Autor Wątek: [Rękawice] Vaude Softshell Gloves  (Przeczytany 4038 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline semow

[Rękawice] Vaude Softshell Gloves
« dnia: Grudzień 12, 2011, 17:38:21 »


Opis produktu za sklepem Avalanche

Wiatroodporne w 100 % rękawice ze wzmocnieniem w dłoni i w okolicach kciuka. Idealnedo wszystkich dynamicznych sportów górskich.
- wzmocnione wewnętrzna część dłoni z materiałem antypoślizgowych
- dziane mankiety
- ściągacz w nadgarstku
- materiał: (1) 100% Polyester with PU-Membrane, (2) 100% skóra, (3) 60% poliamid, 40% poliuretan

Nabyte trochę przypadkowo, tak zwana miłość od pierwszego wejrzenia :) a i dobra promocja zrobiła swoje. Generalnie z rękawiczkami to jest tak, że albo pasują albo nie ;D tak się składa, że rękawiczki Vaude mają krój bardzo dobrze dopasowany do mojej dłoni, więc założywszy je w sklepie od razu wiedziałem że to jest to. Istotne jest więc, aby nie były zbyt ciasne, co by skutkowało marznięciem palców, ani zbyt obszerne, bo luzy na czubkach palców i wewnątrz dłoni przeszkadzają w operowaniu wszelkimi gadżetami wymagającymi precyzji. 

Rękawiczki nie mają zbyt wiele materiału ocieplającego - składa się na to właściwie tylko poliestrowa wyściółka. Tym niemniej, wraz z materiałem zewnętrznym, wydają się być w miarę ciepłe. Membrana również w pewnym stopniu podnosi termikę (choć problemy z odprowadzaniem wilgoci będą, jak przypuszczam, z kolei ją obniżać). Na forsowne podejścia przy niskim mrozie lepiej więc zakładać cienkie rękawiczki typu powerstretch.

Sporą zaletą są całkiem solidnie wyglądające wzmocnienia wnętrza dłoni:


Jak widać producent poszedł po rozum do głowy i dodatkową warstwę skóry zainstalował dosyć nietypowo, zachodząca daleko na wierzch dłoni:




Obszar chwytny między kciukiem a palcem wskazując również został w ten sposób wzmocniony:


Jak widać w newralgicznych miejscach mamy więc dwie warstwy wzmocnień, do tego jeszcze gumowe nakrapianie. W połączeniu z wysoką precyzją tego typu rękawiczek otrzymujemy rzecz w sam raz do wszelkich operacji szpejowych.

Jak widać na zdjęciach, rękawiczki mają dosyć długie mankiety:


Wydaje mi się to dosyć fajnym rozwiązaniem problemu śniegu sypiącego się za rękaw kurtki w przypadku "lekkich" rękawiczek. O ile w grubych stosuje się często wielki mankiet zakładany na kurtkę, o tyle tutaj by coś takiego nie wchodziło w grę. Jak widać na pierwszym zdjęciu (moim) tu mankiet całkiem sensownie uszczelnia okolice nadgarstka.

Zobaczymy jak się spiszą w terenie ;D


Offline bobas



  • Pomógł: 18

Odp: [Rękawice] Vaude Softshell Gloves
« Odpowiedź #1 dnia: Grudzień 15, 2011, 00:11:20 »
Rzeczywiście wnętrze dłoni wygląda na pomyślane muszę je gdzieś na żywo obejrzec bo po za chodzeniem widział bym dla nich także rowerowe zastosowanie  :) sprawdziłeś już jak sobie radzą z wilgocią ? np. porównując do jakiś cienkich z windstopperem

Offline semow

Odp: [Rękawice] Vaude Softshell Gloves
« Odpowiedź #2 dnia: Grudzień 15, 2011, 15:05:19 »
Na razie tylko po mieście w nich łaziłem, w przyszłym tygodniu biorę w góry.

Offline bobas



  • Pomógł: 18

Odp: [Rękawice] Vaude Softshell Gloves
« Odpowiedź #3 dnia: Grudzień 15, 2011, 15:32:26 »
H** wcisneli mi je jakąś promocją  ;) Poszedłem je dzisiaj obejrzec bo w zasadzie zdecydowany byłem na Zanier frost. Nie dośc że bardzo mi się spodobały to zapłaciłem połowe tego co kosztują zaniery ;D

Offline Rychu

Odp: [Rękawice] Vaude Softshell Gloves
« Odpowiedź #4 dnia: Grudzień 15, 2011, 17:14:18 »
Fajny opis, fajne zdjęcia, fajne rękawiczki.
Tylko linkujesz do sklepu a tam jakieś inne.
Poszukałem więc na stronie HiMa a tam małe foto też inne, ale duże już te co obfociłeś. OCB? ???
"I hate the people destroying my plans..." Acid Drinkers

Galeria zdjęć :)

Offline semow

Odp: [Rękawice] Vaude Softshell Gloves
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 15, 2011, 18:51:57 »
Zdjęcie na stronie Avalanche jest od innego modelu.

Offline semow

Odp: [Rękawice] Vaude Softshell Gloves
« Odpowiedź #6 dnia: Grudzień 23, 2011, 11:00:20 »
Rękawiczki wziąłem na wycieczkę na Triglav w grudniu. Używałem w marszu z kijkami, jeśli było zbyt zimno na cienkie stretchowe, oraz do wejścia na szczyt - trochę z czekanem, trochę ferratą. O wygodzie ze względu na precyzję chwytu pisać nie będę, bo to oczywiste, natomiast istotne są dosyć spostrzeżenia odnośnie membrany i termiki.
Na podejściu z kijkami odprowadzała wilgoć wystarczająco, z tym zastrzeżeniem że jak mi było już w nich zbyt gorąco zmieniałem na cienkie. Na postojach w ręce zbyt ciepło nie jest, w ruchu ok, nawet jeżeli jest solidny mróz.
Na szczyt ze schroniska: -13 stopni + wiatr 30-50 km/h, w porywach może i więcej, miejscami cisza. Chill pewnie w okolicach -25 stopni. Czekan trza wbijać po głowicę w śnieg, drugą rękę pakować również do śniegu (tutaj żałuję, że dwóch dziab nie wziąłem...), rękawice są ciągle w śniegu. Na zejściu to samo. Potem zaczyna się ferrata, więc przepinanie karabola + jeżdżenie rękawicą po stalówce. Czasem trzeba korzystać z chwytów, czyścić ze śniegu.
Po zejściu (3,5 h) skóra na wewnętrznej stronie była namoknięta, w środku lekko wilgotne. Żadnych uszkodzeń na skórze.
Cały czas pełen komfort termiczny. Wiatru w rękawiczkach nie czuć (ale to oczywiste).
Co jest istotne - mimo pakowania łapy po łokieć w śnieg, nic się nie sypie do rękawa, nie musiałem do tego zaciągać mankietów kurtki.



Jak dla mnie sprawdziły się na 6.