapki uszatki]
« Odpowiedź #5 dnia: Wrzesień 14, 2013, 22:15:44 »
Jak to już zostało ustalone w uszance trudno jest się nie zapocić... Tą którą mam, Fjällräven Nordic Heater, darzę wielką sympatią, jest naprawdę ciepła i mroźny wicher jej niestraszny. Przy średnim wysiłku spacerowym super, miło się też na niej siedzi. Jeżdżę też, w zasadzie zjeżdżam, w niej na rowerze. Futro jest trochę przydługie, ale ma to swoje zalety.

Offline Marshall



  • Pomógł: 1
  • fotograf

    • AdamMarczak.com
Odp: [Czapki uszatki]
« Odpowiedź #6 dnia: Wrzesień 26, 2013, 07:59:17 »
 :)

Dzięki za Wasze opinie! Ja wprawdzie nie szlajam się tak jak większość z Was po górach ale to też nie ma być czapka na spacerki po mieście.  :)

Dużo łażę i przesiaduję w lasach (bushcraft) więc o takiej czapce zastanawiam się własnie pod tym kątem. Myślę, że by się sprawdziła.
Najchętniej bym gdzieś pomacał taką czapkę dobrej jakości. Także będę polował...

Ale gdyby ktoś z Was gdzieś zauważył takie dobro - dajcie znać!!

Odp: [Czapki uszatki]
« Odpowiedź #7 dnia: Wrzesień 26, 2013, 22:01:43 »
Akrualnie poluję na http://www.arcteryx.com/product.aspx?language=EN&gender=Womens&category=Accessories&model=Hyllus-Hat
Bardzo fajnie to wygląda, na power shieldzie i kosmate wnętrze. Dostępność niestety bardzo marna.

Offline Misiakus



  • Pomógł: 20

Odp: [Czapki uszatki]
« Odpowiedź #8 dnia: Wrzesień 27, 2013, 14:26:08 »
Coś podpowiem bo jestem między innymi czapkoholik i razem mam ze 20 modeli ;)
Miałem 2 dni długowłosą FjallRavena i nie podpasowała mi. Raz, że nie trafiłem z rozmiarem ale głównie szału dostawałem przy samym przymierzaniu bo to futro łaskotało mnie w oczy ;) Z krótkim włosem są OK ale to było ponad moją normę.
Uszatek mam 5 sztuk z czego dwie lidlowe takie same tylko L i XL. Leżały tam jako czapka robocza. Z zewnątrz wiatroodporna od środka jakaś śliska podszewka pewnie z watoliną wewnątrz i futro na uszach. Ogólnie spokojnie się nadaje do chodzenia po mieście i do lasu a kosztowała koło 26 zeta. Wizualnie też Fajnie wykonana i nikt nie posądzi mnie o noszenie roboczej. Warto polować na kolejną promocję bo za ten pieniądz może być nawet jako zapasowa na poważniejsze mrozy.
Ogólnie warto czasem przejrzeć oferty z dopiskiem "robocza" w marketach typu Jula, Obi itp. albo sklepy z BHP. Trafiają się kulturalnie wyglądające czapy z dobrych materiałów dużo lepiej uszyte od tego co zwą też uszatka i leży tonami na serwisie aukcyjnym.

Ale zerknij na konstrukcje z uszami wzorowane na czapach peruwiańskich.
Zeszłej zimy kupiłem Kwarka z Polartec WindPRO, model Rycerska/Misiurka i ta się najlepiej sprawdza ze wszystkich do tej pory używanych, szczególnie do szybszego chodzenia gdzie pod czoło w uszatkach wkładałem kawałek cienkiej wełny jako sączek na pot ;) Jestem rozmiarowo między L a XL i kupiłem XL bo mniejsza gniotła mnie za mocno. Efektem tego mam za duże luzy między policzkami a uszami i jak dobrze dmucha to mam tam przeciąg.
Przed sezonem będę kombinował aby ją o 1cm samodzielnie zwęzić, wstawić gumkę po obwodzie i sznureczki do wiązania pod brodą i będzie idealna.
Oddycha dobrze, termika też satysfakcjonująca. Wiatroodporność na 4- ale z kapturem zestaw jest bardzo praktyczny. Do tego błyskawicznie wysycha czego nie mogę powiedzieć o 3/4 swoich uszatek. Do tego jest dość odporna na opad typu śnieg i mokry śnieg i po pół godzinnym łażeniu wystarczało ją strzepać aby mieć dalej czapkę suchą. Takie polarowe DWR.

Po latach chodzenia w uszatkach szczerze polecam bo jak trochę przyspieszysz to dużo  lepiej oddychają a do tego są po prostu konstrukcyjnie lżejsze i łatwiej kręcić głową itp ;) W większości przypadków mają tylko lekko podniesioną wiatroodporność więc jak dmucha albo pada, potrzebny jest kaptur.
Takie combo dużo lepiej mi się spisuje niż posiadane uszatki.
Mam też tego samego typu samoróbkę z BiPolartec 200 i wełny merino ale po zszyciu u krawcowej zesztywniała i odstaje przy uszach. Będę kombinował z nowymi modelem bo uzbierało mi się trochę wełny i polarów ale szycie czapek to jednak sztuka :)

Trzeba też uważać z daszkami przy wybieraniu. W starym Alpinusie z Polartec 200 mam daszek przez który mało widzę. Na śnieżycę to jest bardzo OK ale jak nie pada to muszę go łamać w pół i wyginać do góry aby widzieć kawałek nieba w oddali.
Szeleszczenie jest też bez względu na konstrukcję sporą wadą niektórych czapek. Zrobiłem sobie kiedyś czapkę z Polartec Windblock ale okazało się, że chodzi w niej nie mogę bo mnie szeleszczenie irytowało. Tak samo kupna czapka z Windstoperem od Gore.

Widziałem też pół roku temu w sklepie uszatkę Marmota. I ta była idealnym połączeniem zalet obu konstrukcji. Lekka, krótki włos, oddychający materiał wiatroodporny od zewnątrz, pewnie miała DWR albo możliwość impregnacji. W Sherpie wtedy 25% taniej była ale brakowało kasy a teraz pracy brak więc koło 200 zeta w ogóle jest poza zasięgiem chwilowo :/
Nie znalazłem jej nigdzie w necie ale wiem, że istnieje i będę szukał po jakiejś nowej pensji :)

Bywają też okresowo w Warszawie targi regionalne gdzie ze wschodu przyjeżdżają czasem całe kioski klasycznych uszatek z przeróżnych nie występujących u nas zwierzaków.
Oglądałem kiedyś z pożądaniem stoisko człowieka z Ukrainy, który miał ich chyba z setkę i każda inna :) Pomijając fakt, że nie było kasy a podobało mi się ich 12 :) to sporo mimo skóry i futra było zadziwiająco lekkich. Były też pancerne, grube i ciężkie ale spokojnie kilka nadawało się do zastosowań bushcraftowo-miejskich.
A takich stoisk było chyba ze 3 ...

Offline esperal

Odp: [Czapki uszatki]
« Odpowiedź #9 dnia: Wrzesień 27, 2013, 16:23:02 »
Akrualnie poluję na http://www.arcteryx.com/product.aspx?language=EN&gender=Womens&category=Accessories&model=Hyllus-Hat
Bardzo fajnie to wygląda, na power shieldzie i kosmate wnętrze. Dostępność niestety bardzo marna.
http://www.outdoorzy.pl/11988-arcteryx-czapka-hyllus-hat.html  Jakaś tam jest na stronie, ale pewnie chciałabyś najpierw przymierzyć..

Odp: [Czapki uszatki]
« Odpowiedź #10 dnia: Wrzesień 27, 2013, 21:02:52 »
Wzięłabym nawet bez mierzenia, ale wszędzie jest tylko ta niebieska, którą zalinkowałeś (dzięki), a ja chcę zieloną :(

Offline ina

Odp: [Czapki uszatki]
« Odpowiedź #11 dnia: Wrzesień 30, 2013, 15:04:43 »
To napisz do Czayi o ściągnięcie zielonej.
Mam małe cycki, ale duże jaja.

Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy cię zabraknie.

Pomoc dla Rodziny Dybla

Odp: [Czapki uszatki]
« Odpowiedź #12 dnia: Wrzesień 30, 2013, 22:38:40 »
To napisz do Czayi o ściągnięcie zielonej.
Dzięki za podpowiedź! Niestety u Czayi również brak.